Papież uznał żydowski Talmud za księgę zakazaną

Talmud

Wieki temu, religia katolicka była potężna, wpływowa. Osoba, która porzucała katolicyzm była srodze karana, nawet z uwzględnieniem śmierci.

Mocno w tamtym czasie rozprawiano się z żydami.

Przypomnę kluczowe nazewnictwo, bez którego nie zrozumiemy religijnej geopolityki.

Słowo „żyd” odnosi się do przebierańców, Chazarów i innych narodowości, które przeszły na Judaizm. Biblijny Izrael nie nazywano żydami, w tamtym czasie nie istniało to słowo.

W poniższym tekście mowa jest o żydach już tych przebierańców, którzy podszywają się pod biblijny Izrael.

Proszę zwrócić uwagę, jaką siłę miała religia katolicka wieki temu. Dzisiaj skazanie za cokolwiek żyda przez hierarchów katolickich, oznaczałoby antysemityzm.

Zostałoby potępione przez cały świat. Bo świat to media, w większości z żydowskim kapitałem.

Nawet nie dopuszczają myśli, by ogłosić Talmud księgą zakazaną, jak zrobiono to wieki temu.

Dzisiaj można zauważyć słabnące znaczenie Kościoła Katolickiego.

Katolików można potępiać w każdej duże telewizji. Z żydami już tego nie wolno robić.

Dlatego tak ważny jest dzisiaj konflikt izraelsko-polski. Do tej pory tylko internet pisał o zagrożeniu żydowskim.

Obecnie w  wyniku zaplanowanej, zdradliwej, żydowskiej akcji przeciwko Polsce, politycy, społeczeństwo mają szansę spojrzeć inaczej na prawdziwy obraz żyda. 

Każdy napisany artykuł, każde wypowiedziane słowo jest olbrzymim krokiem wyrwania się ucisku talmudycznego judaizmu.

Nawet nie zdajemy sobie sprawę, ile po 199o roku po cichu, zrobione złego dla naszego narodu.

12 czerwca 1967 r. PRL zerwał stosunki dyplomatyczne z Izraelem. Nie bali się wtedy żydów. Dopiero sprzedajny rząd Tadeusza Mazowieckiego 27 lutego 1990 roku, wznowił dyplomatyczne stosunki z Izraelem.

Od tego czasu żydzi po cichu zdobyli olbrzymie wpływy w gospodarce. Omamili polityków, którzy boją się żydów jak ognia.

To musimy zmienić, aby nie okazało się za kilka lat, po cichu wykupili Polskę.

Wtedy żydowski parlament w Warszawie, bez problemu zmieni nazwę Polska na Judeopolonia

Zapraszam na tłumaczenie fragmentu zawartego w podręczniku Mikołaja Ejmerika, „El manual de los inquisidores”.

Robert Brzoza

A było to w roku 1230, kiedy Grzegorz IX dowiedziawszy się, iż „Talmud” jest pełen bezbożnych stwierdzeń i bluźnierstw wymierzonych w religię katolicką, nakazał jego spalenie. Wyrok papieski został wykonany przez kanclerza Uniwersytetu Paryskiego. Innocenty IV, następca Grzegorza IX, potwierdził ten wyrok oraz rozciągnął go na wszystkie te książki, których styl i zawartość naśladowały „Talmud”. 

A poza tym książka ta (i.e. „Talmud”) figuruje na Indeksie Ksiąg Zakazanych.

Biskup oraz inkwizytor uwięzili pewnego barcelońskiego Żyda, który się nazywał Astruch de Biena. Owego Żyda skazano za demonolatrię, do czego on też się przyznał.

Przyzywał on mianowicie diabła, oddawał mu cześć, prosił go o udzielenie odpowiedzi na pytania oraz odpowiedzi te uzyskiwał. Żyd ten pokazywał, iż nie uznaje władzy sądowej biskupa oraz inkwizytora, lecz twierdził, iż jedynie podlega on jurysykcji władcy świeckiego.

Został on zatrzymany oraz poddany nadzorowi biskupa miejscowości Le’rida. Sprawa ta została przedstawiona Kurii Rzymskiej w obecności papieża Grzegorza XI. Wysłuchano obydwie strony i papież polecił dwom kardynałom, aby nakazali oni biskupowi diecezji Le’rida, ażeby on w określonym terminie przekazał owego Żyda Astrucha biskupowi oraz inkwizytorowi Barcelony.

Owi kardynałowie wykorzystując swoje pełnomocnictwo nakazali biskupowi diecezji Le’rida, aby w przeciągu szesnastu dni przekazał tego Żyda biskupowi i inkwizytorowi Barcelony. Uzyskawszy wydanie tego Żyda nakazali mu, aby w katedrze barcelońskiej wyrzekł się publicznie swojej herezji w pierwszym dniu roku, czyli w święto Obrzezania Pańskiego, skazując go po wyrzeczeniu się na „wieczne więzienie” (po hiszapńsku prisio’n perpetua).

Nie katolicy byli gorsi, podejrzani…

Teoretycznie innowiercy nie powinni mieć żadnych problemów z inkwizycją. Przecież nikt o zdrowych zmysłach żyjący jako mniejszość wyznaniowa i etniczna nie miał zamiaru wdawać się w konflikt z panującą religią. Realia historyczne pokazują jednak, iż sytuacja innowierców zamieszkujących łacińskie kraje średniowiecznej Europy była zgoła inna. Bardzo trudno było unikać spięć z oficjalnym Kościołem. Każdy, kto nie był rzymskokatolikiem, był podejrzany, gorszy i w zasadzie nie mógł korzystać z praw dostępnych ogółowi rezydentów danego regionu.

Okoliczności te doprowadziły z biegiem czasu do licznych konwersji na religię rzymskokatolicką. Niektóre spośród nich były dobrowolne, inne zaś wymuszone. Oczywiście konwertyci tego rodzaju nie mieli prawa porzucenia nowej religii, nawet jeżeli zmuszono ich do takiego nawrócenia się. W zasadzie przyjęcie chrztu powinno być dobrowolne. W myśl prawa kanonicznego, chrzest przyjęty pod wpływem strachu i groźby był nieważny. Jednakże przepisy te nie były w okresie średniowiecza respektowane, jeżeli tylko odpowiadało to Kościołowi rzymskokatolickiemu.

Również dobrowolni konwertyci z czasem zauważali, iż nawrócenie się nie wiele im pomogło. W dalszym ciągu byli oni traktowani jako ktoś gorszy. Oprócz tego stracili oni swoje dotychczasowe środowisko, przyjaciół, rodzinę oraz styl bycia, który im odpowiadał. Skutkiem tego liczni dobrowolni i niedobrowolni konwertyci podejmowali próbę powrotu do religii przodków. Było to oczywiście zabronione i bardzo surowo karane, nierzadko śmiercią, ponieważ porzucenie wiary katolickiej było w tamtych czasach jednym z najcięższych przestępstw.

Odstępcy tego rodzaju stawali się „podopiecznymi” inkwizycji. W jednym z podręczników sztuki inkwizytorskiej pochodzącym z XIV wieku znajduje się relacja na temat obrzędu ponownego przyjmowania ochrzczonych Żydów do religii mojżeszowej wraz z listą pytań, które należy postawić tego rodzaju winowajcom, oraz opis rzekomych bluźnierstw ze strony Żydów wymierzonych w katolicyzm.

Ta ostatnia część relacji zawiera łacińskie przekłady pewnych hebrajskich modlitw, w których zdaniem inkwizytora Żydzi mieli złorzeczyć wyznawcom chrześcijaństwa. Tłumaczenia te zawierają nierzadko liczne hebraizmy składniowe, które z punktu widzenia składni i stylistyki łacińskiej są błędami. Autorem tego podręcznika jest francuski dominikanin, brat Bernard Gui (po łac. Bernardus Guidonis). Był on w pierwszych dekadach XIV w. inkwizytorem w okręgu Tuluzy. Na marginesie swojej praktycznej działalności w służbie Kościoła napisał on po łacinie podręcznik metodyczny dla inkwizytorów.

Podręcznik ten zajmuje się rozmaitymi współczesnymi herezjami, między innymi albigensami, katarami, czcicielami diabła oraz adeptami magii. Mały jego fragment poświęcony jest Żydom porzucającym wiarę katolicką i wracającym do religii przodków. Relacja ta została potem przejęta przez najsłynniejszy podręcznik sztuki inkwizytorskiej, „Directorium Inquisitorum”, napisany w drugiej połowie XIV wieku przez hiszpańskiego dominikanina oraz inkwizytora, brata Mikołaja Eymerika (po łac. Nicolaus Eimericus / Eymericus).

Przewrotności Żydów w stosunku do wiary chrześcijańskiej

Żydzi przewrotni usiłują potajemnie, kiedy i gdzie tylko mogą, demoralizować chrześcijan oraz przeciągać ich na stronę żydowskiej przewrotności, w sposób zaś szczególny tych, którzy najpierw byli Żydami, (potem zaś) nawrócili się oraz przyjęli chrzest i wiarę Chrystusową, zwłaszcza tych, którzy utrzymują z nimi kontakty lub są z nimi spokrewnieni albo spowinowaceni.

Postanowiono, by chrześcijan, którzy przeszli na wiarę żydowską lub do niej powrócili, — chociażby osoby tego rodzaju ochrzczone zostały jako dzieci lub przyjęły chrzest pod wpływem strachu przed śmiercią, jednakże nie zostałyby one całkowicie lub dosłownie do tego zmuszone — traktować jako heretyków, jeżeliby się do tego przyznali lub zostali skazani na podstawie zeznania Żydów lub chrześcijan; natomiast tych, którzy udzielają im schronienia i bronią ich, należy traktować jako osoby udzielające schronienia heretykom oraz obrońców heretyków.

Taki jest zaś przebieg obrzędu, w czasie którego Żydzi ponownie przyjmują osoby ochrzczone do „rzygowiny judaizmu”.

Osoba, którą należy rejudaizować, jest wywoływana i zapytywana przez jednego spośród obecnych tam Żydów, czy chce poddać się obrzędowi, który po hebrajsku nazywa się tymla, czyli kąpiel lub obmycie się w wodzie bieżącej, by zostać Żydem. On zaś odpowiada, że tak; ów zaś Żyd, który przewodniczy temu, mówi do niego po hebrajsku”Baaltussuna”, co oznacza „Powróć ze stanu grzechu”.

Potem zdejmuje on z siebie wszystkie części ubrania i kąpie się wtedy w ciepłej wodzie. Następnie zaś Żydzi mocno nacierają go na całym ciele piaskiem, najbardziej zaś na klatce piersiowej oraz rękach, a także w innych miejscach, na których w czasie chrztu mogło zostać położone krzyżmo święte. Potem zaś obcinają mu paznokcie na rękach i nogach aż do pojawienia się krwi.

Następnie golą mu głowę, a potem wsadzają go do wody wypływającej z rzeki oraz zmuszają go do trzykrotnego zanurzenia głowy w tej wodzie, po zakończeniu zaś owego zanurzenia odmawiają następującą modlitwę „Błogosławiony jesteś Boże, Boże królu wieków, który zaleciłeś nam uświęcać się przez tymla (czyli ową kąpiel lub wodę)”.

Po dokonaniu tego wychodzi on z wody oraz wdziewa na siebie nową koszulę oraz nowe spodnie, a wszyscy obecni przy tym Żydzi całują go; nadaje mu się również imię, przeważnie to, które miał przed przyjęciem chrztu.

Ten zaś, który ponownie został przyjęty do grona wyznawców religii żydowskiej, wzywany jest do uznania autorytetu Prawa Mojżeszowego oraz złożenia obietnicy, iż będzie je przestrzegać oraz w przyszłości wedle niego żyć; następnie (jest wzywany), by wyrzekł się chrztu i wiary chrześcijan, oraz by zobowiązał się, iż nie będzie jej wyznawać ani przestrzegać.

Na końcu zaś otrzymuje on dokument lub zaświadczenie dla przedstawienia go innym Żydom tak, aby mogli oni udzielać mu schronienia oraz mieć do niego zaufanie, oraz by go wspomagali; od tego też momentu żyje on i występuje jako Żyd oraz uczęszcza na spotkania żydowskie lub do synagogi.

Należy również zwrócić uwagę na fakt, iż Żydzi w inny sposób dokonują obrzezania swoich chłopców niż chrześcijan — zarówno dorosłych jak i dzieci — odcinają im oni (mianowicie) skórę u góry napletka, nie zaś wszystko wokoło, jak czynią to w przypadku żydowskich chłopców.

Należy także pamiętać, że wręczają oni chrześcijanom, którzy stają się Żydami lub Żydówkami, dokument poświadczający ich przyjęcie do judaizmu, który to oni z kolei powinni zawsze przy sobie nosić, w przeciwnym bowiem razie Żydzi nie będą z nimi ani jeść ani pić; (dokument) ten zaś powinien zawierać imiona poszczególnych nauczycieli, którzy wyzwolili ich z jarzma chrztu.

Adam Marek Bryszkowski  – lingwista; zajmuje się historią inkwizycji.

źródło: racjonalista.pl

Form by (e)NeTes


Foto: „Page of Talmud” (CC BY-SA 2.0) by Chajm

Napisz swoje zdanie...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *