Święta są pułapką szatana…

 Choinka

„Nie chciałbym, bracia, żebyście nie byli świadomi, że nasi ojcowie wszyscy, co prawda, zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze, i wszyscy byli z Mojżeszem, zanurzeni w obłoku i morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a tą skałą był Pomazaniec” – 1 Koryntian 10: 1-4.

Wszyscy dostąpili takiego samego przywileju i zaszczytu, ale…

„Ale w większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni. Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie pożądali złego, tak jak oni pożądali” – 1 Koryntian 10:1-6.

Nie ten co dobrze zaczął, lecz ten co wytrwał do końca będzie mógł spożywać owoce swojej wiary. Paweł potępił Israelitów, za pożądanie zła.

Dalej Paweł nam wyjaśnia:

„Nie bądźcie też bałwochwalcami jak niektórzy z nich, według tego, co jest napisane: Zasiadł lud, by jeść i pić, i powstali, by się bawić” – 1 Koryntian 10:7.

Paweł cytuje z księgi Wyjścia. Zobaczmy jak doszło do tego grzechu.

„A wziąwszy je z ich rąk nakazał je przetopić i uczynić z tego posąg cielca ulany z metalu. I powiedzieli:
– Israelu, oto bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej.
A widząc to Aaron kazał postawić ołtarz przed nim i powiedział:
– Jutro będzie uroczystość ku czci JHWH.
Wstawszy wcześnie rano, dokonali całopalenia i złożyli ofiary biesiadne. I usiadł lud, aby jeść i pić, i wstali, żeby się bawić” – Wyjścia 32:4-6.

Widzimy, że mimo ulania cielca Aaron nakierowuje na kult JHWH, jakby chciał powiedzieć, że ten cielec symbolizuje Boga, który ich wyprowadził z ziemi egipskiej.

A jednak lud grzeszy jedząc, pijąc i bawiąc się. Składają ofiary całopalne i biesiadne, czyli część ofiar nie jest spalana tylko spożywają je razem.

Niektórzy tłumacze nazywają te ofiary współuczestnictwa.

Poganie także składają tego typu ofiary i jedzą je później lub tanio sprzedają biednym. W tym przypadku jednak Hebrajczycy robią tak jak wcześniej poinstruował ich Bóg.

W tej samej księdze Wyjścia ale wcześniej czytamy:

„Uczynisz Mi ołtarz z ziemi i będziesz składał na nim twoje całopalenia, twoje ofiary biesiadne z twojej trzody i z bydła na każdym miejscu, gdzie każę ci wspominać moje imię. Przyjdę do ciebie i będę ci błogosławił” – Wyjścia 20:24.

Wychodzi na to, że Israelici składają ofiary, a nawet je jedzą, zgodnie z tym czego Bóg sobie życzył.

W czym więc tkwi problem?

Dlaczego Bóg na nich się gniewa?

Ponieważ robią to dla cielca i nawet wzywanie imienia JHWH nie zmienia faktu, że jest to bałwochwalstwo. Nie wystarczy wiedzieć kogo ma się na myśli, trzeba też starannie wybrać sposób oddawania czci Bogu.

Ten przykład jest też przestrogą dla tych, którzy modlą się przed figurą lub obrazem. Tłumaczenie, że to tylko symbol pomagający w modlitwie, ale faktycznie modlimy się nie do figury tylko do Boga, jest niepoważne, czego dowodem jest powyższy przykład.

To oczywiste że Hebrajczycy nie uważali figury za Boga, tylko uznawali ją za symbol. Wyraźnie podkreślali, że cześć oddają Bogu, który ich wyprowadził z Egiptu. Mogli śmiało argumentować, że przecież nie ma innych bogów jest tylko jeden i oni właśnie mu składali cześć.

Taka argumentacja byłaby bez znaczenia, ponieważ zrobili coś, co Bóg im zabronił. Tak samo jest dziś z modlitwami, przy których używa się wizerunków, są bałwochwalstwem.

Ten przykład z jedzeniem, piciem i zabawą jest dla nas wyjątkowo ważny w kontekście obchodzenia wigilii Bożego Narodzenia lub Wielkanocy. Paweł za chwilę jeszcze wróci do ofiar biesiadnych. Zanim to zrobi, to wylicza jeszcze inne przewinienia Israela:

„Nie oddawajmy się też rozpuście, jak to czynili niektórzy spośród nich, i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące. I nie wystawiajmy Pana na próbę, jak wystawiali Go niektórzy z nich i poginęli od wężów. Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady. A wszystko to przydarzyło się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów. Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł” – 1 Koryntian 10:8-12.

Te upadki miały charakter proroczy, czyli zapowiadały podobne odstępstwa w przyszłości. Więc nie powinno nas dziwić kiedy dziś rozpoznajemy podobne przypadki oddawania czci niby Bogu, a faktycznie komuś innemu. Paweł zaraz wyjaśni kto odbiera tą błędnie zaadresowaną cześć.

Spisane to zostało po to, byśmy byli mądrzejsi i nie popełniali takich samych błędów. Mamy być ostrożni, by nie ulec złudnemu wrażeniu, że o to jesteśmy uczestnikami zbawienia, podczas gdy przez bałwochwalczy błąd jesteśmy skazani na zagładę.

W dalszych słowach znajdujemy pawłowe wyjaśnienie. Umieszczam je w dwóch przekładach mojego autorstwa.

Pierwszy jest dosłowny, a drugi kontekstowy:

18 – Spójrzcie na Israel według ciała. [Czy] nie spożywają ofiar, uczestnikami ołtarza będąc?
19 – Dlaczego to mówię? Ponieważ [czy] idolowa ofiara czymś jest lub idol czymś jest?
20 – Ale co ofiarowują, demonom a nie Bogu ofiarowują. Nie chcę zaś byście współuczestnikami demonów byli.
21 – Nie jesteście wstanie kielicha Pana pić i kielicha demonów. Nie jesteście w stanie [przy] stole Pana współjeść i stole demonów.
22 – Czy drażnimy Pana? Nie, bo [czyż] silniejsi [od] niego jesteśmy?
23 – Wszystko [jest] prawnie dozwolone, ale nie wszystko korzystne. Wszystko prawnie dozwolone, ale nie wszystko buduje.

Przekład kontekstowy:

18 – Spójrzcie na przykład cielesnego Israela. Czyż nie stają się wspólnikami ołtarza, spożywając, złożone na nim ofiary?
19 – Dlaczego powołałem się na ten przykład? Czyżby ofiara dla idola i sam idol posiadali jakąś wartość? Przeciwnie.

Skoro spożywasz ofiarę z ołtarza, stajesz się wspólnikiem ołtarza i oczywiście innych osób biorących udział w tej ceremonii. Paweł nie chce podnieść znaczenia, ofiarom składanym fałszywym bożkom, tylko pokazuje, że u pogan jest zasada identyczna.

W tym tłumaczeniu użyłem słowa idol, ponieważ słowo to istnieje w języku polskim i jest pochodzenia greckiego, czyli jest to pierwsze i podstawowe znaczenie tego słowa. Ukrywanie go w polskich tłumaczeniach za pomocą synonimów typu bożek i bałwan, niepotrzebnie odwraca uwagę od podstawowego znaczenia tego słowa.

Prowadzi to do tego, że nawet młodzież chrześcijańska składa deklaracje typu: „moim idolem jest….”. Nieświadomie, ludzie wynoszą do rangi bóstwa i składają deklarację wiary w człowieka, muzyka, aktora lub innego celebryty.

W dalszych słowach Paweł wyjawia, komu naprawdę oddają cześć ci, co źle adresują swoje modlitwy lub ofiary:

20 – To co ofiarowują z myślą o Bogu, faktycznie ofiarowują demonom. Nie chcę byście stali się wspólnikami demonów.

Tak więc, mimo że nie ma innego Boga w pełni tego słowa znaczeniu, to jednak są demony i one odbierają cześć źle skierowaną. Dlatego Israelici robiąc cielca oddawali cześć jakiemuś demonowi, którego ten cielec reprezentował.

Nie miało żadnego znaczenia usprawiedliwiającego, że przecież Israelici wyraźnie mówili, że chodzi im o Boga, który ich wyprowadził z ziemi egipskiej, ani nawet użycie imienia JHWH. Między Bogiem prawdziwym i ich ofiarą stanął cielec.

Podobnie robią ludzie błąd z używaniem imienia, które nie należy do Boga i Pana naszego Jeszu. Ono również staje między Bogiem i Panem, a ich modlitwami.

21 – Nie możecie z kielicha Pana pić i z kielicha demonów. Nie możecie przy stole Pana wspólnie jeść i przy stole demonów.
22 – Czybyśmy chcieli pobudzać do zazdrości Pana? Czyżbyśmy byli silniejsi od Niego?
23 – Wszystko jest prawnie dozwolone, ale nie wszystko jest korzystne. Choć wszystko jest prawnie dozwolone, to jednak nie wszystko buduje.

Trzeba dużej rozwagi, bo jak polskie przysłowie przekonuje, „diabeł tkwi w szczegółach”. Teoretycznie wolno nam wszystko, ponieważ nie mamy prawa zapisanego na papierze, ani na kamiennych tablicach tylko w naszych sercach.

Brak spisanych i szczegółowych praw nie oznacza jednak, że wszytko jest dobre i godne polecenia. Po to dostaliśmy przykłady ze starożytności, by z pomocą naszego sumienia uniknąć bałwochwalstwa, także przez uczty o charakterze religijnym.

Szatan stosuje wciąż te same metody i zostały nam one ujawnione.

Cenne rady pod kątem uczt religijnych, dostarcza również księga Objawienia:

„Ale mam nieco przeciw tobie, bo masz tam takich, co się trzymają nauki Balaama, który pouczył Balaka, jak podsunąć synom Israela sposobność do grzechu przez spożycie ofiar składanych idolom i uprawianie rozpusty. Tak i ty także masz takich, co się trzymają podobnie nauki nikolaitów. Nawróć się zatem! Jeśli zaś nie – przyjdę do ciebie niebawem i będę z nimi walczył mieczem moich ust” – Objawienie 2:14-16.

Balaam namówił pogańskich sąsiadów Israela do ściągania ich na uczty, na których spożywali pokarmy ofiarowane (poświęcone) fałszywym bożkom i także dopuścili się niemoralności. Proroczym odpowiednikiem tych wydarzeń okazał się Mikołaj i jego zwolennicy.

Nazwa nikolaici wywodzi się od greckiego imienia Nikolaos. Byli to chrześcijanie, którzy utrzymywali kontakty z poganami na ucztach i przy tej okazji spożywali pokarmy ofiarowane idolom, a także wdawali się w niemoralne kontakty.

Przy okazji świąt Bożego Narodzenia, pojawia się święty Nikolaus w długiej siwej brodzie, czerwonym ubranku i workiem prezentów. Ponieważ polski kościół uznaje odpowiedniki imion, więc nazywa go świętym Mikołajem. Są jednak kraje, gdzie oryginalne imię pozostało.

Mamy więc zapisaną dla naszego pouczenia historię Balaama, który dla pieniędzy doprowadził do grzechu Israelitów, jedną z metod zwodzenia były uczty religijne. Późniejszym proroczym spełnieniem okazały się zwyczaje wprowadzone przez nikolaitów, czyli zwolenników Mikołaja.

To drugie zwiedzenie trwa do dnia dzisiejszego i także towarzyszy mu uczta o charakterze religijnym, ku czci boga, który się narodził.

Tylko, że Bóg prawdziwy na Ziemi się nie narodził. Syn Boży urodził się jako człowiek i kładł na to swoje człowieczeństwo duży nacisk.

Skoro więc Chrystus w chwili urodzin nie był Bogiem, to który bóg jest w wigilię Bożego Narodzenia czczony?

Z historii wiemy, że różni Bogowie o różnych imionach rodzili się w nocy z 24 na 25 grudnia. Miało to związek z kultem słońca, ponieważ od tej pory dzień stawał się coraz dłuższy.

Święta Bożego Narodzenia są pułapką prowadząca do bałwochwalstwa.

Krzysztof Król z Jeszu.pl

 

P.S. Czy wolno modlić się do obrazów? => Bezpłatnie

Form by (e)NeTes



Foto: Envanto Elłements By mblach

15 Responses to “Święta są pułapką szatana…”

  • Tomek on 17 grudnia 2017

    Panie Robercie nie bardzo rozumiem przecież dla mnie wigilia to tylko tradycja żeby wspólnie z najbliższymi zjeść posiłek i życzyć sobie nawzajem dobrych rzeczy, co w tym złego? Ja nigdy nie łącze ją z jakimiś wydarzeniami religijnymi tak samo jak imieniny i tym podobne spotkania towarzyskie, jeśli bym zasiadał do wigilii na cześć Bożego narodzenia to byłoby to bałwochwalstwo a tak to tylko Polska tradycja jak dla mnie.
    Uważam że dziś ludziom brakuje kontaktów między ludzkich, rodzinnych, jeśli zabierzemy takie wspólne spędzanie choćby parę godzin razem ludziom to co zostanie? Tv, smartfon, laptop i że ojciec z synem a brat z bratem stracą kontakt.
    Pozdrawiam.

  • michał on 17 grudnia 2017

    Zatem krótko poproszę obchodzić święta czy nie ?

  • Anonimowy on 17 grudnia 2017

    Co to za bóg, który każe sobie składać ofiary z nikomu winnych istot? Czyż to nie rozkazy iście szatańskie?

  • Robert on 18 grudnia 2017

    Michał – nie obchodzić.

  • Robert on 18 grudnia 2017

    Anonimowy,

    polecam poznać trochę historii.
    W tamtym czasie powszechne było składanie ofiar z dzieci różnym bożkom, najbardziej baalowi.
    Dzisiaj jest to trudne do zrozumienia, ale każda rodzina pogańska, musiała złożyć w ofierze swoje dziecko.
    Ten kult/zwyczaj dotarł do Izraela.
    Bóg zabronił składania ofiar z dzieci.
    Jednak Izrael był nieposłuszny, dlatego pozwolił na składanie ofiar ze zwierząt.
    Później tego wszystkiego zabronił.

  • Tomek on 18 grudnia 2017

    czy wigilia jeśli ją traktujemy jak tradycję to też jest grzechem?
    a choinka? co jest złego w tym że rodziny siadają do wspólnego posiłku w imię tradycji?bo ja tak to widzę jako tradycję.

  • Robert on 18 grudnia 2017

    Tomek

    to są pogańskie zwyczaje, nie związane z wiarą, którą przekazał Chrystus apostołom.
    Za apostołów nie było takiego święta jak: Boże Narodzenie.
    Nie mogło być, ponieważ Chrystus będąc człowiekiem, nie był Bogiem, tylko Mesjaszem, Synem Boga, Pomazańcem, Chrystusem, Synem Człowieczym, Zbawicielem.

  • Tomek on 19 grudnia 2017

    zgadzam się w 100% z Panem, ja też staram się opierać wiarę tylko na Biblii, natomiast spotkanie wigilijne 24 grudnia to dla mnie tylko i wyłącznie tradycja i okazja do spotkania z bliskimi nie utożsamiam tego spotkania z świętami Bożego Narodzenia , święta to dla mnie czas wolny od pracy i okazja do odwiedzin rodzinnych.
    Czy takie rozumowanie prowadzi mnie do grzechu?
    Pozdrawiam.

  • Anonim on 19 grudnia 2017

    Panie Robercie,

    Przy całym moim szacunku do Pana, dla mnie osobiście jest to niepojęte jak możemy mówić o miłosiernym, wszechmogącym bogu, który pozwala mordować niewinne istoty, które stworzył bo ktoś tam jest nieposłuszny.

    Generalnie to nasza rzeczywistość daje nam możliwości do czynienia strasznym rzeczy, a przecież można było stworzyć świat na innych lepszych zasadach, niekoniecznie idealny, ale przynajmniej taki, żeby nie było wojen, mordowania, pedofili i innych kompletnie niepotrzebnych rzeczy. Jakbyśmy w zwykłym życiu nie mięli mnóstwa problemów takich jak na przykład relacje międzyludzkie. Dogadaj się z przełożonym, który cię irytuje, ale musisz znosić jego humorki bo nie będziesz miał za co żyć. Poznaj jakąś fajną dziewczynę, która jednak ma jakieś zapędy poligamiczne alb0 jeszcze jakieś inne dziwactwa. Tego jest mnóstwo. Po co jeszcze te morderstwa ktoś wymyślił. Czasem to człowiek ma wrażenie, że masoneria ma racje i bogiem faktycznie jest szatan.

    Co do artykułu, przy całej mojej niechęci do biblii i chrześcijaństwa, zakładając, że jednak bóg istnieje, a nieświadomi ludzi, czczą narodziny szatana zamiast swojego boga. Przerażająca manipulacja.

  • Michał on 20 grudnia 2017

    Panie Robercie,
    a co ze zdaniem Chrystusa do Piotra: „A ja zaś ci mówię, że ty jesteś Skała i na tej skale zbuduję moją społeczność (kościół), i bramy otchłani nie przemogą jej. Dam ci klucze królestwa niebios, i co byś związał na ziemi, będzie związane w niebiosach, i co rozwiązałbyś na ziemi, będzie rozwiązane w niebiosach”. Czyli nadaje prawo do kierowania wspólnotą wiernych gdy Chrystus wstąpi do nieba. To prawo przechodzi na kolejnego papieża. Jeden z nich ustanowił święto, w którym wierni mogą wspominać moment gdy Bóg zesłał Syna swego na Ziemię. W naszym ludzkim rozumieniu „narodzenie”, bo inaczej nie pojmujemy aktu przyjścia na świat. Nazwa „Boże Narodzenie” (BN), fakt, nie jest może najlepsza ale ustanowiona przez następcę Piotra, który był następcą samego Chrystusa.

    A co do argumentu: „Za apostołów nie było takiego święta jak: Boże Narodzenie.” Ok, ale co z tego? Nie mieli tego święta bo nie było takiej potrzeby. Było bardzo wiele osób, które pamiętało działalność Zbawiciela i mogli codziennie rozważać inne wydarzenia. Cieszyć się żywą wiarą bo pamiętali co się działo kilka, kilkanaście lat temu. My nie mamy tego luksusu pamiętania tych wydarzeń lub słuchania napełnionych Duchem Apostołów.

    Poza tym, patrząc jak świat walczy teraz z Bożym Narodzeniem. Zmieniając nazwy, zabraniając wystawiania szopek, itp itd dochodzę do wniosku że walczy z Bogiem. Pan sam sporo o tym pisze że walka jest na poziomie duchowym i materialnym. Jeśli Pan ma rację to świat walczy z bałwochwalczym świętem? Czyli szatan nie chce aby ludzie grzeszyli? Moim zdaniem – walczy z BN bo to święto przypomina nam że na świat przyszedł Zbawiciel.

    Proszę mnie poprawić jeśli błędnie myślę.

    Pozdrawiam.

  • Robert on 21 grudnia 2017

    Michał

    1 – Proszę dokładnie przeczytać dzieje apostołów i Piotra.
    Piotr nie był szefem apostołów.
    Kiedy rządzono społecznością wybranych, Piotr często przebywał w trasie, dlatego nie mógł zarządzać.

    Werset ten tak brzmi:
    „Ja-także z-kolei Tobie wykładam* jako-że Ty jesteś Kamieniarz (Piotr) a na o-to tym kamieniu** zbuduję moich tych Powołanych***.”

    Proszę nie używać argumentów biblijnych z np. tysiąclatki.
    Proszę kupić sobie Nowy Testament interlinearny Popowskiego – tam jest i po grecku i po polsku.

    Zadaniem Piotr było nieś prawdę do obrzezanych:
    Galatów 2:7 … stwierdziwszy, że mnie zostało powierzone głoszenie dobrej nowiny wśród nieobrzezanych, podobnie jak Piotrowi wśród obrzezanych”.
    Dzieje 15: 7 „Po długiej wymianie zdań przemówił do nich Piotr: «Wiecie, bracia, że Bóg już dawno wybrał mnie spośród was, aby z moich ust poganie usłyszeli słowa Ewangelii i uwierzyli”.

    Paweł miał pretensje do Piotra i zwrócił mu uwagę, że przebywa z poganami.

    2 – szatan walczy z kk, ponieważ bliżej błądzącym chrześcijanom do poznania prawdy, niż muzułmaninowi czy buddyście.

  • Michał on 22 grudnia 2017

    Panie Robercie,
    mój cytat pochodzi z tłumaczenia interlinarnego Popowskiego, wydanie 9.
    1.

    Słowo „Petros” przetłumaczono na „Skała”, a nie Kamieniarz
    Słowo „ekklesian” przetłumaczono na „(społeczność)_zwołanych” z komentarzem „Taki jest sens słowa ‚Kościół'”, a nie „Powołanych”.

    Więc pewnie korzystamy z różnych wydań. Grekę sprawdziłem z innymi źródłami w internecie (np: https://biblehub.com/interlinear/matthew/16.htm) i wygląda dokładnie tak samo.

    Podsumowując: sens tłumaczenia w mojej wersji jest nieco inny niż to co Pan napisał.

    Powyższe przykłady z Listu do Galatów i Dziejów Apostolskich nie negują słów Chrystusa. Nie mówimy tu o „zarządzaniu”, tylko o prowadzeniu. Cały rozdział 15 z Dziejów mówi o tym jak Paweł i Barnaba postanowili udać się do Piotra i innych apostołów oraz starszych aby rozwiązać pewien spór. Dyskusja była żywiołowa i wiele osób się pewnie wypowiadało ale w Dziejach jest tylko cytat Piotra a potem Judy, który potwierdził tylko słowa Piotra. Paweł i Barnaba opowiadali co zdziałali podczas swoich podróży ale bez cytatów. Też nie znalazłem cytatu gdzie Paweł miałby pretensje do Piotra. Piotr był aktywnym apostołem, i został powołany do głoszenia ewangelii kościołowi a nie zarządzaniem kościołem. Nawet jak był w drodze to pisał listy i pouczał inne społeczności gdzie akurat nie był.

    2. W tytule stawia Pan tezę „Święta są pułapką szatana…” Czyli szatan wprowadził to święto żeby zwieść powołanych. Udało mu się to – święta są obchodzone. A teraz walczy ze swoim dziełem? Trochę to naciągane. Walka z Chrystusem oraz wszelkimi objawami okazywania wiary Chrystusowi są moim zdaniem dowodem na to że nie są dziełem szatana. Wiadomo, BN to komercyjne wydarzenie i zależy tylko od danego człowiek czy przeżyje ten okres jako pamiątkę zesłania na ziemię Chrystusa przez Boga czy kolejne syte kolacje + prezenty.

    Pozdrawiam,
    Michał

  • Rick on 23 grudnia 2017

    Jakie to łatwe zakwestionować krew męczenników i świętych Kościoła Katolickiego. A przecież żadna inna religia nigdy na ten poziom się nie wzniosła, aby oddać swe życie za innych w imię tej świętej wiary.
    Ta religia zbudowała potęgę Europy, tak że nawet dzisiaj- choć niewiele z niej już zostalo- inne narody jak Chińczycy podziwiają dokonania europejskiej muzyki, architektury, nauki, filozofii.
    Obecny wiek jest wiekiem pychy tych, którym zdaje się, że posiedli wiedzę. A przecież jest to wiek najciemniejszy ze wszystkich. I w takich czasach zamiast odwołać się do tego co sprawdzone przez wieki – próbuje się wprowadzić nową religię ?
    Tak to spełnia się to proroctwo o czasach zamętu. Ja do tego zamętu ani myślę ręki przyłożyć. Wręcz przeciwnie, do zasad przedsoborowych religii katolickiej chcę wrócić.
    Przestrzegam innych przed sianiem zamętu, czyli głoszeniem herezji i odciaganiem ludzi od wiary katolickiej – jedynej prawdziwej od Chrystusa aż po koniec świata.
    Jest On współistotny Bogu. Jest Osobą Boską. Każdy kto zaprzecza tej prawdzie będzie potępiony. Taka jest Nauka Kościoła.

  • Robert on 23 grudnia 2017

    Rick

    Zgadzam się jednym z tobą: należy wrócić do początków wiary.
    Tylko pytanie: dlaczego tak płytko sięgasz?
    KK powstało w IV wieku, natomiast wiara/zasady wiary zostały przekazane przez Chrystusa apostołom kilka wieków wcześniej.
    O tę wiarę mamy walczyć.

    Paweł pisze tak:
    Judy 1:3
    „Umiłowani, wkładając całe staranie w pisanie wam o wspólnym naszym zbawieniu, uważam za potrzebne napisać do was, aby zachęcić do walki o wiarę raz tylko przekazaną świętym”.

    Wiara została raz przekazana apostołom i o nią powinniśmy walczyć.
    Nikt nie ma prawa nic dołożyć do nauk Chrystusa i apostołów.
    Jeżeli jakaś religia ma wierzenia, których nie ma w Biblii, to jest fałszywa.
    O to walczmy!

  • Robert on 23 grudnia 2017

    Michał

    1 – Petros – weź teraz słownik z tej samej serii i zobacz tłumaczenia tego słowa.

    2 – Tak, w Pismach nie ma słowa „kościół”, tylko społeczność zwołanych.

    3 – Piotr wysłany przez apostołów:
    Dzieje 8:14
    „Kiedy Apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana“.

    Chrystus podał zasadę:
    Jana 13:16
    „Amen, amen, mówię wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał“.

    Piotr ma pretensje do Pawła:
    Galatów 2:11-14
    „Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył. Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba, brał udział w posiłkach z tymi, którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili, począł się usuwać i trzymać się z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z obrzezania. To jego nieszczere postępowanie podjęli też inni Judejczycy, tak że wciągnięto w to udawanie nawet Barnabę.
    Gdy więc spostrzegłem, że nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii, powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: «Jeżeli ty, choć jesteś Judejczykiem, żyjesz według obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie w sposób Judejski, jak możesz zmuszać pogan do przyjmowania zwyczajów judejskich?“.

    4 – szatan wie że kk to religia fałszywa, jednak bliżej chrześcijanom do prawdy chrystusowej, niż muzułmanom czy buddyście.
    Dlatego zwalczane są wszelkie religie, które posługują się Biblią.
    My na podstawie Biblii katolickiej, pokazujemy wiele fałszywych doktryn w kk.
    Tak jak teraz dzisiaj Franciszek nakazuje katolikom akceptacje GMO, globalizmu, przyjmowania islamistów, tak kiedyś kk przyjął fałszywe wierzenia, których nie ma w Biblii.
    Jeżeli katolicy zaczną analizować Biblie, to szatan ma problem, ponieważ zrozumieją prawdę raz przekazaną świętym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *