Bałwochwalstwo – dlaczego tak trudno uwierzyć?

bałwochwalstwo

Wiem, to jest bardzo delikatny temat dla wielu wyznań religijnych. Kiedy osoba o otwartym umyśle czyta je, to nie jest w stanie przyjąć tych informacji przez dłuższy czas. Osoby zatwardziałe, nawet nie próbują czytać, tylko od razu przystępują do ataku.

O czym mowa ?

Czy jesteś w stanie przeczytać je do końca ?

Zanim cokolwiek powiesz, postaraj się przeczytać te wersety do końca i pomyśl, dlaczego one znajdują się w Biblii ?

Nie bądź zły/zła na mnie…ja ich tam nie umieściłem…

1 – Pierwsze przykazanie Boże

Wyjścia 20:1-5

„Wtedy wypowiedział Bóg wszystkie te słowa: «Ja jestem Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie”.

 „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, bo Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który za nieprawość ojców karze synów do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy Mnie nienawidzą”.   

2 – Księga Powtórzonego Prawa 4:12-16

12I przemówił do was Pan Bóg wasz spośród ognia…15Baczcie pilnie – skoro nie widzieliście żadnej postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie, 16abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety…”.

3 – Księga Powtórzonego Prawa 27:15

„Przeklęty każdy kto wykona posąg rzeźbiony lub z lanego metalu – rzecz obrzydliwą dla Pana dzieło rąk rzemieślnika i postawi w miejscu ukrytym. A w odpowiedzi cały lud powie Amen”.

4 – Księga Powtórzonego Prawa 4:23

„Strzeżcie się, abyście nie zapomnieli przymierza Pana, Boga waszego, które zawarł z wami i nie uczynili sobie wyobrażenia w rzeźbie tego wszystkiego, co wam zabronił Pan Bóg wasz”.

5 – Izajasza 44:9-20

9 Wszyscy rzeźbiarze bożków są niczym; dzieła ich ulubione na nic się nie zdadzą; ich czciciele sami nie widzą ani nie zdają sobie sprawy, że się okrywają hańbą. 10 Kto rzeźbi bożka i odlewa posąg, żeby nie mieć korzyści ? 11 Oto wszyscy czciciele tego bożka zawstydzą się; jego wykonawcy sami są ludźmi. Wszyscy oni niechaj się zbiorą i niech staną! Razem się przestraszą i wstydem okryją.

15 ………z reszty wykonuje boga, przed którym pada na twarz, tworzy rzeźbę, przed którą wybija pokłony 17robi swego boga, bożyszcze swoje, któremu oddaje pokłon i przed którym pada na twarz, i modli się, mówiąc: „Ratuj mnie, boś ty bogiem moim!” 18 [Tacy] nie mają świadomości ani zrozumienia, gdyż [mgłą] przesłonięte są ich oczy, tak iż nie widzą, i serca ich, tak iż nie rozumieją. 19Taki się nie zastanawia; nie ma wiedzy ani zrozumienia, żeby sobie powiedzieć: „Jedną połowę spaliłem w ogniu, nawet chleb upiekłem na rozżarzonych węglach, i upiekłem mięso, które zajadam, a z reszty zrobię rzecz obrzydliwą. Będę oddawał pokłon kawałkowi drzewa”.

6 – Dzieje Apostolskie 17:29 (bwp)

„Skoro więc jesteśmy z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do złota, srebra albo do kamieni, dzieł rąk albo myśli człowieka”.

7 – Rzymian 1:22-23 (bwp)

„I tak podając się za mądrych, stali się głupimi. Majestat nieprzemijającego Boga zamienili na obrazy przedstawiające zniszczalnego człowieka, ptaki, zwierzęta czworonożne i płazy”. 

8 – Dzieje Apostolskie 19:24 

24Pewien złotnik, imieniem Demetriusz, dawał znaczne zarobki rzemieślnikom przy wyrobie srebrnych świątyniek Artemidy.25Zebrał ich razem z wyrabiającymi podobne rzeczy i powiedział: Mężowie wiecie, że nasz dobrobyt płynie z tego rzemiosła”.

26Widzicie też i słyszycie, że nie tylko w Efezie, ale prawie całej Azji ten Paweł przekonał i uwiódł wielką liczbę ludzi, mówiąc, iż ci , którzy rękami są czynieni nie są bogami”.

27Grozi niebezpieczeństwo, że nie tylko zostanie  zniesławione nasze rzemiosło, ale i świątynia wielkiej bogini Artemidy będzie za nic miana, a ona sama, której cześć oddaje cała Azja i świat cały, zostanie odarta z majestatu”.

9 – Izajasza 37:19

„W ogień wrzucili ich Bogów, bo ci nie byli bogami, lecz tylko dziełem rąk ludzkich z drewna i kamienia więc ich zniszczyli”.

10 – Barucha 6:1-72

7rzemieślnik wygładził język tych bogów sami zaś pozłoceni i posrebrzeni są oszustwem i nie mogą mówić”.

25Ponieważ nie mają nóg, na ramionach muszą być noszeni pokazując w ten sposób ludziom nicość.”

50Dlatego niech będzie wiadomo, że rzeczy drewniane, pozłacane i posrebrzane są oszustwem”.

11 – Ezechiela 16:17

„Wziąwszy ozdobne przedmioty ze złota i ze srebra, które ci dałem, uczyniłaś sobie z nich podobizny ludzkie i przed nimi grzeszyłaś nierządem”.

12 – Księga Mądrości 13: 10-19

10A nieszczęśni i w rzeczach martwych zadufani ci, co bogami nazwali dzieła rąk ludzkich: złoto, srebro, – dzieła sztuki, i wyobrażenia zwierząt lub bezużyteczny kamień, dzieło starożytnej ręki”.

11Oto jakiś cieśla wyciął odpowiednie drzewo, całą korę zdjął z niego umiejętnie i obrobiwszy ładnie, sporządził sprzęt przydatny do codziennego użytku”.

12A odpadków z tej obróbki użył do ugotowania strawy i nasycił się”.

13Wziął spośród nich odpadek na nic już nie zdatny, kloc kręty, poprzerastany sękami, rzeźbił, bawiąc się pracą dla odpoczynku i kształtował, próbując swej umiejętności. Odtworzył w nim obraz człowieka”.

14 lub uczynił coś podobnego do jakiegoś lichego zwierzęcia. Pociągnął minią, czerwienią jego powierzchnię zabarwił i zamalował na nim wszelką skazę”.

15 Przygotował mu pomieszczenie stosowne, na ścianie umieścił, przytwierdzając żelazem”.

16Zatroszczył się więc o niego, żeby czasem nie spadł, wiedząc, że sobie sam pomóc nie zdoła, bo jest tylko obrazem i potrzebuje pomocy”.

17Ale gdy się modli w sprawie swego mienia, w sprawie swych zaślubin dzieci – nie wstydzi się mówić do tego, co bezduszne. I to, co bezsilne, prosi o zdrowie”.

18do tego, co martwe, modli się o życie. To, co najbardziej bezradne błaga o pomoc, a o drogę szczęśliwą – to, co nie potrafi chodzić.

19O zarobek, o pracę, o rękę szczęśliwą o sprawność prosi to, co ma ręce całkiem bezsilne”.

13 – 1 List do Koryntian 10:14 (bwp)

„Dlatego też najmilsi moi strzeżcie się bałwochwalstwa”. 

14 – Apokalipsa Jana 9:20

„A pozostali ludzie, niezabici przez te plagi, nie odwrócili się od dzieł swoich rąk tak, by nie wielbić już demonów ani bożków złotych, srebrnych, spiżowych, kamiennych, drewnianych, które nie mogą ni widzieć, ni słyszeć, ni chodzić”.

15 – Habakuka 2:18-19

„Cóż może posąg bożka, przez rzeźbiarza zrobiony, jakiś odlew z metalu lub wyrocznia fałszywa? Jak może rzemieślnik liczyć na swe bóstwa, na obrazy nieme, które sam uczynił? (19) Biada temu, kto mówi do drzewa, by się przebudziło, i do martwego kamienia, powstał? Czyż może coś odpowiedzieć bóstwo? Srebrem i złotem co prawda, jest ono okryte, lecz nie ma w nim żadnego ducha czy też tchnienia”.  

16 – Psalm 115: 1-8

„Nie nam, Panie, daj chwałę, nie nam, lecz imieniu Twojemu za to, żeś dobry i wierny. (2) Dlaczego pytać mają narody: A gdzież jest ten ich Pan Bóg? (3) Nasz Bóg jest na niebiosach i czyni wszystko według swojej woli. (4) A bogowie pogan – to srebro i złoto, to tylko dzieło rąk ledwie człowieka. (5) Mają wprawdzie usta, ale nie mówią, i oczy mają, ale nic nie widzą. (6) Uszy też mają, ale nic nie słyszą, i nos mają, lecz nie czują zapachów. (7) Niczego wziąć nie mogą w ręce, nogi nie służą im do chodzenia, żaden głos nie dobędzie się z ich gardła. (8) Do bogów podobni są ci, co ich czynili, i wszyscy, którzy tym bogom ufają”.

Dlaczego te wersety znajdują się w Biblii ?

To jest ciekawe pytanie.

Dlaczego Bóg umieścił w wielu miejscach Biblii zakaz używania obrazów, rzeźb, medalików, różańców, a Ty o tym nie wiedziałeś/wiedziałaś ?

Wiele religii ma problem z tymi wersetami, ponieważ jest ich tak dużo i są tak jednoznaczne, że nie można ich obalić, wyrzucić do kosza, wymazać z Biblii.

One są i należy zastanowić się, po co Bóg nakazał je umieścić ?

Dlaczego religie o nich nie wiedzą ?

Wiele osób upomina mnie, że nie wolno samemu interpretować Biblii, że nie mam prawa krytykować religii, ich tradycji, że są mądrzejsi ode mnie.

Czy to znaczy, że nie mogłem wypisać tych wersetów, nie mogę myśleć, nie mogę czytać Biblii ?

Zobacz, co Bóg powiedział o ludziach, którzy usłyszawszy nową naukę zaczęli ją sprawdzać w Piśmie:

Dzieje 17:11
„Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest”.

Uwaga! Za czytanie Biblii, analizowanie jej i za wyciąganie wniosków zostali pochwaleni przez Boga!

Bóg nie napisał: „dlaczego podważacie słowa moich sług, skoro im nie wierzycie to mi nie wierzycie”.

Nic z tych rzeczy.

Zostali pochwaleni za sprawdzanie nowych nauk w Pismach, ponieważ dzięki temu nikt ich nie okłamie.

Pismo nie jest skierowane tylko do naukowców, badaczy, profesorów…

Zobacz co Chrystus powiedział do Boga:

Łukasza 10:21

„W tej to chwili rozradował się Syn Boga w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie”.

Wiesz kim byli pierwsi uczniowie Chrystusa ?

Analfabetami.

Pomyśl, jeżeli część żydów „codziennie badali Pisma”, to musieli je czytać, analizować, wyciągać wnioski.

Ja robię to samo, dlatego dowiedziawszy się o tych wersetach biblijnych musiałem je wypisać i przekazać Ci tę informację.

Co Ty z tą wiedzą zrobisz to już Twoja osobista sprawa. Bóg dał nam wolną wolę, aby wybierać pomiędzy prawdą a kłamstwem, Bogiem a szatanem.

Tylko proszę Cię o jedno.

Usiądź wygodnie w zacisznym miejscu, czytaj cały dział z podanym wersetem i myśl. To nam kazał Bóg.

Jeżeli pamiętasz opowiadanie Chrystusa o talentach, to te osoby, które pomnożyły je zostały nagrodzone, osoby, które nic nie robiły zostały wyrzucone.

W jaki sposób można pomnożyć talenty ?

Najpierw trzeba zdobyć określoną wiedzę, następnie myśleć, analizować, wyciągać wnioski,,,i tego Ci życzę.

Nie skupiaj się na mojej osobie…ja tylko wypisałem te wersety.

Pomyśl raczej o tym, dlaczego Bóg umieścił je w Biblii?.

.
Brz Robert Brzoza

Formularz z NeTeS


150 Responses to “Bałwochwalstwo – dlaczego tak trudno uwierzyć?”

  • Krzysztof on 23 listopada 2014

    Kawał dobrej pracy wykonałes Robercie zbierając te teksty dodałbym też przypadek Pawła i pewnego producenta posągów. W mieście Efez ten producent posągów podburzył całe miasto przeciwko Pawłowi poniewaz bał się że jak ludzie uwierzą temu apostołowi to on straci źródło swoich zarobków. Co prawda chodzi tam o posągi bogini efeskiej ale gdyby piersi naśladowcy pomazańcowi używali posagów to jego byt nie byłby zagrożoby i nie musiałby wszczynać tumultu. Miałby jeszcze większe zyski bo oprócz posągów bogini doszłyby jeszcze chrześcijańskie Tak jednak nie było.

  • Lucjan on 23 listopada 2014

    Panie Robercie – tu jest mowa o usuniętym drugim przykazaniu Bożym z oryginalnego dekalogu.Ostatnie przykazanie zostało podzielone na dwie części by suma 10 się zgadzała.

  • Lucjan on 23 listopada 2014

    Dokonana zmiana Bożych Przykazań jest wielkim przestępstwem. Pismo Święte naucza, że kto narusza chociaż jedno przykazanie, jest przestępcą całego Prawa, kto zaś znieważa PRAWO BOŻE, ZNIEWAŻA SAMEGO BOGA. (Jak 2,9.10).

    https://www.kchds.pl/lbib-pl/14.htm

  • waldek on 26 listopada 2014

    https://www.youtube.com/watch?v=iNq2bjcPUfQ

    wierzycie w biblie czy w Boga?
    Listy z nowego testamentu pisane były nie do ludzi 21 wieku tylko do ludzi z tamtego okresu, pozatym Jezus nie założył żadnej religijnej organizacji i są na to dowody w pismach innych niż nowy testament,który to kościół pozmieniał jak tylko mógł. Polecam dodany film. Pozdrawiam serdecznie wszystkich

  • waldek on 26 listopada 2014

    Z naszego ograniczonego ludzkiego punktu widzenia, jedną z najistotniejszych cech Słowa Bożego jest bez wątpienia możliwość jego wewnętrznego słyszenia przez człowieka, który uprawia właściwe praktyki duchowe. Innym ludziom czasem się to również zdarza przez chwilę zupełnie samorzutnie, gdy umysł jest spokojny i głęboko skupiony. Słowo jest słyszalne w formie najpiękniejszej muzyki – jest to pierwotna, najdawniejsza, „najpierwsza” muzyka powstającego Stworzenia, początku wszystkiego. Rozbrzmiewa nieustannie w każdej cząstce Stworzenia i w każdej duszy. Jest budzącym zachwyt i grozę, zapierającym dech w piersiach podniosłym doznaniem, zupełnie samoistnie wywołującym w duszy prawdziwą wiarę i cześć, będącym czymś zupełnie odmiennym, milion razy głębszym i prawdziwszym od uczuć, które wzbudzić może najbardziej spektakularna ceremonia lub rytuał. Tym doznaniem jest Głos Boga, cudowny dźwięk, niebiańska muzyka, prawdziwa muzyka sfer, która utrzymuje wszechświat i dusze w istnieniu. […]

    Praktyki religijne noszące charakter ceremonii są mentalną adoracją i wymysłem człowieka. Człowiek podczas nich klęka, śpiewa pieśni nabożne, odmawia modlitwy, zaś jego umysł wędruje sobie swobodnie po całym świecie, myśląc o wszystkich tych sprawach, które zajmują jego codzienne życie. Sprawy rodzinne, zawodowe, środowiskowe i miłosne afery, kłopoty i zainteresowania, działania i rozrywki – w istocie wszystko prócz oddawania czci Bogu przychodzi wtedy do głowy. W rzeczywistości – bądźmy szczerzy – większość z nas nie ma najmniejszego pojęcia o prawdziwej naturze adoracji Boga. Ludzie na ogół idą do kościoła, do synagogi, meczetu, czy jakiegokolwiek innego „świętego” budynku, bardziej z przyzwyczajenia, w celu wypełnienia określonego rytuału lub z innych, „czysto ludzkich” względów, niż z powodu palącego pragnienia prawdziwego poznania i oddania czci Bogu. […]

    polecam Ewangelia Jezusa w poszukiwaniu Jego prawdziwych nauk, to był tylko fragment.

  • Robert on 26 listopada 2014

    Komentarz do filmu:

    1 – Chrystus nie mógł uczyć o reinkarnacji, ponieważ po śmierci duch oczekuje w niebycie na sąd Boży:

    Hebrajczyków 9:27
    „A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd… .”

    Księga Koheleta 9:10
    „…Bo nie ma żadnego działania ni rozumienia, ani poznania, ani mądrości w Szeolu, do którego zdążasz.”

    Nie ma reinkarnacji.

    2 – Nie prawdą jest, że Chrystus nie pił wina, ani nie jadł mięsa.

    Nie będę cytował Nowego Testamentu, bo ta osoba nie uznaje tych ksiąg.
    Ale w Starym Testamencie Bóg nie zabraniał picia wina i dał nakaz jedzenia wszystkiego:

    Rodzaju 9:2-4
    „2 Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka. Wszystko, co się porusza na ziemi i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie. 3 Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko.4 Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia”.

    Powyższe słowa skierowane są są całego ludu, również obecnego.

    Zgadzam się, że Nowy Testament należy sprawdzać, ale odrzucenie całkowicie tych Pism, to błądzenie. Człowiek ten cały wywód opiera na jednej książce jednego gościa.

    Sam zna słabo Pisma, skoro powiela kłamstwa.

  • waldek on 26 listopada 2014

    napisał pan: Nie ma reinkarnacji.

    2 – Nie prawdą jest, że Chrystus nie pił wina, ani nie jadł mięsa.
    Otóż panie robercie nauczał dlatego kosciół w 5 wieku z pomocą cesarza rzymskiego Konstantyna zakazał jej nauczania wśród pierwszych chrzescijan, i są dowody na to w postaci innych pism tamtego okresu.
    Jezus był Bogiem w ludzkim ciele, mistykiem, doskonałym mistrzem a mistycy nie ZABIJAJĄ, nie piją alkocholu i nie jadają mięsa. Prosze sprawdzić literature tamtego okresu. Pierwsi chcrzescijanie nie jadali mięsa. A kosciół podopisywał swoje do tworzącej się religi,dogmatów i teologi. Nauki Jezusa skrzywiono i poprzekrecano o 180 stopni. Sami apostołowie potwierdzają w swoich pismach że nie jadali mięsa i nie pili wina. Na miłośc Boską proszę nie ograniczać się tylko do kilku wersetów z bIbli, przecież była ona przepisywana ręcznie przez 1500 lat!
    Kosciół rzymskokatolicki swoje do niej dołożył.

    „Zaprawdę, powiadam wam,
    że po to przyszedłem na świat,
    aby położyć kres
    wszelkim krwawym ofiarom
    i spożywaniu mięsa zwierząt i ptaków,
    które przez ludzi są zabijane”.

    Ewangelia Jezusa
    Rozdział 75, 9
    wyd. Rottweil 1986

    „Jakub, brat Pana, żywił się nasionami i roślinami i nie dotykał ani mięsa, ani wina”.

    Augustyn,
    Contra Faustum XXII, 3

    Jan Chrystonom

    Wypowiedział się na temat pewnej grupy wzorowych chrześcijan (354-407 po Chrystusie): „Nie płynie u nich krew; nie kroi się u nich mięsa ani się go nie sieka […]. Nie czuje się u nich okropnych oparów mięsnych potraw […], nie słyszy się żadnych trzasków ani uciążliwych hałasów. Oni spożywają tylko chleb, zdobyty za swoją pracę i wodę darowaną im przez czyste źródło. Jeżeli mają życzenie spożyć bogaty posiłek, to wówczas jedzą również owoce, delektując się nimi niczym potrawami z królewskiego stołu”.

    Homilia 69

    dowodów na wegetarianizm Jezusa i jego uczniów i pierwszych chrzesciajn jest mnóstwo, wystarczą dobre chęci i czas by sie dowiedziać jak było naprawde. Są na ten temat nawet prace uczonych świeckich.
    Jezus nie zabijał i nie jadał mięso zabitych zwierząt czy tego chcecie czy nie.
    Hieronim pisze

    „Dlatego też mówię tobie: Jeśli chcesz być doskonałym, to dobrze jest nie pić żadnego wina i nie jeść żadnego mięsa. Jeśli chcesz być doskonałym, to lepiej jest dawać jeść duszy niż ciału”.

    Hieronymus Jovanianum II,6

    Pierwsi chrześcijanie nie jadali żadnego mięsnego pokarmu. Tak wynika z listu Pliniusza do cesarza Trajana, w którym pisze, że „mięso zwierząt ofiarnych, dla którego ledwie można było znaleźć kupca, znowu znajduje wszędzie zbyt […]”.

    Ep. Lib. X. 96.

    Mam zacytować tysiące fragmentów na ten temat?
    Podać panu prace naukowe na ten temat ?
    Wymienić dzieła tamtego okresu?
    Dziele się tym czego się dowiedziałem. Jezus jako doskonały mistrz i mistyk nie mógł zabijać,.
    Dziekuje pozdrawiam

  • waldek on 26 listopada 2014

    Panie Robercie gdyby tylko pan wiedział kim jest ten człowiek z filmiku który przysłałem i kim jest ten kto napisał Ewangelie Jezusa w poszukiwaniu Jego prawdziwych nauk.
    No cóż niech każdy idzie swoją drogą,
    Nie można kochać Boga nie kochając zwierząt.
    5 przykazanie brzmi NIE BĘDZIESZ ZABIJAŁ.
    a pan i tak zinterpretuje to po swojemu, nawet nie mysląc co te 3 słowa znaczą i co miał Bóg na myśli.
    Jescze raz gdyby tylko pan wiedział kim jest ten człowiek z filmiku.
    Pozdrawiam

  • waldek on 26 listopada 2014

    Bóg nie zabraniał picia wina i dał nakaz jedzenia wszystkiego:???
    Kosciół tak dopisał swoje by pan myślał że rzeczywiscie Bóg na to pozwolił.
    Prosze przesledzić żywoty prawdziwych świetych, mistyków którzy znależli Boga w sobie, żaden z nich nie zabijał i nie jadał mięsa, mówię tu o prawdziwych świętych, nie tych wyniesonych przez kosciół, religijnych ludzi tylko o prawdziwych mistykach wszystkich czasów. Jeżeli oni nie zabijali to coś musi być na rzeczy prawda?

    Jak niesie wieść, Diabeł ze swym przyjacielem wybrali się kiedyś na spacer, gdy nagle ujrzeli człowieka, który w zachwycie schylił się, żeby coś podnieść. Co on podniósł? – zapytał przyjaciel. Kawałek Prawdy – odrzekł Diabeł niefrasobliwie. I ty się tym nie przejmujesz? – zdziwił się przyjaciel. Nie, – powiedział Diabeł. – poczekam aż zrobi z tego religię! […]
    Dusza człowieka nie należy do żadnej religii!
    Gdyby tak było to Bóg byłby stroniczy otaczając się wyznawcami jakieś religi np chrzescijańskiej/
    pozdrawiam

  • Robert on 26 listopada 2014

    Z całym szacunkiem, ale filozofia jest dla mnie fałszem.
    Na jakiej podstawie ja mam przyjąć tezy osób, które dochowały się nazwiska.

    Jeżeli chce Pan dyskutować, to proszę tylko o wersety biblijne.

  • Robert on 26 listopada 2014

    Dla mnie osoba z filmiku może być przesympatycznym Panem, ale wypowiedzi tego Pana mijają się z Biblią.

    Skoro Bóg pozwolił zabijać zwierzęta i jeść je (bez krwi – ważne), to nie zabijaj nie odnosi się do zwierząt.

    Biblia w całości jest spójna.

  • Robert on 26 listopada 2014

    Nie rozumiem dlaczego ciągle pisze Pan o kościele?
    Ja jestem chrześcijaninem, nie należę do żadnej religii.

    Teraz to Pan odrzuca również Stary Testament, to już nie jest nam po drodze.

    Została Panu tylko filozofia.

  • waldek on 26 listopada 2014

    A chrzescijaństwo nie jest religią? Jeżeli w każdej religi panuje bałochwalstwo to dlaczego nie opusci pan religii i nie zacznie szukać Boga na własną ręke?
    Religia prowadzi ludzi w materializm i ciemnote i obiecuje zbawienie za pieniądze.
    dobranoc

  • Robert on 27 listopada 2014

    Religia to katolicyzm, świadkowie Jehowy, prawosławni itd.
    Chrześcijanin to wyznawca zasad Chrystusa.

  • waldek on 28 listopada 2014

    Prawdziwego „Boga” nie da się poznać studiując pisma,
    w ten sposób poznać można jedynie poziom zrozumienia piszących

  • waldek on 28 listopada 2014

    WIKIPEDIA – Chrześcijaństwo (gr. Χριστιανισμóς, łac. Christianitas) – monoteistyczna religia objawienia, bazująca na nauczaniu Jezusa Chrystusa zawartym w kanonicznych ewangeliach. Jej wyznawcy uznają w nim obiecanego Mesjasza i Zbawiciela, który ustanowił Królestwo Boże poprzez swoje Zmartwychwstanie. Kanon wiary chrześcijańskiej został spisany w Nowym Testamencie i przekazywany jest przez Kościoły. Dla religii chrześcijańskiej używa się także nazwy chrystianizm[1].

    dalej pan twierdzi że chrzescijaństwo tonie religia?

  • Robert on 28 listopada 2014

    Powyższa regułka to definicja zgodna z filozofią świata.

    Nie potrzebujesz Wikipedii, aby dojść do słusznych wniosków.
    Pomyśl sam…
    Pierwsi apostołowie byli chrześcijanami, ale nie byli katolikami, protestantami czy świadkami Jehowy.

    Dlatego chrześcijanin, to wyznawca i sługa Chrystusa, a nie jakieś religii.
    A to że wiele religii podszywa się pod ten termin, to już inna sprawa.

  • Robert on 28 listopada 2014

    Prawdziwego Boga i Chrystusa poznasz głównie czytając Biblie ze zrozumieniem.

    Pomyśl nad tymi wersetami:

    2 Tymoteusza 3:16,17
    „Wszelkie Pismo od Boga natchnione /jest/ i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości – aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu”.

    Pismo natchnione jest od Boga. To znaczy, że sam czuwał nad tym, aby była w nim prawda.

  • waldek on 28 listopada 2014

    Czyli jest pan sługą Chrystusa tak?
    nie chce pan się dowiedzieć czegoś więcej o Jezusie,jak żył, czego nauczał, jego interpretacji nauk, ilu miał braci itd….
    Przyzna pan że to co jest w ewangeliach to tylko niewielka ilośc informacjii o Nim. Pozatym ewangelie pisali ludzie którzy nawet nie widzieli na oczy Jezusa, za wyjątkiem Jana dlatego ta ewangelia jest tak inna od wszystkich pozostałych.
    Oryginały pism NT pochodzą z IV w., a Jezus żył i nauczał w I w. W tym okresie pisma zostały dziesiątki jeśli nie setki razy przepisane, przetłumaczone i przeredagowane, aby pasowały do stworzonej w międzyczasie teologii i doktryn religijnych.
    Warto zajrzeć do innych pism niż ewangelie.
    pozdrawiam serdecznie

  • Robert on 29 listopada 2014

    Na pewno chcę się dowiedzieć i z przyjemnością kiedyś poczytam, jak znajdę czas.
    Zgadzam się z Tobą, że wiedzę należy uzupełniać o różne źródła.

    Mimo wszystko, że Pisma były fałszowane, to mamy możliwości weryfikacji.
    Poprzez grekę, zachowane manuskrypty, Septuagintę itd.

    Przecież te źródła, którymi się fascynujesz mogą być sfałszowane.
    Jaką masz gwarancję na to?

    Nie ma możliwości, aby Bóg pozwolił na całkowite oszustwa. Zresztą mamy dowody. Jedne Pisma powołują się na inne. Księgi się uzupełniają.

    Uważam dalej, że Biblia to informacja numer jeden, resztę zapisków to ewentualne uzupełnienia.

  • waldek on 1 grudnia 2014

    Jak ktoś ma czas i chęci to wrzucam fragment Ewangeli Jezusa. Pozdrawiam Robercie

    Potrzeba jedynie uważniejszego spojrzenia i rozwagi, aby dojść do przekonania, iż nauki Jezusa a nauki chrześcijaństwa to nie to samo. W chrześcijaństwie istnieje długi szereg praktyk i wierzeń, które nie mają żadnego oparcia w tym, co Jezus powiedział i czego nauczał. Dodawane były w miarę rozwoju religii, a ich powstanie można w wielu przypadkach prześledzić historycznie i ustalić dokładnie ich miejsce i czas. W dodatku, wiele ewangelicznych wypowiedzi Jezusa oraz zapisów przedstawiających wydarzenia, to sprawy trudne do pojęcia, co sprawiło, że zostały zinterpretowane na przeróżne sposoby, przez różnych ludzi i w różnych czasach. Ta rozbieżność pomiędzy chrześcijaństwem i naukami Jezusa jest ważnym czynnikiem w naszych badaniach, czego on właściwie nauczał. […]

    Niniejsza książka została napisana z myślą przede wszystkim o czytelnikach wychowanych w chrześcijańskim kręgu religijno-kulturowym, którzy poszukują wyższego i głębszego zrozumienia, wykraczającego poza rytuały i dogmaty. Jej układ i styl ma zatem na celu udostępnienie zawartości zwykłemu, świeckiemu człowiekowi. Wydaje mi się, że tak szeroko zakrojone studia mistycznych i spokrewnionych pism pochodzących z czasów Jezusa, przeprowadzono po raz pierwszy. […]

    Prawo do posiadania własnych przekonań i swoboda ich wyrażania, którymi cieszą się prawie wszystkie kraje zachodnie, wraz ze zjawiskiem przemieszania kultur oraz wolnym dostępem do innych wyznań, doprowadziły wielu ludzi do zakwestionowania unikalnego charakteru chrześcijaństwa i jego autorytetu jako jedynego medium zapoznającego z naukami Jezusa. Niezadowolenie zaostrza się dalej poprzez zwiększający się trend materialistyczny, wytwarzając głęboki rozdział pomiędzy życiem religijnym i materialnym. W rezultacie unikalne przesłanie chrześcijaństwa o cudownym narodzeniu i jedynym Synu Boga, który umarł męczeńską śmiercią na krzyżu w celu spłacenia „grzechów świata”, już nie brzmi rewelacyjnie we współczesnej, naukowej epoce. Ani też dla wielu – już niebojących się piętna heretyka, społecznego ostracyzmu lub miana niedowiarka – nie brzmi to prawdopodobnie. […]

    Na przykład wielu gnostyków chrześcijańskich było zdania, że Jezus nauczał reinkarnacji, w którą powszechnie wierzono w Europie, Afryce Płn. (głównie w Egipcie) i na Bliskim Wschodzie. Inni odrzucali wiarę w narodzenie z dziewicy, rezurekcję materialnego ciała i inne dogmaty, które są do dziś podstawami chrześcijańskiej doktryny. Orygenes (ca 185–254 AD), pryncypał szkoły dla chrześcijan w Aleksandrii, bardzo wcześnie w III w. n.e. cytował niektórych gnostyków utrzymujących, że wiara w fizyczną rezurekcję jest „wiarą głupców”, zaś sam Orygenes głosił, że rezurekcji nie powinno się rozumieć dosłownie, lecz jako metaforę zdarzenia w sferze niematerialnej. […]

    Generalnie rzecz biorąc jest sprawdzonym faktem, że po odejściu z tego świata przywódcy i nauczyciela, jego naśladowcy i zwolennicy nie są w stanie utrzymać jego ideologii i kontynuować przebiegu spraw w taki sposób, jak on to zapoczątkował. Zaczynają się wkradać zafałszowania, odchyłki i rozbieżności, a nawet rozłamy i podziały na obozy i frakcje. W trakcie tworzenia się religii ten proces rozpuszczania, rozmywania się nauk oraz wprowadzanie urozmaiceń i wychodzenie na zewnątrz może iść w wielu kierunkach. W ciągu ubiegłych wieków chrześcijaństwo uległo takiemu „urozmaiceniu” jak żadna inna religia w historii pisanej.
    Jak niesie wieść, Diabeł ze swym przyjacielem wybrali się kiedyś na spacer, gdy nagle ujrzeli człowieka, który w zachwycie schylił się, żeby coś podnieść. Co on podniósł? – zapytał przyjaciel. Kawałek Prawdy – odrzekł Diabeł niefrasobliwie. I ty się tym nie przejmujesz? – zdziwił się przyjaciel. Nie, – powiedział Diabeł. – poczekam aż zrobi z tego religię! […]

    Oskarżenie wniesione przeciwko Jezusowi było polityczne w swej naturze – musiało to być coś, co zmusiłoby rzymskiego gubernatora do działania. Kapłani zeznali więc, że Jezus obwoływał się „królem żydowskim”, Mesjaszem, potencjalnym ogniskiem zapalnym społecznego zamieszania. Jednakże ze studiów nad powiedzeniami Jezusa widzimy wyraźnie, jakie były naprawdę powody jego braku popularności w kołach kapłańskich, jako że raczej nie przebierał w słowach. […]

    Jak zatem widzimy, wszystkie takie ścieżki prowadzące do urozmaicania, a następnie upadku, wynikają ze skierowanych na zewnątrz tendencji umysłu. Lecz prawdopodobnie największą eksternalizacją i zmaterializowaniem nauk mistycznych jest użycie ich w charakterze usprawiedliwienia niegodnego traktowania bliźnich poprzez stosowanie tortur i popełnianie morderstw. Najpierw nauki stają się relikwiami i uważa się je za „święte księgi” i niepodważalne dogmaty. Następnie, jeśli ktokolwiek powie coś nie tak lub nie zgadza się z przyjętą interpretacją, obwoływany jest heretykiem. Taki osąd prowadzi nieuchronnie do nurzania się w okrucieństwie, rozlewie krwi i barbarzyństwie w imię religii. Chrześcijaństwo nie jest tu jedynym oskarżonym. To wydaje się być jednym z aspektów ludzkiej natury.

    Jasnym jest zatem, że Jezus nigdy by nie poparł większości tych zewnętrznych praktyk, jakie odprawia się w jego imieniu. Doprawdy żadna z nich nie istniała za jego życia, choć od tak wielu wieków stanowią esencjalną część chrześcijaństwa. Wtedy był tylko Jezus, jego uczniowie i minimum formalności. Jak żyli i jak ich nauczał – tego dokładnie nie wiemy. Wiadomo jednak na pewno, że nie było ustanowionych form uprawiania wiary, nie było żadnych kościołów, żadnego kleru, żadnych klasztorów, ani żadnej brutalnej obrony doktryn. Faktycznie nie było żadnych z tych nawarstwień, które obecnie stanowią tak ważną część religii chrześcijańskiej. […]

    W Ewangelii Marka najbardziej godną uwagi jest kompozycja złożona prawie całkowicie z materiału narracyjnego, głównie o tematyce cudotwórczej. Ewangelista był niezaprzeczalnie miłośnikiem cudów, na czym ucierpiały nauki Jezusa, których jest u Marka bardzo niewiele. Jego proste i bezpośrednie przesłanie mówi o Jezusie, Synu Bożym – udowadniając to za pomocą znaków i cudów – skazanym i ukrzyżowanym za grzechy ludzkości. Człowiek musi pokutować i być ochrzczony, bo Jezus niedługo powróci, aby sądzić świat. Naśladowcy i wyznawcy Jezusa zostaną zbawieni, a reszta zostanie wtrącona do ognia piekielnego. Przyglądając się tym prostym tezom, uczeni wpadli na pomysł, że Ewangelia Marka została napisana „ku pokrzepieniu serc” i podparciu wiary niepiśmiennej gminy rzymskiej w czasach prześladowań, być może podczas lub po wyczynach Nerona zakończonych podpaleniem Rzymu w 64 r. AD, kiedy zaczęło się już wydawać, że to „ponowne przyjście” nigdy nie nastąpi.

    Co dziwne, Ewangelia Marka nie zawiera żadnej wzmianki o narodzeniu z dziewicy. Historie narodzin na wstępie Ewangelii Łukasza i Mateusza, u Marka w ogóle nie występują – tak samo zresztą jak w Ewangelii Jana. Marek rozpoczyna raptownym wejściem, informując o mistrzostwie Jana Chrzciciela (na temat którego nie ma również żadnej biograficznej noty). Nie dość na tym, kończy on swoją Ewangelię pustym grobem – a zatem nie ma również historii zmartwychwstania, które są późniejszymi dodatkami.

    Zwróćmy uwagę, że dla kogoś, kto był takim miłośnikiem opowieści o cudach, pominięcie takich dwóch okazji jest wprost zaskakujące. Możemy tylko przypuszczać, że albo Marek nic nie słyszał o niepokalanym poczęciu i innych historiach na temat urodzenia Jezusa, albo w nie nie wierzył. Natomiast pominięcie historii zmartwychwstania jest zastanawiające, dlatego istnieje sugestia, że oryginalnie istniało mówiące o tym zakończenie, ale przepadło już bardzo wcześnie. […]

    Jakkolwiek data urodzenia Jezusa owiana jest mgłą tajemnicy, to jednak wydawałoby się, że nie powinno być wątpliwości co do miejsca, w którym się wychowywał, czyli Nazaretu. Lecz i to również żadną miarą nie może być uważane za pewne. Zwyczajowo i od zawsze przyjmujemy bez zastrzeżeń, iż Jezus zwany był Nazareńczykiem ze względu na to, że pochodził z Nazaretu. Tymczasem sekty i religie nie zawsze biorą swą nazwę od nazwy jakiejś wsi lub okolicy. Poza tym, w dodatku do historycznych niezgodności pomiędzy Ewangeliami Mateusza i Łukasza w częściach dotyczących narodzenia Jezusa, co rzuciło cień wątpliwości na autentyczność obu, niektórzy uczeni również wskazują na fakt, że nie ma żadnych wzmianek o miejscowości o nazwie Nazaret aż do IV w. AD, co rodzi przypuszczenia, iż jakaś wioska została przemianowana w późniejszych czasach, aby dopasować się do już istniejącej legendy.
    O słuszności tego twierdzenia może świadczyć Stary Testament, w którym nigdzie nie ma wzmianki o takiej miejscowości oraz dzieła cytowanego wcześniej Józefa Flawiusza, który doskonale znał tamte tereny z racji piastowania przez jakiś czas stanowiska gubernatora Galilei. Józef pisał szczegółowe raporty na temat tej prowincji, ale nigdzie nie wspomniał o Nazarecie.26 Jednakże na początku IV w., kiedy Konstantyn, pierwszy chrześcijański cesarz rzymski, zarządził spis wszystkich miejsc uważanych przez chrześcijan za święte, na liście pojawiła się wioska o tej nazwie, bez wątpienia ciągnąca korzyści z przyjmowania coraz bardziej rosnącej liczby pielgrzymów. […]

    Nieobecność jakiejkolwiek definitywnej historii oraz ewidentne dziury w życiorysie Jezusa, o którym absolutnie niczego nie wiadomo, stworzyło pole do powstawania nieprzebranej obfitości bajek i teorii. Apokryficzne teksty XX w. są niemal tak samo liczne, jak ich odpowiedniki sprzed dwóch tysiącleci. Mając na uwadze prawie całkowity brak prawdziwych informacji historycznych, ten rodzaj materiału wymaga ostrożnego podejścia przy użyciu całej inteligencji i zdolności odsiewania ziarna od plew.

    Na przykład teoria mówiąca, że Jezus spędził jakiś czas w Tybecie przed podjęciem swojej misji, jest XIX-wiecznym opowiadaniem opisanym w książce opublikowanej w 1894 r. przez rosyjskiego dziennikarza Mikołaja Notowicza. Notowicz utrzymywał, że odczytano mu zawartość dwóch antycznych tomów zatytułowanych Życie świętego Issy, gdy leczył złamaną nogę w jednym z tybetańskich klasztorów w miejscu zwanym Hemis, usytuowanym niedaleko miasta Leh, stolicy powiatu Ladakh, na granicy Tybetu z Indiami. Issa jest imieniem nadanym Jezusowi w tamtej części świata. […]

    Logicznie rzecz biorąc niemożliwym jest dowiedzieć się na pewno czy jest jakiś Bóg, bo ani inteligencja, ani przemyślenia nie mogą pomóc w doznaniu Go, chociaż te ostatnie do pewnego stopnia mogą nam przybliżyć to zagadnienie. Mistycy twierdzą, że zaskakująca rozmaitość, złożoność, porządek i organizacja, które obserwujemy w universum, nie zaistniały przypadkowo. Stoi za tym wszystkim nadrzędna Inteligencja. Współczesna nauka co nieco odkryła i opisała z tego nieprawdopodobnego porządku, ale nie jest w stanie pojąć jego początków. Jednakże już samo istnienie tego porządku coś nam przecież mówi.

    Jest opowieść o pewnym „prymitywnym” człowieku, który idąc przez puszczę natknął się na staromodny, kieszonkowy zegarek. Podniósł go, obejrzał, odkrył jak się go nakręca oraz zauważył, jak dokładnie i pięknie wszystkie jego części pasują i współpracują ze sobą. Nie musiał zbyt długo myśleć, żeby dojść do wniosku, że ktoś musiał to zrobić, bo przecież tak sprytny instrument nie mógł sam powstać przypadkiem. A zatem ten kieszonkowy zegarek musiał mieć inteligentnego twórcę. Podobnie jest z universum, w którym żyjemy.
    Mistycy wszystkich czasów i krajów twierdzą, że Bóg jest niezrodzonym, samoistniejącym, nieśmiertelnym, Najwyższym Duchem, źródłem wiecznego życia itd. Lecz prawdopodobnie najważniejszym z ludzkiego punktu widzenia będzie jeszcze jedno ich twierdzenie, a mianowicie, że esencjalną naturą Boga jest miłość i że właśnie z miłości wszystkie Jego pozostałe cechy się wywodzą. Jeżeli zatem Bóg jest miłością, a dusza została stworzona z Jego esencji, to najbardziej wewnętrzną naturą duszy również musi być miłość. A ponieważ związek kropli miłości z Oceanem Miłości może polegać tylko na miłości, prawdziwy związek duszy z Bogiem jest więc związkiem miłości, a wewnętrzna ścieżka do Boga również jest ścieżką miłości. Na identycznej zasadzie, najwyższym związkiem jednej duszy z każdą inną duszą, również będzie związek miłości. […]

    W umysłach współczesnych chrześcijan istnieje niezłe zamieszanie, gdy chodzi o znaczenie Słowa Bożego. Jest to ta sama konfuzja, która panowała wśród wielu wczesnych chrześcijan odzwierciedlając się w Ewangeliach. Wielu ludzi bez większego zastanawiania się nad tą kwestią twierdzi, że Słowo oznacza zewnętrzne nauki ukazujące przesłanie Jezusa, ponieważ w istocie, w wielu przypadkach termin ten został użyty właśnie w tym sensie. Lecz w równie wielu, jeżeli nie w większości przypadków, Słowo Boże posiada daleko bardziej mistyczne znaczenie. […]

    Z naszego ograniczonego ludzkiego punktu widzenia, jedną z najistotniejszych cech Słowa Bożego jest bez wątpienia możliwość jego wewnętrznego słyszenia przez człowieka, który uprawia właściwe praktyki duchowe. Innym ludziom czasem się to również zdarza przez chwilę zupełnie samorzutnie, gdy umysł jest spokojny i głęboko skupiony. Słowo jest słyszalne w formie najpiękniejszej muzyki – jest to pierwotna, najdawniejsza, „najpierwsza” muzyka powstającego Stworzenia, początku wszystkiego. Rozbrzmiewa nieustannie w każdej cząstce Stworzenia i w każdej duszy. Jest budzącym zachwyt i grozę, zapierającym dech w piersiach podniosłym doznaniem, zupełnie samoistnie wywołującym w duszy prawdziwą wiarę i cześć, będącym czymś zupełnie odmiennym, milion razy głębszym i prawdziwszym od uczuć, które wzbudzić może najbardziej spektakularna ceremonia lub rytuał. Tym doznaniem jest Głos Boga, cudowny dźwięk, niebiańska muzyka, prawdziwa muzyka sfer, która utrzymuje wszechświat i dusze w istnieniu. […]

    Praktyki religijne noszące charakter ceremonii są mentalną adoracją i wymysłem człowieka. Człowiek podczas nich klęka, śpiewa pieśni nabożne, odmawia modlitwy, zaś jego umysł wędruje sobie swobodnie po całym świecie, myśląc o wszystkich tych sprawach, które zajmują jego codzienne życie. Sprawy rodzinne, zawodowe, środowiskowe i miłosne afery, kłopoty i zainteresowania, działania i rozrywki – w istocie wszystko prócz oddawania czci Bogu przychodzi wtedy do głowy. W rzeczywistości – bądźmy szczerzy – większość z nas nie ma najmniejszego pojęcia o prawdziwej naturze adoracji Boga. Ludzie na ogół idą do kościoła, do synagogi, meczetu, czy jakiegokolwiek innego „świętego” budynku, bardziej z przyzwyczajenia, w celu wypełnienia określonego rytuału lub z innych, „czysto ludzkich” względów, niż z powodu palącego pragnienia prawdziwego poznania i oddania czci Bogu. […]

    W starożytności nauki mistyczne były wieloaspektowe i z różnych powodów trzymane w sekrecie. Przede wszystkim, jak widzimy z okoliczności towarzyszących śmierci Jezusa, Jana Chrzciciela i wielu innych mistyków, nauczanie ścieżki mistycznej nie było bezpiecznym zajęciem. Mistrzowie, którzy uczyli tylko miłości, narażali tym życie. Również ich uczniowie wystawieni byli na prześladowania i męczeńską śmierć, gdy ich poglądy wychodziły na światło dzienne.

    Jeszcze bardziej niż poglądy i wierzenia, ich praktyki duchowe, które są najzupełniej proste i nieszkodliwe, spotykały się z niezrozumieniem, a zwłaszcza wśród nietolerancyjnych, strachliwych i zabobonnych mas. Można sobie łatwo wyobrazić, jakie powstawały oskarżenia o czary, magię i satanizm, gdy usłyszano – oczywiście na ogół w już skrzywionej formie – że jakiś mistyk ze swoimi uczniami próbowali opuścić swe ciała w celu dojścia do nieba i dalej podczas swego życia. Albo, gdyby usłyszano, że wsłuchiwali się oni w swoich własnych głowach w niebiańską muzykę, której nikt inny nie był w stanie usłyszeć. W Ewangeliach spotykamy wzmianki, że Jezus i jego uczniowie byli oskarżani o uprawianie magii niższego stopnia – o to samo zresztą obwiniani byli niektórzy gnostycy. Poza tym sugestie, że człowiek może dostąpić zjednoczenia z Bogiem, może Go widzieć i na koniec może stać się samym Bogiem, zawsze wprawiało ortodoksów w zakłopotanie, całkowicie niezależnie od faktu, że wszyscy mistycy stawiali to jako fundamentalną prawdę oraz podstawowy cel duchowych usiłowań najwyższego stopnia.

    Nie tylko możliwość prześladowań powodowała, że nauki trzymano w tajemnicy. Postępowano tak również dlatego, że jedynie człowiek posiadający właściwe przewodnictwo może próbować praktyk duchowych. Wybieranie się na podbój nieznanych terenów bez kompetentnego przewodnika jest po prostu szaleństwem. Wnętrze istoty ludzkiej jest rozległą dziedziną, w której odpowiednie przewodnictwo jest niezbędne w celu uniknięcia licznych niebezpieczeństw i pułapek. Poza tym, sekrety duchowych ćwiczeń posiadają prawdziwą wartość tylko dla tych, którzy naprawdę chcą je uprawiać. Dla innych są ciekawe z akademickiego punktu widzenia, ale zazwyczaj ludzie ci nie mają ochoty na uznanie ich prawdziwej natury, bowiem praktyki duchowe są czymś, w co trzeba się osobiście zaangażować i czego trzeba samemu doświadczyć. Nie jest to w żadnym wypadku przedmiot do naukowo-intelektualnych dysertacji.
    Dlatego zamiast publikować szczegóły praktyk duchowych i związaną z nimi wiedzę podając je do wiadomości publicznej i dolewając tylko oliwy do ognia procesu wprowadzania zmian, skrzywień i rozwadniania treści, mistycy musieli nauczać w bezpieczniejszych warunkach, aby utrzymać je w tajemnicy. Poza tym pisane instrukcje i szczegóły same nie są w stanie naprawdę pokierować uczniem. Potrzebny jest kontakt z Mistrzem, który daje możliwość uzyskania nauk poufnej natury. […]

    Dla ludzi spostrzegawczych i myślących zaskakującym jest odkrycie jednej z największych, paradoksalnych zagadek tego świata implikującej, że Bóg, o którym mówi się, iż jest samą miłością, pokojem i szczęściem, mógł wykreować Stworzenie, gdzie jest tak wiele nienawiści, niezgody i cierpienia. Nikt nie może negować istnienia dobra i zła na tym świecie. Jest miłość i nienawiść, radość i smutek, uczciwość i oszustwo, gwałt i harmonia, tolerancja i uprzedzenia, zadowolenie i niezadowolenie, grzeczność i chamstwo, uzdrawianie i zabijanie, życie i śmierć, i wiele podobnych przeciwieństw w całym spectrum ludzkiego życia. Również i inne gatunki zamieszkujące naszą planetę, żyją w nieustannym napięciu. Ich momenty szczęścia – o ile w ogóle zdarzają się takowe – są za każdym razem tłumione przeciwnościami losu. Jedno stworzenie zjada drugie w niekończącym się kręgu jedzenia i bycia jedzonym. Życie jest dla każdego cenne, a mimo to śmierć przychodzi tak łatwo i raptownie!

    Jeżeli Bóg jest Nadrzędnym Panem, oznacza to, że jest On ostatecznie odpowiedzialny za wszystko, co wydarza się w Jego Stworzeniu. Jeżeli jest On wewnątrz wszystkiego i jest wewnętrznym inicjatorem we wszystkich sprawach, to musi być On również twórcą nieszczęść, cierpień, nienawiści i całej reszty. Jeżeli nie, to nie jest nadrzędnym. Jak taki stan rzeczy może się utrzymywać? […]

    Mistycy i gnostycy przedstawiali Stworzenie jako złożone z licznej hierarchii władców, z których każdy otrzymuje władzę od Najwyższego Pana, a mimo to każdy z nich działa autonomicznie na swoim podwórku. Podobne to jest do człowieka funkcjonującego w tym świecie tak jakby posiadał wolną wolę i był oddzielną indywidualnością, a mimo to związanego z innymi w jedną wielką całość siłami kosmicznymi i prawami natury. Tak też i ci władcy, zarządzający i administratorzy wyższych światów, działają w granicach woli Najwyższego, ciesząc się pozorną niezależnością.

    W tej hierarchii Stworzenia istnieje jeden władca, który wywiera wpływ na nasze życie bardziej niż reszta. Mistycy określili go (lub „to”) jako projektanta wszystkich problemów, które usidlają dusze zamieszkujące ten świat. Wspomnieliśmy o nim dotąd jako o Uniwersalnym Umyśle lub Sile Negatywnej, a tymczasem z biegiem wieków ten władca otrzymał niemal tyle samo imion co sam Bóg. Sugeruje się, że to tę właśnie moc miał Jezus na myśli, gdy mówił o Szatanie lub Diable. […]

    Choć nie ulega wątpliwości, że Jezus uczył o istnieniu Szatana, to jednak bardzo niewiele zapisane zostało w Ewangeliach na temat jego natury, pochodzenia oraz sposobów funkcjonowania w tym świecie, powodując, że jest on tym, czym właśnie jest. Jezus po prostu tylko wspomina o nim tu i tam. Dlatego nie należy się dziwić, że opinie wczesnych „ojców Kościoła” bardzo się od siebie różniły, ponieważ nie mieli żadnej konkretnej bazy w jego wypowiedziach, zaś późniejsze nauki Kościoła były jeszcze bardziej konfundujące. Na przykład, widzimy według nich Szatana jako „upadłego anioła”, który nie posłuchał Boga – jest to rzekomy fakt, który nie znajduje wcale potwierdzenia pośród wypowiedzi Jezusa, ani nie wyjaśnia procesów, za pomocą których Szatan wywiera wpływ na ludzkie myśli i zachowanie – nie mówiąc już o tym, że nie daje odpowiedzi na pytanie, dlaczego Bóg nie ma ochoty wziąć go w karby lub jest pozornie niezdolny, aby tego dokonać. W związku z tym, sprawa pozostaje nierozwikłaną tajemnicą i wielu teologów, zarówno dawnych, jak i współczesnych, trzyma się jak najdalej od wszelkich dyskusji o naturze Diabła, traktując ten temat jako zbyt krępujący.

    Studia nad literaturą wczesnochrześcijańską i spokrewnionymi pismami oraz znajomość nauk wielu innych mistyków pozwala na lepsze i klarowniejsze zrozumienie tego zagadnienia. Mistycy twierdzą, że za zarządzanie tym światem odpowiedzialna jest Siła Negatywna i olbrzymia mnogość pomniejszych mocy będących w zasięgu jej działania. Jest ona władcą nie tylko tego materialnego świata, ale dwóch pozostałych sfer: astralnej i przyczynowej. Siła Negatywna, czyli Szatan – o ile decydujemy się utożsamiać jedno z drugim – jest zatem władcą również niebiańskich światów, do których zgodnie z naukami większości religii, starają się dostać ich wierni po śmierci. […]

    Musimy sobie zdać jasno sprawę z faktu, że mamy tu do czynienia z procesami kosmicznymi o niesłychanych rozmiarach i w związku z tym wszelkie tendencje do antropomorfizowania zarówno Boga, jak Szatana, mogą być dopuszczalne jedynie dla potrzeb metaforycznych. Mówimy o mocach, o energiach leżących daleko poza zasięgiem naszego pojmowania i jedynym sposobem prawdziwego ich zrozumienia jest bezpośrednie, osobiste, mistyczne doznanie. Szatan tak samo nie jest diabłem z czerwonym obliczem, spiczastymi uszami i ogonem, żyjącym wśród płomieni, smoły i siarki, jak Bóg nie jest poczciwym staruszkiem z długą brodą, wyglądającym zza wilgotnej chmurki. […]

    Chrześcijańska koncepcja Szatana postrzega go jako istotę, która jest całkowicie ciemna i zła. Nawet tradycja judejska w czasach Jezusa w ten sposób przedstawiała Szatana. Ukazuje się go przede wszystkim jako zawsze obecnego kusiciela ludzkości w tym świecie oraz jako zarządcę piekieł, gdzie dusze są karane i pieczone za swe grzechy. Natomiast Siła Negatywna, o której mówią mistycy, posiada zupełnie inną naturę. Według mistyków, Siła Negatywna jest źródłem wszelkiej rozmaitości w światach umysłu i materii. Jest ona inicjatorem – twórcą w pewnym sensie wszystkiego – w tym świecie. Jest ona odpowiedzialna za zasłonę dwoistości i separacji, narzuconą na pierwotną jedyność i czystość Boga. Pojęcie dwoistości implikuje zarówno dobro, jak i zło, światło tak samo jak ciemność. Jedno nie może istnieć bez drugiego, bo są one dwiema stronami tej samej, jednej monety. Dobro i światło królestwa Szatana jest zatem pojęciem względnym i nie można ich utożsamiać z nieporównywalną i najczystszą miłością, światłem i błogostanem Boga.

    Siła Negatywna jedynie kształtuje i wypromieniowuje pierwotną energię Boga, a jej egzystencja całkowicie zależy od Boga. A zatem, tak długo jak Szatana przedstawia się jako coś całkowicie negatywnego i oddzielonego od Boga, jego rola w Stworzeniu pozostaje paradoksem. Lecz gdy tylko spojrzymy nań jako na ekspresję, na zstąpienie niżej Boskiej mocy, wówczas jego istnienie i działania w tym świecie stają się o wiele bardziej zrozumiałe.

    Zamieszanie w pojęciach i niezrozumienie rodzą się częściowo w wyniku traktowania Szatana jako czyste zło – czyli z przekonania, które całkowicie przeniknęło chrześcijański system rozumowania. Za tym z kolei poszła koncepcja grzechu jako czegoś stuprocentowo negatywnego i złego. Mistycy ukazują grzech z o wiele szerszej perspektywy i w o wiele mniej emocjonalny sposób. Według nich, dobro i zło tego świata jest ze sobą nierozerwalnie związane jako dwa aspekty „grzechu”, z których jeden istnieje dzięki drugiemu. Czyste dobro i doskonałość Boga są ponad i poza oboma i posiadamy mnóstwo dowodów w Ewangeliach, że Jezus postrzegał to w ten sam sposób. […]

    Wyjaśniana za pomocą mieszaniny mitów, metafor i metafizyki, rola Szatana polegająca na utrzymywaniu dusz w odłączeniu od Boga, zawsze była fundamentalnym aspektem nauk gnostyckich oraz nauk głoszonych przez mistyków na przestrzeni millenniów. Mówią oni, że zadaniem Szatana narzuconym mu przez Boga, jest zabezpieczanie ogólnej równowagi Stworzenia, utrzymywanie dusz uwięzionych w swoim królestwie i nie pozwalanie im na ucieczkę i powrót do Boga. […]

    Zrozumiałe, iż nie jest łatwo pojąć jak to się dzieje, że Diabeł działa w granicach woli Boskiej. Jest to odwieczny problem i zakrawa na paradoks, dlatego znalazł on swój oddźwięk w Homiliach Klemensa, w pytaniu, które zadano Piotrowi:

    Kiedy Piotr to powiedział, Lazarus, który był również jednym z jego uczniów, rzekł: Wytłumacz nam równowagę, jak mamy rozumieć, że Zły miałby być wyznaczony przez prawego Boga jako karzący bezbożnych? A Piotr odrzekł: Dopuszczam oczywiście, że Zły nie robi nic złego, gdyż jest on wykonawcą danego mu prawa. I chociaż charakteryzuje się złymi skłonnościami, to jednak na skutek bojaźni Bożej nie robi niczego niesprawiedliwego, lecz za oskarżanie nauczycieli prawdy w celu usidlenia nieostrożnych, nazwany został oskarżycielem (Diabłem). (Clementine Homilies XX:IX, CH p.320) […]

    Zadanie utrzymywania dusz w niewoli Szatan wykonuje bardzo prosto poprzez zajmowanie ich uwagi najprzeróżniejszymi zjawiskami i aktywnością w obrębie swojego świata. Za pomocą zmysłów uwaga umysłu jest dosłownie przykuta do życiowej gry materialnego świata. Ten proces jest tak wspaniale efektywny, że zaabsorbowane bez reszty dusze nie chcą uwierzyć, iż cokolwiek poza zewnętrznym światem jeszcze istnieje, a nawet dochodzą do przekonania, jakoby ich własne umysły były niczym innym jak tylko wyrazem materialnych sił dostrzeganych za pomocą zmysłów. Dusze pozostają w więzieniu wplątane w zaaranżowane działania i zapewnione warunki do tych działań. Gnostycy uważali ten świat za całkowicie zły przede wszystkim dlatego, że niezależnie czy działania człowieka są dobre czy złe, służą one jedynie jednemu celowi: tym silniejszemu utrzymywaniu duszy tutaj. Jest ona podobna człowiekowi na lotnych piaskach – im bardziej walczy o życie, tym głębiej się zapada. […]

    Uniwersalny Umysł jest superpotężnym, ultralogicznym megakomputerem, działającym na podstawie jednego, najwyższego pryncypium obowiązującego we wszystkich należących do niego światach. Tym naczelnym pryncypium jest przyczynowość – multiwymiarowe, wielostronne, superdynamiczne prawo przyczyny i skutku. Tak samo jak taśma w projektorze kinowym rozszczepia białe światło na bogatą różnorodność kolorowych obrazków na ekranie, tak też i Uniwersalny Umysł rozszczepia pojedynczość twórczej Mocy Boga na miriady roztańczonych, przyczynowo powiązanych wzajemnie części. W ten sposób, cokolwiek zdarza się w domenie Uniwersalnego Umysłu, ma miejsce z jakiegoś „powodu” i musi za tym stać jakaś bezpośrednia przyczyna. Z kolei wszystkie wydarzenia i działania tworzą odpowiadające im skutki. Jest to podstawowe prawo Uniwersalnego Umysłu, które na każdym kroku odzwierciedla się w świecie materii, gdzie wszystkie prawa natury jak dotąd pojęte przez człowieka są nieodmiennie podporządkowane temu pryncypium. Za wszystkim, co dzieje się tutaj, stoi przyczyna – w rzeczywistości cała tkanina przyczyn – która sama jest częścią niekończącego się, niesamowicie kompleksowego labiryntu przyczyn i skutków.

    Prawo to nie przewiduje wyjątków. Nic nie jest zapomniane lub wybaczone. Cokolwiek wchodzi w umysł, musi się uzewnętrznić w taki lub owaki sposób. Każde dokonane działanie musi wywołać odpowiadającą reakcję w późniejszej scenie dramatu. Jednakże, w trakcie życia człowieka możliwość takiego uzewnętrznienia na ogół nie przychodzi. Przypuśćmy, że ktoś wybudował silny związek z osobą, która zaraz umarła i nie było jakiejkolwiek sposobności do wytworzenia się pozytywnych lub negatywnych impresji w umysłach obu tych osób, a tym samym również do zaowocowania w postaci skutków. Albo – wyobraźmy sobie, że ktoś posiada pragnienia, które nie miały okazji się spełnić. W obu przypadkach, ludzie ci umierają z niespełnionymi pragnieniami nadal aktywnymi w swoich umysłach. W umyśle pozostaje „nie załatwiona sprawa”, którą przenosi się do życia pozamaterialnego. Faktycznie, w ciągu jednego życia istnieje bardzo niewiele okazji i możliwości, aby wszystkie myśli i działania wydały owoce w odpowiedni sposób. Człowiek umiera zatem, wraz ze zgromadzonym, skumulowanym mentalnym gruzem oczekującym ekspresji. Stąd mamy tak olbrzymią ilość potencjalnych przyczyn oczekujących na wyrażenie się odpowiadających im skutków. […]

    Reinkarnacja oznacza, że kiedy ciało umiera, dusza żyje dalej w towarzystwie umysłu, w którym pragnienia i odciski przeszłych wydarzeń są wygrawerowane w postaci „nasion”. W celu wyrażenia się i spełnienia tych „nasion”, umysł sprowadza duszę do innego ciała. Dlatego pojmowanie reinkarnacji jest niekompletne bez jej nieodstępnego towarzysza, którym jest prawo przyczyny i skutku. I odwrotnie – prawo przyczyny i skutku rozumiane jako zapłata za dobre lub złe czyny i pragnienia, wydaje się niekompletne i pełne niekonsekwencji, jeśli nie rozpatruje się go razem z reinkarnacją. Gdy tylko reinkarnację oraz prawo przyczyn i skutków połączymy sobie w jeden obraz, wówczas wiele innych zagadnień staje się logiczne i zrozumiałe.

    Trudno się dziwić, że tak wielu wczesnych chrześcijan wierzyło w reinkarnację. Doktryna reinkarnacji była częścią filozofii szeroko znanej w tamtych czasach i zaiste byłoby niezwykłym, gdyby Jezus jej nie nauczał. Wielu innych ówczesnych mistyków to robiło, ponieważ doktryna reinkarnacji jest integralną częścią nauk i naturalnym przedłużeniem wiary w nieśmiertelność duszy, która jest esencją, prawdziwą jaźnią człowieka. Wiara ta jest powszechna w kręgach ludzi o duchowym nastawieniu i jest umacniana przez prawdziwych mistyków. Oczywistym jest, że jeśli dusza jest nieśmiertelna i składa się z tej samej esencji co Bóg – inaczej mówiąc jest kroplą z boskiego Oceanu – czego konsekwencją jest fakt, że nie żyje i nie umiera razem z ciałem fizycznym, musi zatem skądś przychodzić do tego ciała i dokądś z niego odchodzić po jego śmierci. Mamy zatem kwestię, skąd ona przychodzi, dokąd odchodzi oraz co determinuje to jej przychodzenie i odchodzenie. Odpowiedzi dostarcza reinkarnacja poparta zrozumieniem wiedzy na temat wyższych światów i możliwości duszy do ich przemierzania. […]

    Stwierdziwszy, że zagrażają oni (albigensi) Kościołowi katolickiemu, papież Innocenty namawiał europejską szlachtę do podjęcia krucjaty – pierwszej w historii wyprawie chrześcijan przeciwko chrześcijanom. Bogate ziemie i posiadłości albigensów miały być nagrodą, wszystkim uczestnikom krucjaty papież łaskawie obiecał całkowite odpuszczenie grzechów i to nie tylko popełnionych w przeszłości, ale i tych na przyszłość. Dodatkową premią było anulowanie wszystkich długów, jakie uczestnicy krucjaty mieli u żydowskich lichwiarzy.

    Pierwszą krew przelano podczas masakry w Beziers 22 lipca 1209 roku. Kiedy zapytano opata Arnauda Amaury, dowódcę krucjaty, w jaki sposób odróżniać heretyków od prawowiernych, odrzekł: Rżnijcie wszystkich, Bóg rozpozna swoich. W samym tylko kościele św. Magdaleny zmasakrowanych zostało sześć do siedmiu tysięcy osób, co było prawdopodobnie największą rzeźnią niewinnych ludzi w Europie przez kilka następnych wieków.

    Niewątpliwie niektórzy wówczas musieli sobie przypomnieć słowa Jezusa wypowiedziane do uczniów pod koniec swoich dni na tym świecie, ostrzegając ich przed trudnymi czasami w przyszłości oraz skrajnościami w postępowaniu, które pokażą dopiero religijni nadgorliwcy i przesądni władcy. […]

    […] Ani Ewangelia Jana, ani Marka w ogóle nie wspominają o narodzeniu z dziewicy. W związku z tym nasuwa się wniosek, że prawdopodobnie żaden z tych autorów w to nie wierzył, bo czyż gdyby wierzył, pominąłby w swej Ewangelii tak ważne wydarzenie? Do czasu, kiedy Jan pisał swoją Ewangelię, to przekonanie już istniało, bo zostało zapisane w Ewangeliach Mateusza i Łukasza. Poza tym, jeśli autor większej części Ewangelii Jana był naprawdę Janem Apostołem, to był najbliższym kompanem Jezusa i tym, któremu Jezus powierzył opiekę nad matką po swojej śmierci. Będąc zatem tak blisko matki i syna, wydaje się mało prawdopodobne, aby mógł przeoczyć tak ważny i istotny fakt.

    Za wyjątkiem dwóch krótkich wzmianek na początku Ewangelii Mateusza i Łukasza, żadnych innych informacji na ten temat nie ma w żadnej z Ewangelii. Również żadne z powiedzeń i przypowieści Jezusa nie nawiązuje do tego. Jezus nigdy nie mówił o swoim dzieciństwie i jasnym jest, że w równym stopniu nie przywiązywał wagi do historii swojego narodzenia. W samej rzeczy, kwestia narodzenia z dziewicy, na cały Nowy Testament wspomniana jest tylko w tych dwóch miejscach Ewangelii Mateusza i Łukasza. Ani Paweł – którego listy datowane są na lata pięćdziesiąte lub sześćdziesiąte AD – ani Dzieje Apostolskie, ani Apokalipsa, ani autorzy żadnego z pozostałych listów, nawet nie robią do tego aluzji. Biorąc pod uwagę jego elokwencję, można by się spodziewać, że Paweł powinien był o tym mówić, gdyby uważał narodzenie z dziewicy za część wiary chrześcijańskiej. […]

    Jest również nieźle zawikłany problem braci i sióstr Jezusa. Zazwyczaj wymienia się liczbę czterech braci i dwu sióstr. Do swojej Ewangelii wprowadza ich Marek, dla którego rodzeństwo Jezusa nie jest wcale kłopotliwe, bo nie podziela wiary w narodzenie z dziewicy. Wzmianka o nich pojawia się w momencie, gdy Jezus wraca do Galilei, gdzie ludzie znali go od dziecka.
    Z historycznego punktu widzenia nie ma żadnych wątpliwości, że Jezus miał przynajmniej jednego brata o imieniu Jakub, bo Paweł i inni autorzy mówią o nim oraz jest nawet przypisywany mu list w Nowym Testamencie. Paweł osobiście spotkał się z Jakubem i musiał dokładnie znać jego pokrewieństwo z Jezusem oraz rolę, jaką Jakub odgrywał w chrześcijańskiej gminie Jerozolimy. O Jakubie wspomina również historyk żydowski z I w. Józef Flawiusz. Niemniej jednak sprawa rodzeństwa Jezusa jest wielce kłopotliwa dla tych chrześcijan, którzy wierzą w narodzenie z dziewicy, a zwłaszcza dlatego, że – zgodnie z tradycją – wszyscy bracia i siostry Jezusa byli jak się zdaje starsi od niego. Czyżby to był właśnie powód zakłopotania Łukasza ewangelisty? […]

    Istnienie starszych braci i sióstr nie zgadzało się zatem z opowieściami o narodzeniu z dziewicy i w związku z tym zaczęły powstawać różne mity, mające na celu wyjaśnienie tego problemu. Prawdopodobnie najbardziej pomysłową z nich była historyjka twierdząca, że Józef był wdowcem. Jego poprzednia żona urodziła mu sześcioro dzieci, ale zmarła, gdy Jakub był jeszcze bardzo mały. Wówczas zaręczył się z Marią i ożenił się, a Jezus był jedynym owocem ich związku, zaś Maria wychowała Jakuba i pozostałe dzieci swego męża.

    Historia ta pojawiła się po raz pierwszy w zachowanym manuskrypcie opowiadającej o narodzeniu Jezusa „Ewangelii” datowanej na II lub III w., pt. Protoewangelia Jakuba, lecz prawdopodobnie krążyła ona z ust do ust wcześniej. Do późnego średniowiecza była dość popularna i znalazła swe miejsce w wielu manuskryptach, występując w nich w najróżniejszych odmianach i wersjach. Znalazła się ona również w niektórych apokryficznych pismach koptyjskich, które najprawdopodobniej korzystały z Protoewangelii jako źródła. Podane tam zostały imiona dwu przyrodnich sióstr Jezusa, Lidia i Lizja, chociaż gdzie indziej występują inne imiona. […]

    Doktryna o narodzeniu z dziewicy nie tylko nie istnieje w Nowym Testamencie za wyjątkiem omówionych wyżej opowieści u Mateusza i Łukasza, ale wielu wczesnych chrześcijan również ją odrzucało. Na przykład ebionici, najstarsi żydowscy chrześcijanie zamieszkali w Palestynie, czyli najbliżej sceny rozgrywających się wydarzeń, zdecydowanie ją odrzucali. A oto co pisze o nich Epifaniusz:

    Twierdzą oni, że Jezus zrodzony został z nasienia męskiego i był wybrany, zaś z Boskiego wyboru zwany był Synem Bożym od Chrystusa, który zstąpił na niego z góry na podobieństwo gołębia. I zaprzeczają, jakoby był on poczęty przez Boga Ojca.
    (Epiphanius, Panarion 30:13.7-8, ANT p.10)

    Nieznany autor Constitutions of the Holy Apostles pisze o nich, że: Ebionici uważają Syna Bożego za zwykłego człowieka, poczętego w ludzkiej przyjemności i w połączeniu Józefa z Marią.

    Dla Żyda koncepcja, że Bóg mógłby być ojcem dziecka zrodzonego z ziemskiej matki, jest czymś odrażającym, dlatego trudno się dziwić, że nie przyjęła się wśród chrześcijan o podłożu judejskim. Wiara w taką boską interwencję mogła przemawiać do nie-Żydów, a zwłaszcza tych, którzy byli pod wpływem kultury greckiej, gdzie Zeus i pozostali bogowie znani byli ze swoich seksualnych wyczynów z ziemskimi kobietami, owocem których często bywały dzieci. W samej rzeczy, niektóre z sielankowych scen w Protoewangelii Jakuba są zwyczajnie chrześcijańską propagandą mającą na celu ustawienie Jezusa na prominentnym miejscu wśród herosów i bogów greckiego panteonu.

    Wielu syryjskich chrześcijan, w tym autor Dziejów Tomasza, również musiało odrzucać tę koncepcję, a zwłaszcza w pierwszych wiekach, bo z ich wierzeń można wywnioskować, że Judasz Tomasz był nie tylko bratem Jezusa, ale w dodatku był jego bliźniaczym bratem! Dla nich Didymos Judas Thomas był człowiekiem, który założył gminy chrześcijańskie na Wschodzie, a zwłaszcza w Edessie, zaś według późniejszej tradycji – jak znajdujemy w Dziejach Tomasza – wybrał się nawet w podróż do Indii. Greckie słowo didymos i aramajskie słowo thomas oznaczają bliźniak. Był on zatem Judą bliźniakiem, co zgadzałoby się z imieniem Juda na liście rodzeństwa Jezusa w Ewangelii Marka.

    Większość ludzi posiadających zapatrywania o bardziej gnostyckim zabarwieniu, również nie wierzyło w tę historię. Autor Ewangelii Filipa pisze o tym całkiem jednoznacznie: Niektórzy mówią, że Maria została zapłodniona przez Ducha Świętego. Są w błędzie i sami nie wiedzą co mówią. […]

    W końcu zawsze do jednostki należy decyzja co jest dla niej prawdziwe, a co nie. Jeśli przyjmie się, że Prawda leży wewnątrz, to niezbywalnym prawem każdego człowieka jest szukanie jej dla siebie, bez względu na to, gdzie go ona zaprowadzi, aby szacować wszystko w sobie, niezależnie i z największą dozą dyskryminacji, inteligencji i percepcji na jaką go stać. Potrzeba tylko szczerości w dążeniu do celu. Poszukując poza uwarunkowaniami młodości i kultury, próbując przewyższyć uprzedzenia i nawykowe modele myślenia i wierzeń, które zawężają jego horyzonty, sięgając zawsze po najwyższe i najbardziej uniwersalne, każdy człowiek musi szukać i szukać. Bo jeśli nie ma szukania wyższej ścieżki lub celu, wówczas życie sprowadza się do niczego więcej, jak do zwyczajnej materialnej wegetacji

  • waldek on 1 grudnia 2014

    Ewangelia Jezusa jest obszerną, w polskim tłumaczeniu liczącą 742 strony pracą, powstałą w wyniku sześcioletnich wnikliwych studiów nad historią i literaturą wczesnego chrześcijaństwa. Ich celem było odnalezienie esencji nauk, których Jezus nauczał liczne grono swoich uczniów, następnie przekręconych i zapomnianych po jego śmierci w procesie tworzenia się religii chrześcijańskiej. Komentarz Johna Davidsona bazuje na ocalałych dziełach z pierwszych wieków naszej ery, które cudem nie uległy modyfikacjom Kościoła oraz na odwiecznej mistycznej gnozie, której jest badaczem od kilkudziesięciu lat. Oprócz nich autor korzysta z najnowszych znalezisk oraz opinii i komentarzy współczesnych historyków, religioznawców, badaczy mistycyzmu i innych uczonych.

    polecam ponieważ w naszym kraju ta pozycja jest nie dostępna ( Czytaj kraj katolicki )
    To na tyle odemnie pozdrawiam wszystkich

  • Justyna on 1 grudnia 2014

    co Pan powie o Świętych, którzy mówili i zachęcali do modlitwy na różańcu ? skoro ma ich nie być ?

  • Robert on 2 grudnia 2014

    Proszę wymienić mi świętych, którzy używali w modlitwach różańców.
    Tylko bardzo proszę o poparcie tych tez w Biblii.

  • Ania on 15 stycznia 2015

    „Ja jestem chrześcijaninem, nie należę do żadnej religii” – ale Ewangelia wg. Jana, 6, 51-69, w wersecie 53 Pan Jezus mówi: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. 54 Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.” Nie można być wyznawcą zasad Chrystusa odrzucając Jego Kościół, bo w Kościele Katolickim dostępna jest Eucharystia bez której „nie będziecie mieli życia w sobie” – a więc pewnie, że lepiej żyć według Dekalogu czy jak tam Pan rozumie życie „wyznawcy zasad Chrystusa” niż wbrew nim, ale twiedząc tak odrzuca się powyższą zasadę – Chrystusa przecież – że bez przyjmowania Go w Eucharystii nie stanowimy z Nim Jego naprzyrodzonego (mistycznego) Ciała jakim ustanowił On swój Kościół z Piotrem (Mt 16, 13-20 i jego następcami papieżami jako zastępcami Chrystusa na ziemi oraz widzialną głową Kościoła), o czym przypominają Jego Apostołowie w listach do wiernych: 1 Kor 12, 12-30; 1 Kor 6,15.17; 1 Kor 10,17n; 1 Kor 12,27; Rz 12,4n; Ga 3,28; Ef 1,22n; Ef 2,16; Ef 4,11-16; Ef 5,23; Kol 1,24; Kol 2,19n; Kol 3,15).

  • waldek on 15 stycznia 2015

    ANIU DLA CIEBIE CZYM JEST KOMUNIA !

    Komunia jest jednym z najstarszych rutuałów chrzescijańskich. Według Koscioła rytuał odprawiany przy ołtarzu przemienia zwykły opłatek i wino w ciało i krew Jezusa. Czy to prawda?

    Rytuał miałby jakąś wartośc gdyby ukrywało się pod nim jakieś mistyczne wydarzenie w sferze duchowej oraz gdyby wywoływał jakiś mistyczny skutek. Jak sama nazwa wskazuje komunia oznacza wspólnotę, połączenie i zjednoczenie. Prawdziwa komunia jest zatem osobistym, bezpośrednim kontaktem wiernego z Bogiem ponieważ motywacją tego kontaktu jest chęc unifikacji czyli zjednoczenia się z nim. Jest to jednakże jedynie staranie wiernego, robienie pierwszego kroku w stronę Boga, bo czy do tej komunii faktycznie dojdzie i kiedy to nastąpi zależy wyłącznie od Jego łaski.
    Jak wiele innych idei komunia została zapożyczona z innych religii, ponieważ w każdej z nich mówi się, że istnieją sposoby nawiązywania tego kontaktu i w samej rzeczy rola religii polega właśnie na tym aby nauczyć wiernego tych sposobów. Np w mistycyzmie i religiach wschodnich jest to codzienna medytacja. W chrześcijaństwie te praktyki wewnętrzne zostały zastąpione zewnętrznym rytuałem odprawianym przez kapłana, który przy pomocy wyuczonych słów i gestów udaje, ze zamienia opłatek i wino w ciało i krew Jezusa.
    Rytuał jest robieniem czegoś na niby. Jest symbolicznym przedstawieniem odgrywanym w celu stworzenia odpowiedniego nastroju czyli wprowadzenia kongregacji w określony stan emocjonalny, który powoduje, że ludzie zaczynają wierzyć w to co się przy ołtarzu dzieje. Takim punktem kulminacyjnym w Kościele jest podniesienie podczas, którego ludzie padają na kolana i biją się w pierśi ze spuszczoną głową. Niektórzy na ten moment naprawdę szczerze pokornieją, niektórym zdarza się podobno czuć Boga. Jednakże już w następnym momencie wracają do codziennej normy, dlaczego? Bo podczas tego co się dzieje nie mają żadnych wewnetrznych donań i nie stają się ani odrobine lepsi niż poprzednio.
    Ale podobno w tym momencie rodzą się jakieś uczucia….Czy stan emocjonalno – uczuciowy nie jest przeżyciem wewnętrznym?
    Nie, bo emocje i to co nazywamy uczuciami odbywają się w sferze mentalnej a nie duchowej, są przelotne i krótko trwałe i nie pozostawiają trwałych śladów w świadomości. Gdyby faktycznie dochodziło do komuni z Bogiem w każdą niedziele
    wszyscy tak zwani praktykujący chrześcijanie dawno byliby świętymi w dosłownym tego znaczenia słowu. Prawdziwa komunia z Bogiem wywiera silnie pozytywny wpływ na świadomośc a co za tym idzie na osobowośc i charakter człowieka co powoduje, że zmiany na lepsze są wyrażnie widoczne już po paru miesiącach. Czy widzimy takie zmiany u ludzi chodzących do kościoła?

    Skąd się wzięła koncepcja ciała i krwi?

    Większa częśc ewangelii Jana została poświęcona wyjaśnieniu kim jest Syn Boży Chrystus czyli Zbawiciel. Już w prologu tej ewangelii powiedziano, że Syn Boży jest Słowem co ciałem się stało. Słowem czyli Boską,twórczą życiodajną energią, która stwarza i utrzymuje universum. Powiedziano również, że nikt nie jest w stanie poznać Boga jeśli nie spotka wcielonego Syna Bożego. Jest to mistyczny aksjomat znany od niepamiętnych czasów przed Jezusem i obowiązuje do dzisiejszego dnia. Wyjaśnia to dlaczego idea, że Zbawiciel musi być wcielony aby mógł pośredniczyć
    całym sobą w spotkaniu człowieka z Bogiem zamieniła się w kult Jego ciała zaś po śmierci na krzyżu również Jego krwi. Ciało Syna Bożego odgrywa tu zatem jedynie pomocniczą rolę. Ciało jest jedynie potrzebne w celu osobistego kontaktu, głoszenia nauk i wskazania metod do uprawiania właściwych praktyk duchowych. Po wykonaniu tego zadania ciało nauczyciela umiera normalną śmiercią i jest bezwartościowe tak samo jak każde inne zwłoki. Prawdziwym Synem Bożym jest Słowo czyli dusza Chrystusa, który sam jest tą scieżką, jest łaczem po którym odbywa się duchowa podróż ucznia prosto do Stwórcy.
    Dla chrześcijan Jego ciało i przelana krew są ważniejsze od Jego duszy bo religia chrześcijańska jest w stu procentach materialistyczna i z duchowością nie ma nic wspólnego. Gdyby zrozumiano ten aksjomat i za każdym razem szukano żyjącego Chrystusa nie było by religii.

    Jednakże w ewangeliach Marka i Jana Jezus mówi o jedzeniu Jego ciała i piciu Jego krwi.

    Czy to nie zakrawa na kanibalizm? Jezus powiedział coś co zostało skrzywione w ustnych przekazach a następnie niezrozumiane przez ewangelistów. Świadczy o tym włożony w Jego usta obszerny fragment w rozdziale 6 ewangelii Jana 35.48-58 gdzie ewangelista próbuje jakoś wybrnąć z niezręcznej sytuacjii. Świadczy o tym brak tych słów w innych pismach. Jak każdy mistyk Jezus wiele prawd mistycznych ubierał w formę metafor, które były czytelne jedynie dla wtajemniczonych ale w kilkadziesiąt lat później prawdziwe znaczenie przepadło. U Jana Jezus powtarza, że jest chlebem żywota, który zstąpił z nieba. Podczas spotkania z kobietą samaryjską mówi o żywej wodzie którą On daje i kto się jej napije nigdy nie będzie spragniony. Wszystko to są metafory, aluzje do słowa, któe dać może tylko Chrystus bo sam jest tym słowem. Jezus utożsamił się z chlebem z nieba mając na myśli duchową strawe. Duchowe przyswajanie żywego chleba zamieniono na obłędną idee jedzenie ciała Jezusa zaś picie żywej wody słowa na picie Jego krwi. Korzystajcie ze Mnie póki jestem z wami chłońcie Mnie i moje nauki mówi Jezus. Mówi,że daje słowo którym sam Jest czyli daje uczniom siebie, prawdziwego siebie a nie nietrwałe ciało, które dziś jest zdrowe a jutro chore, trzęsie się z zimna lub poci z gorąca a w końcu gdy przyjdzie jego czas poprostu umiera. Jezus dawał im swoją esencje, swoją energie, podłączał i dostrajał ich do nurtu Boskiego dzwięku, który ciągnie każdą duszę z powrotem do żródła.
    Duchowieństwo powstałe po śmierci Pawła wymyśliło rytuał eucharystii. Warto pamiętać, że paweł nie był uczniem Jezusa dlatego tworzone przez niego grupy chrześcijan błądziły po omacku nie posiadając żadnego mistycznego żródła i naśladowcami Jezusa były tylko z nazwy. A gdy przywódcy nie mają konkretnej wiedzy duchowej z reguły zaczynają zastępować początkowo prostymi a zbiegiem czasu coraz bardziej skomplikowanymi i widowiskowymi rutuałami i ceremoniami za które wierni mają płacić. Jest to moment gdy umiera duchowośc a rodzi się religia.

  • Robert on 15 stycznia 2015

    Ania z całym szacunkiem do Twojej religii, ale nie znam takiej, która by działała zgodnie z zasadami Chrystusa.
    Każda ze znanych religii w tym KK dorzuciła sobie doktryny, których nie ma w Biblii lub, które Bóg potępia, jak obrazy.

    jest kilkanaście wersetów na zakaz modlenia się poprzez obrazy, a KK to dalej czyni.

    Jak w takim razie Chrystus może kierować słowa do wyznawców KK?

  • waldek on 15 stycznia 2015

    ALE SIE TERAZ ZACZNIE ROZMOWA PO TyCH SŁOWACH……

    Komunia jest jednym z najstarszych rutuałów chrzescijańskich. Według Koscioła rytuał odprawiany przy ołtarzu przemienia zwykły opłatek i wino w ciało i krew Jezusa. Czy to prawda?

    Rytuał miałby jakąś wartośc gdyby ukrywało się pod nim jakieś mistyczne wydarzenie w sferze duchowej oraz gdyby wywoływał jakiś mistyczny skutek. Jak sama nazwa wskazuje komunia oznacza wspólnotę, połączenie i zjednoczenie. Prawdziwa komunia jest zatem osobistym, bezpośrednim kontaktem wiernego z Bogiem ponieważ motywacją tego kontaktu jest chęc unifikacji czyli zjednoczenia się z nim. Jest to jednakże jedynie staranie wiernego, robienie pierwszego kroku w stronę Boga, bo czy do tej komunii faktycznie dojdzie i kiedy to nastąpi zależy wyłącznie od Jego łaski.
    Jak wiele innych idei komunia została zapożyczona z innych religii, ponieważ w każdej z nich mówi się, że istnieją sposoby nawiązywania tego kontaktu i w samej rzeczy rola religii polega właśnie na tym aby nauczyć wiernego tych sposobów. Np w mistycyzmie i religiach wschodnich jest to codzienna medytacja. W chrześcijaństwie te praktyki wewnętrzne zostały zastąpione zewnętrznym rytuałem odprawianym przez kapłana, który przy pomocy wyuczonych słów i gestów udaje, ze zamienia opłatek i wino w ciało i krew Jezusa.
    Rytuał jest robieniem czegoś na niby. Jest symbolicznym przedstawieniem odgrywanym w celu stworzenia odpowiedniego nastroju czyli wprowadzenia kongregacji w określony stan emocjonalny, który powoduje, że ludzie zaczynają wierzyć w to co się przy ołtarzu dzieje. Takim punktem kulminacyjnym w Kościele jest podniesienie podczas, którego ludzie padają na kolana i biją się w pierśi ze spuszczoną głową. Niektórzy na ten moment naprawdę szczerze pokornieją, niektórym zdarza się podobno czuć Boga. Jednakże już w następnym momencie wracają do codziennej normy, dlaczego? Bo podczas tego co się dzieje nie mają żadnych wewnetrznych donań i nie stają się ani odrobine lepsi niż poprzednio.
    Ale podobno w tym momencie rodzą się jakieś uczucia….Czy stan emocjonalno – uczuciowy nie jest przeżyciem wewnętrznym?
    Nie, bo emocje i to co nazywamy uczuciami odbywają się w sferze mentalnej a nie duchowej, są przelotne i krótko trwałe i nie pozostawiają trwałych śladów w świadomości. Gdyby faktycznie dochodziło do komuni z Bogiem w każdą niedziele
    wszyscy tak zwani praktykujący chrześcijanie dawno byliby świętymi w dosłownym tego znaczenia słowu. Prawdziwa komunia z Bogiem wywiera silnie pozytywny wpływ na świadomośc a co za tym idzie na osobowośc i charakter człowieka co powoduje, że zmiany na lepsze są wyrażnie widoczne już po paru miesiącach. Czy widzimy takie zmiany u ludzi chodzących do kościoła?

    Skąd się wzięła koncepcja ciała i krwi?

    Większa częśc ewangelii Jana została poświęcona wyjaśnieniu kim jest Syn Boży Chrystus czyli Zbawiciel. Już w prologu tej ewangelii powiedziano, że Syn Boży jest Słowem co ciałem się stało. Słowem czyli Boską,twórczą życiodajną energią, która stwarza i utrzymuje universum. Powiedziano również, że nikt nie jest w stanie poznać Boga jeśli nie spotka wcielonego Syna Bożego. Jest to mistyczny aksjomat znany od niepamiętnych czasów przed Jezusem i obowiązuje do dzisiejszego dnia. Wyjaśnia to dlaczego idea, że Zbawiciel musi być wcielony aby mógł pośredniczyć
    całym sobą w spotkaniu człowieka z Bogiem zamieniła się w kult Jego ciała zaś po śmierci na krzyżu również Jego krwi. Ciało Syna Bożego odgrywa tu zatem jedynie pomocniczą rolę. Ciało jest jedynie potrzebne w celu osobistego kontaktu, głoszenia nauk i wskazania metod do uprawiania właściwych praktyk duchowych. Po wykonaniu tego zadania ciało nauczyciela umiera normalną śmiercią i jest bezwartościowe tak samo jak każde inne zwłoki. Prawdziwym Synem Bożym jest Słowo czyli dusza Chrystusa, który sam jest tą scieżką, jest łaczem po którym odbywa się duchowa podróż ucznia prosto do Stwórcy.
    Dla chrześcijan Jego ciało i przelana krew są ważniejsze od Jego duszy bo religia chrześcijańska jest w stu procentach materialistyczna i z duchowością nie ma nic wspólnego. Gdyby zrozumiano ten aksjomat i za każdym razem szukano żyjącego Chrystusa nie było by religii.

    Jednakże w ewangeliach Marka i Jana Jezus mówi o jedzeniu Jego ciała i piciu Jego krwi.

    Czy to nie zakrawa na kanibalizm? Jezus powiedział coś co zostało skrzywione w ustnych przekazach a następnie niezrozumiane przez ewangelistów. Świadczy o tym włożony w Jego usta obszerny fragment w rozdziale 6 ewangelii Jana 35.48-58 gdzie ewangelista próbuje jakoś wybrnąć z niezręcznej sytuacjii. Świadczy o tym brak tych słów w innych pismach. Jak każdy mistyk Jezus wiele prawd mistycznych ubierał w formę metafor, które były czytelne jedynie dla wtajemniczonych ale w kilkadziesiąt lat później prawdziwe znaczenie przepadło. U Jana Jezus powtarza, że jest chlebem żywota, który zstąpił z nieba. Podczas spotkania z kobietą samaryjską mówi o żywej wodzie którą On daje i kto się jej napije nigdy nie będzie spragniony. Wszystko to są metafory, aluzje do słowa, któe dać może tylko Chrystus bo sam jest tym słowem. Jezus utożsamił się z chlebem z nieba mając na myśli duchową strawe. Duchowe przyswajanie żywego chleba zamieniono na obłędną idee jedzenie ciała Jezusa zaś picie żywej wody słowa na picie Jego krwi. Korzystajcie ze Mnie póki jestem z wami chłońcie Mnie i moje nauki mówi Jezus. Mówi,że daje słowo którym sam Jest czyli daje uczniom siebie, prawdziwego siebie a nie nietrwałe ciało, które dziś jest zdrowe a jutro chore, trzęsie się z zimna lub poci z gorąca a w końcu gdy przyjdzie jego czas poprostu umiera. Jezus dawał im swoją esencje, swoją energie, podłączał i dostrajał ich do nurtu Boskiego dzwięku, który ciągnie każdą duszę z powrotem do żródła.
    Duchowieństwo powstałe po śmierci Pawła wymyśliło rytuał eucharystii. Warto pamiętać, że paweł nie był uczniem Jezusa dlatego tworzone przez niego grupy chrześcijan błądziły po omacku nie posiadając żadnego mistycznego żródła i naśladowcami Jezusa były tylko z nazwy. A gdy przywódcy nie mają konkretnej wiedzy duchowej z reguły zaczynają zastępować początkowo prostymi a zbiegiem czasu coraz bardziej skomplikowanymi i widowiskowymi rutuałami i ceremoniami za które wierni mają płacić. Jest to moment gdy umiera duchowośc a rodzi się religia.

  • Robert on 16 stycznia 2015

    W tym problem Waldek, że dużo wątków rozpocząłeś.

    Niektóre opisy są trafne z innymi można prowadzić dyskusje.

    Myślę, że zostawię to na poziomie: każdy ma własną wolę wierzyć w co chce.

  • Norbert on 26 stycznia 2015

    Nie pamietam gdzie dokladnie opis w bibli, jak Mojzesz wedrowal z ludzmi do ziemi obiecanej i wtedy zydzi sie zaczeli ponownie buntowac, bo obrzydla im manna. Chcieli i pragneli jesc miesa, miesa… Bog poczatkowo byl niechetny temu i zawiedziony, ale z bolem serca ustapil i obiecal zeslac mieso. Ale! Tu ciekawostka. Bog powiedzial, ze bedzie zsylal mieso dzien po dniu, ze az ono obrzydnie im w ustach. Chcial ich w ten sposob ukarac. Zydzi z przejedzenia wymiotowali i sie pochorowali. Tak jak wczesniej pragneli jesc mieso ponad wszystko, tak mieli wstret i obrzydzenie do miesa. Cos w tym jest. W inych ksiegach mieso i tluszcz jest opisane jako szczegolna nagroda, nie jako powszednie jedzenie. Po za tym mieso mialo byc wykrwawione wczesniej przed spozyciem, krwisty befsztyk nie uchodzil. A co do przyszlosci, chyba w Izajasza jest napisane, ze lew razem z barankiem beda sie pasly i oba jesc trawe, czyli w wizji przyszlosci nawet zwierzeta maja sie przestac zabijac i pozerac. Jezeli to nie mozliwe i czysta fikcja, to nalezy poddac w watpliwosc cala biblie i patrzyc z przymruzeniem oka na to w niej pisze. Wierzyc lub nie.

  • Gregor on 17 czerwca 2015

    Chciałbym się dowiedzieć jak wyglądała w środku świątynia z której Jezus wygnał kupców i nazwał ją domem swego Ojca?
    Czy był jakiś ołtarz,jak się w niej modlono?

  • Robert on 18 czerwca 2015

    Nie ma wersetu, w którym Chrystus czy apostołowie modlili się w świątyniach.
    żadnego ołtarzu nie mogło być, ponieważ modlitwa do krzyży, obrazów jest zabroniona w Biblii i wyśmiewana przez samego Boga.

  • Irka on 30 czerwca 2015

    Cieszę się, że ludzie zaczynają po woli otwierać oczy, zaczynają zadawać pytania i szukać prawdy… Wielu katolików (bez obrazy), wierzy w Chrystusa, ale czy na pewno? „Kto Mnie miłuje, przykazań Moich strzec będzie”- ile osób religijnych zna prawdziwe nauki Chrystusa, a ile z tych, którzy znają je- przestrzegają ich? Bałwochwalstwo tyczy się każdej rzeczy, której nadajemy jakąkolwiek moc i temu służymy i kłaniamy się. I nie ważne czy to obraz jakiegoś ptaka, bogini greckiej, lub Chrystusa- pozostaje nadal tylko podobizną (choć nawet nie używałabym określenia „podobizna”, bo nikt nie wie jak wyglądał, a jedyny Jego opis można znaleźć w Izajaszu 53: 1-12). Bałwochwalstwo jest drugim przykazaniem z Dekalogu, ale w katechizmie mamy inny dekalog, gdzie dwa ostatnie przykazania dotyczą tego samego… Zostaliśmy oszukani, przez każdą jedną religię, bo religia to rytuały i obrządki, których Chrystus nie nauczał i nie wprowadzał. Robercie, dziękuję za takich ludzi jak Pan, niech Pan się nie poddaje i publikuje to, rozprzestrzenia, bo ludzie muszą poznać prawdę o tym co się dzieje. Co do świątyń, kościołów itd „oto dom wasz pozostaje wam pusty”- co znaczy, że od tamtej chwili, gdy Chrystus rzekł te słowa, Bóg w takich miejscach nie przebywa, a w Apokalipsie rzecze „wyjdźcie z niej ludu mój, aby nie mieć wam udziału w jej grzechach…” pozdrawiam serdecznie

  • Marcin on 17 grudnia 2015

    Serdecznie polecam przeczytać:
    Chociaż Żydzi między innymi za odstępstwo i bałwochwalstwo zostali ukarani przez Boga, to i oni „legalnie” sporządzali wizerunki istot niebieskich. Salomon budując Świątynię ozdobił ją wizerunkami aniołów. Bóg go za to nie ukarał, a nawet nagrodził. „W sanktuarium sporządził dwa cheruby dziesięciołokciowej wysokości z drzewa oliwkowego. Jedno skrzydło cheruba miało pięć łokci i drugie skrzydło cheruba miało też pięć łokci. Więc od końca do końca jego skrzydeł było dziesięć łokci. Drugi cherub miał ten sam rozmiar dziesięciu łokci, i obydwa cheruby miały takie same kształty. Wysokość jednego i drugiego cheruba wynosiła dziesięć łokci. Gdy umieścił te cheruby w głębi wnętrza świątyni, to rozpościerały swe skrzydła tak, że skrzydło jednego dotykało jednej ściany, a skrzydło drugiego cheruba dotykało drugiej ściany. Skrzydła zaś ich skierowane do środka świątyni dotykały się wzajemnie. Cheruby te pokrył złotem. Ponadto na wszystkich ścianach świątyni wokoło wyrył jako płaskorzeźby podobizny cherubów i palm oraz girlandy kwiatów wewnątrz i na zewnątrz.” (1 Krl 6, 23-30) Jeśli zastanowimy się czemu Salomon wykonał takie posągi, to okaże się, że nakazał mu to sam Bóg. Każe On wykonać złote anioły do Arki Przymierza w Świątyni, mówiąc: „Dwa też cheruby wykujesz ze złota. Uczynisz zaś je na obu końcach przebłagalni.” (Wj 25,18). To, że używanie podobizn (wizerunków) nie jest zakazane przez Boga, wynika także z faktu, że w Księdze Liczb, Bóg rozkazuje Mojżeszowi wykonanie brązowego węża tak, żeby Żydzi patrząc na niego mogli się obronić przed atakiem węża. „Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: «Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu».” (Lb 21,8).
    Kiedy jednak (wiele lat później) Izraelici zamienili cześć pośrednią na bezpośrednią (to znaczy zamiast pokładać nadzieję w Bogu przy pomocy węża, zaczęli pokładać nadzieję w wężu) – Ezechiasz uznał to za bałwochwalstwo i zniszczył węża (2Krl 18,4).
    Pomijając naród wybrany, to już pierwsi chrześcijanie rozpoznawali się czyniąc (rysując) znak ryby.
    Czy już wtedy dokonało się odstępstwo? Otóż nie. Ryba była symbolem Chrystusa. Nikt się do niej nie modlił – służyła jedynie rozpoznawaniu się wtajemniczonych osób, w celu zminimalizowania ryzyka podczas prześladowań.
    Podobizny są zabronione TYLKO wówczas, gdy przypisujemy im władzę, która na¬leży wyłącznie do Boga, lub wówczas, gdy czcimy je tak, jak bogów.
    Źrudło: https://archidiecezja.lodz.pl/pwp/?p=1485

  • Robert on 19 grudnia 2015

    Dobrze, że to wkleiłeś Marcin.

    Albo te wpis jest nieszczęśliwie napisany, albo ktoś chce szerzyć kłamstwo.

    1 – Wizerunki aniołów, cherubów są ozdobą. Nie ma to nic wspólnego z pozwoleniem Boga na kłanianie się przed obrazami czy posągami.

    Nawet Paweł w liście do Hebrajczyków nie zważał na ozdoby w postaci aniołów:

    List do Hebrajczyków – 9:5
    „Nad nią zaś były cheruby Chwały, które zacieniały przebłagalnie, o czym
    szczegółowo nie ma potrzeby teraz mówić”

    2 – Przykład węża.
    Autor tego wpisu nie zna tego wersetu, który wyjaśnia wszystko:

    2 Księga Królewska 18:4
    „On to usunął wyżyny, potrzaskał stele, wyciął aszery i rozbił węża
    miedzianego, którego sporządził Mojżesz, ponieważ aż do tego czasu Izraelici składali mu ofiary kadzielne nazywając go Nechusztan”.

    Odstępczy żydzi wielbili postać węża. Został on rozbity, ponieważ służył do innych celów, a nie do wielbienia.

    Ten wpis jest błędny. Gościu za bardzo kombinuje. Wynika z niego częściowa zgoda na bałwochwalstwo. Przynajmniej ja to tak zrozumiałem.

    Wniosek jest następujący:

    Nie wolno modlić się do Boga poprzez jakiekolwiek podobizny ludzkie, nawet jakby miały wyobrażać Boga czy Chrystusa.

  • Jarek on 30 grudnia 2015

    Przepraszam ale muszę zapytać.
    Jestem malarzem , rysownikiem i rzeźbiarzem. Czy teraz mam rzucić to i nigdy nic nie robić ?
    To poważny problem dla mnie .Pozdrawiam serdecznie!

  • Robert on 2 stycznia 2016

    Malować, rysować czy rzeźbić to co Bóg zabronił jest bałwochwalstwem.
    Bóg sobie tego nie życzy.
    To są trudne sytuacje życiowe.

  • Anna on 19 stycznia 2016

    Czy w takim razie posyłanie dziecka do Komunii Św. jest bałwochwalstwem? Przecież wszyscy kiedyś w niej uczestniczyli, wiele razy odmawiali Zdrowaś Maryjo, różaniec itd. Poza tym w szkołach uczono Nas o teorii ewolucji, jak powstawała Ziemia, o dinozaurach itd. Jaki to ma sens w tym wszystkim, przecież i tak to zawsze będzie trwało. Moja rodzina i znajomi i tak będą posyłać Swoje dzieci do Kościoła, do Komunii, a ja przecież nie będę się wtrącać. Idąc tym tokiem myślenia, kochanie własnych dzieci, rodziców, żon/mężów też jest Bałwochwalstwem, bo Wg Biblii należy kochać tylko Boga i Jezusa. Jeśli znak krzyża w modlitwie jest niedopuszczalny to jak zaczynać modlitwę? A co z modlitwą Spowiedź Powszechna, tam jest użyte imię Maryi? Dziękuję, wyraziłam Swoje zdanie.

  • Robert on 19 stycznia 2016

    Anno przedstawiłem powyższe wersety.
    Sprawdź w swojej Biblii czy są prawdziwe i wybierz, co według Ciebie jest prawdą a co fałszem.
    Bóg w Biblii wyraźnie określa, czym jest bałwochwalstwo.

    Nie, według Biblii należy kochać każdego człowieka.
    Boga kochasz inną miłością, męża inną, dzieci inną, ludzi inną.
    Myślę, że umiesz rozróżnić rodzaje miłości.

    Kochanie rodziny nie jest bałwochwalstwem.
    Byłoby, gdybyś modliła się do męża lub dzieci.
    Na pewno tego nie robisz.

    Buntujesz się, trudno ci to zrozumieć, a raczej pogodzić się z prawdą.
    To jest Twoje życie i Ty wybierasz pomiędzy Bogiem i systemem szatana.

    Czytaj Biblie, a będziesz powoli to wszystko rozumieć.
    Nie moja wina, że tyle kłamstwa dookoła.

  • Anna on 20 stycznia 2016

    Czy ja powiedziałam, że to jest Pana wina? Tylko napisałam, że po tym wszystkim trudno będzie się od tego uwolnić, i mówię ogólnie, nie tylko o Sobie. Zresztą nie Nam to osądzać. Kocham Boga i Jezusa, żeby nie było. Wczoraj odpuściłam modlitwę Zdrowaś Maryjo, gorzej było z Modlitwą Spowiedź powszechna, ale w miejsce Maryi wstawiłam Jezusa Chrystusa, o ile to jest właściwe: chyba, że ktoś zna jakąś modlitwę która mogłaby być idealna za żal za grzechy, do Kościoła i tak już od wielu lat nie chodzę, jedynie na Niedzielę Palmową, albo na Wielkanoc – choć ostatnio mam pracę w której trzeba pracować nawet w Święta. Ja mimo wszystko wierzę, że Bóg i tak mnie nie opuści, nikt nie jest idealny.

  • Robert on 20 stycznia 2016

    Zgadza się, nikt nie jest idealny.

    Moje zdanie jest takie: im więcej poznajemy, tym więcej musimy robić, aby zbliżyć się do Boga.
    Jeżeli w pewnym momencie zatrzymamy się, może być problem na sądzie.

    Wiem, nie jest łatwo, kiedy wszyscy w koło uczestniczą w świętach kościelnych, a których nie ma w Biblii.
    Wiele trzeba odrzucić, zmienić.

    I tego życzę Tobie i wszystkim, którzy poznają prawdę.
    nie jest łatwo, sam przez to przeszedłem, ale warto.
    Szczęście jest nieopisane.

  • Anna on 20 stycznia 2016

    Znalazłam tutaj taką stronę, w której mniej więcej jest wyjaśnione dlaczego niemal większość modli się do Maryi.

    Maryja jest pierwszą i najlepszą chrześcijanką.
    Maryja jest naszą pośredniczką.
    Modlimy się DO Maryi, a nie PRZEZ Maryję.
    Maryja jest żywa, bo Bóg nie jest Bogiem umarłych.
    Mamy się modlić za siebie wzajemnie.
    Maryja jest Matką Bożą.

    Chciałabym tylko się dowiedzieć, jak byście się do tego odnieśli?
    https://dobranowina.net/obrona-wiary/65-dlaczego-modlimy-sie-do-maryi

    Pozwolę sobie też zacytować ten fragment:
    „Pod Twoją obronę uciekamy się, Święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona! O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, Synowi swojemu nas oddawaj”. Jest to typowa modlitwa maryjna i jako taka na zasadzie pośrednictwa, tzn. prosimy Maryję o pośrednictwo u Jej Syna, z silną wiarą, że Jej pośrednictwo będzie największym darem dla nas i że będzie owocne, bo Chrystus swojej Matki wysłucha. Nie jest to pominięcie Chrystusa, lecz wprost przeciwnie, obranie drogi od strony Matki.

    Od razu zaznaczam, tylko przedstawiam sytuację z innego punktu widzenia, Was proszę tylko o zdanie w tej sprawie, ja na razie się nie wypowiem.

  • Robert on 23 stycznia 2016

    Maryja jest matką Syna Boga.
    W Biblii nawet aniołowie nazwani są Bogami, dlatego słowo „Bóg” nie jest zarezerwowany tylko dla Ojca Boga.
    W tym kontekście Maryja była matką Boga.
    Skoro została wybrana to była zacną kobietą, tak jak Józef.
    Należy jej się szacunek.

    Jednak uczynienie kultu z Maryi jest niebiblijne.
    Przeczytaj Nowy Testament i wskaż miejsca poświęcone Maryi.
    Jest ich 2-3.
    I na tej podstawi KK uczynił tak potężny kult, który przewyższa Chrystusa i Boga Stwórcę.

  • Anna on 26 stycznia 2016

    Jeśli ktoś popełnia bałwochwalstwo (nieświadomie i nie chodzi mi tylko o modlitwę do innych Świętych), to wtedy Bóg nie wysłuchuje Naszych modlitw i próśb, nawet jeśli bardzo wierzy i ufa mu?

  • Robert on 26 stycznia 2016

    Każdy człowiek dostaje wiele szans w życiu, aby zrozumieć prawdę o Bogu głoszoną przez Chrystusa i Jego apostołów.
    Sama pomyśl ile miałabyś cierpliwości lub ile dałabyś szans osobie, która Cię notorycznie oszukuje?

  • Anna on 27 stycznia 2016

    A cóż to za pomysł, że mnie ktoś notorycznie oszukuje? I co ma wspólnego z moim pytaniem?

  • Anna on 20 lutego 2016

    Mój kolega nie chce przyjąć do wiadomości, że modlitwa do Maryi, to bałwochwalstwo,nie przyjmuje argumentów i mnie też namawia do przerwania tego. Jak mam go przekonać?

  • Robert on 20 lutego 2016

    Najpierw musisz przygotować argumentacje.
    Kiedy się spotkacie, to niech każdy będzie miał powiedzmy 10 minut czasu na swój wywód.
    W tym czasie nie wolno przerywać mówiącej osobie.

    Przedstaw kilkanaście wersetów o bałwochwalstwie – https://zastopujczas.pl/biblia/dlaczego-tak-trudno-uwierzyc/
    Omów każdy z nich swoimi słowami.

    Jeżeli tylko ma otwarty umysł to zrozumie.
    Dowody biblijne są piorunujące.
    On na pewno będzie używał filozofii, bo Biblią cię nie przekona, gdyż nie ma w niej argumentów, jakie używa KK.
    Oni bazują na tradycji i filozofii ludzkiej. Nie na Biblii.

    Dopiero jak go przekonasz do zakazu bałwochwalstwa, zacznij temat modlitw do Maryi.
    Powiedz aby podał ci werset, w którym ktokolwiek modlił się do Maryi.
    Mało tego, poproś o werset, w którym Maryja jest wywyższana.

    Nie ma takich wersetów w Biblii.
    Nikt się do Niej nie modlił.
    Była matką Chrystusa, osobą oddaną Bogu.
    Należy jej się szacunek, ale nie cześć równą Chrystusowi czy Bogu.
    Gdyby Bóg chciał, abyśmy modlili się do Maryi, to apostołowie daliby nam taki przykaz.
    Nic takiego nie dali.
    Równie dobrze moglibyśmy modlić się do Mojżesza, Noego, czy wywyższonego przez Chrystusa Jana Zanurzyciela (chrzciciela).

    Modlitwy powinny być skierowane do Boga i do Chrystusa.

  • Anna on 21 lutego 2016

    Coś wspomniał o Adoracji, że najważniejsza jest miłość, a Ona pozwala na „obrazki”, że gdybym miała rację, to Bóg by nie zsyłał Jezusa.

  • Anna on 21 lutego 2016

    Nie wiem, czy się modli do Maryi, ale zamieścił na stronie społecznościowej zdjęcie figurki Maryi. Ale to też bałwochwalstwo?

  • Robert on 21 lutego 2016

    Pytanie jest: skąd wiadomo jak wyglądała Maryja?
    Nie wiemy, dlatego skąd wiadomo co to za figurka?

  • Anna on 21 lutego 2016

    Nie udało się, nawet nie chce przeczytać stron internetowych, które mu pokazałam – mieszkamy daleko od siebie…Chyba dam sobie spokój…Może nie powinnam była się wtrącać

  • Robert on 22 lutego 2016

    Nie z każdym da się rozmawiać.
    Nic na siłę.

    To już wybór tej osoby.

  • piotr on 24 lutego 2016

    Aby znależć łaskę Bożą , trzeba znależć Maryję

    6.Wszystko sprowadza się zatem do tego , żeby znależć łatwy środek do otrzymania łaski Bożej koniecznej do osiągnięcia świętości.Tego właśnie środka chcę ciebie nauczyć.I twierdzę ,że chcąc znależć łaskę Bożą, trzeba znależć Maryję.

    Jedynie Maryja znalazła łaskę u Boga

    7.Jedynie Maryja znalazła łaskę u Boga i dla siebie, i dla każdego człowieka.Ani Patriarchowie , ani Prorocy,ani wszyscy święci Starego Zakonu nie mogli znależć tej łaski.

    Jedynie Maryja jest Skarbniczką wszystkich łask

    10.Bóg wybrał Ją na Skarbniczkę,Szafarkę i Rozdawczynię wszystkich swoich łask:wszystkie łaski i wszystkie dary przechodzą przez Jej ręce.Maryja-jak mówi św.Bernardyn-mocą władzy,którą otrzymała,rozdaje łaski Ojca Przedwiecznego ,cnoty Jezusa Chrystusa i dary Ducha Świętego,komu chce ,jak chce,kiedy chce i ile chce.

    są to fragmenty pochodzące z książki św.Ludwika de Montfort -Tajemnica Maryji

  • Robert on 5 marca 2016

    @Piotr

    Jeżeli mamy modlić się do Maryi, to podaj wersety biblijne, które tak nakazują.
    Podaj wersety w których słudzy Boży modlili się do Maryi.

    Proszę cię, abyś swoje poglądy argumentował Biblią.
    Wtedy dopiero ma to sens.

  • Alicja on 11 marca 2016

    W Piśmie Św. nie może być za bardzo mowy o modlitwie do Maryi ponieważ ona żyła w czasach biblijnych ,ale fragment, kiedy Poszła po zwiastowaniu do św. Elżbiety ,przy Ich spotkaniu czyt. Ł1,46-55 …Uwielbia Dusza moja Pana….Maryja zapowiada ,że będą ją błogosławiły wszystkie narody. Podczas egzorcyzmów szatan nie znosi imienia Maryi ani modlitwy Różańcowej .Nie wierzysz porozmawiaj a nawet przejdź się na egzorcyzm ,ja byłam świadkiem niewiarygodne,ale każdy niedowiarek powinien to przeżyć .Posłuchaj na yutub egzorcyzmy Miszel warto się z tym zapoznać a inaczej spojrzysz na wiarę

  • Robert on 13 marca 2016

    1 – Księga Objawienia była napisana w około 100 roku, więc był czas nauczać, że mamy modlić się do Maryi. Nic takiego nie zostało powiedziane.
    Nikt z proroków Bożych nie modlił się do Maryi.

    2 – Maryja jest matką Chrystusa i była bardzo dobrą kobieta, jednak żaden werset nie daje prawa do kultu „Matki Boskiej”.
    Gdyby te słowa miały znaczyć o jej boskości, to tak samo robiliby inni słudzy Boga. Przez co najmniej 70 lat od śmierci Chrystusa, nie ma ani jednego wersetu mówiącego o boskości Maryi.
    Była matką Chrystusa i sługą Boga.
    To wszystko.

    3 – Egzorcyzymy są złym przykładem. Pomyśl, gdyby egzorcyści mieli dar od Boga wypędzania demonów, gdyby na imię Maryi wyrzucali demony, to podczas egzorcyzmu nie dokonywałby się cyrk.
    Wystarczy przeanalizować jak wpędzali demony apostołowie i Chrystus.
    Demony nie miały nic do powiedzenia.
    To była władza.
    Dzisiaj egzorcyści pracują nad osobą miesiące, lata. Demony klną, biją. Muszą osoby wiązać.
    O jakim wyrzucaniu demonów tutaj piszesz?
    O jakim magicznym słowie „Maryja” piszesz?

  • Alicja on 13 marca 2016

    Wisząc na Krzyżu Pan Jezus dał nam swoją Matkę jako Matkę wszystkich ludzi J19,25-57 .W księdze Objawień jest równierz o Maryi ApJ12,1-18 Apokalipsa jest proroctwem, które niestety trzeba dobrze umieć rozumieć i mieć wiedzę również poza Biblią .Wiem również ,że w starym testamencie jest opis Maryi (Jak znajdę to ci napiszę gdzie ) mówiący o miłości Boga do Maryi , oczywiście nie wymawiał imię Maryja ale mówił o kobiecie ,która była przy Nim jak stwarzał świat.
    Bóg stworzył Maryję aby Była Matką Jego syna.Chyba zdajesz sobie sprawę ,że musiała to być osoba wyjątkowa, bez grzechu poczęta ,Matka dla Syna Bożego.
    Maryja sama o sobie powiedziała jestem Niepokalane Poczęcie- Lurt .Jeżeli przejrzysz wszystkie z Objawień Maryjnych ,nie znajdziesz ani jednego słowa ,które mówiła ,że to Ona jest najważniejsza . Zawsze prosi o modlitwę i nawrócenie do swojego Syna . Przeanalizuj modlitwy do Maryi -to są modlitwy wstawiennicze Przez Maryję do Jezusa.
    Egzorcyzmy nie są złym przykładem ,ani żadnym cyrkiem,posłuchaj sobie ks. egz.Piotra Glasa jego świadectwa, więc nie mów bzdur jak czegoś nie wiesz i nie widziałeś na własne oczy .
    Jest wiele rzeczy ,które są przed tobą Piotrze zakryte.
    Maryja nie jest żadnym magicznym słowem tylko żywą kochającą bezgranicznie ludzi Matką wołającą o nawrócenie,żeby o Niej coś powiedzieć trzeba Ją poznać.
    Na świecie jest dużo mistyków ,którym dane było i jest dane poznać życie Matki Syna Bożego. A gdzie grób Maryi?
    Nie ma bo była wzięta do nieba z ciałem.
    Powiesz jacy mistycy bzdury ,a np. jak wytłumaczysz fakt zachowania ciała bez rozkładu i z zapachem św. Bernadetta Subiru, św. ojciec Pio i wielu innych.
    Jak wytłumaczysz obraz Matki Bożej z Gwadelupy -Jej żywe oczy badany kilkaset razy najnowszymi sposobami nawet przez ateistów .Mogłabym tak pisać bardzo długo

  • Alicja on 13 marca 2016

    Jeszcze jedno ,kto powiedział,że Maryja jest Bogiem. Źle rozumujesz ,Ona jest jak my wszyscy człowiekiem zrodzona z rodziców normalnych ziemskich .Ale to Ją Bóg wybrał na Matkę Swojego Syna ,anioł przy zwiastowaniu powiedział … Zdrowaś Maryjo ŁASKI pełna ,Pan z Tobą , BŁOGOSŁAWIONAŚ TY między niewiastami….”Maryja różniła się tym ,że urodziła się bez znamiona grzechu pierworodnego to Ona jest niewiastą , która zmiażdży głowę węża Rdz3,14-16 .
    Żeby zrozumieć Biblię trzeba jednak trochę liznąć teologi i posłuchać księży , a nie tylko samemu interpretować

  • Marek on 14 marca 2016

    Jestem Katolikiem i widze ze Protestanci czepiaja sie obrazów i przykazań Bożych.Bez urazy ale jesli chcecie to udowodnie wam ze wy jestescie w błedzie i udowodnie wam ze wy Protestanci PRZYCZYNIACIE SIE DO ZAGŁADY CHRZEŚCIJAŃSTWA.

  • Robert on 15 marca 2016

    Marek nie skupiaj się na protestantach, bo ich tutaj nie ma.
    Wiem, że wiele ludzi ma trudności do jakiej szufladki nas włożyć :)

    Do dzieła.
    Masz podane kilkanaście wersetów, w których Bóg zabrania oddawania mu czci poprzez obrazy, medaliki, krzyże itd.
    Podaj swoje wersety, z których wynika, że Bóg nakazuje używać obrazów.
    Podaj wersety, w których słudzy Boga używali medalików, krzyży do modlitwy.
    Zapraszam.

  • Robert on 15 marca 2016

    Piszesz:
    „Jeszcze jedno ,kto powiedział,że Maryja jest Bogiem. Źle rozumujesz ,Ona jest jak my wszyscy człowiekiem zrodzona z rodziców normalnych ziemskich .Ale to Ją Bóg wybrał na Matkę Swojego Syna ,anioł przy zwiastowaniu powiedział … Zdrowaś Maryjo ŁASKI pełna ,Pan z Tobą , BŁOGOSŁAWIONAŚ TY między niewiastami….”Maryja różniła się tym ,że urodziła się bez znamiona grzechu pierworodnego to Ona jest niewiastą , która zmiażdży głowę węża Rdz3,14-16 .
    Żeby zrozumieć Biblię trzeba jednak trochę liznąć teologi i posłuchać księży , a nie tylko samemu interpretować”

    Dla mnie Maryja nie jest Bogiem.
    Jest matką Chrystusa.
    natomiast katolicy traktują ją jak Boga.
    Częściej modlą się do podobizny „Matki Boskiej” niż do samego Boga i Chrystusa.
    Ciekawe skąd wiedzą, jak wyglądała?
    Możesz podać werset biblijny, w którym jest opis wyglądu Maryi?

  • Robert on 15 marca 2016

    Alicjo zgadzam się, że Maryja była wybrana przez Boga.

    Natomiast na resztę filozofii podawaj proszę całe wersety biblijne.
    W religii nie można stosować filozofii ludzkiej czyli ten powiedział tak, a tamten tak.

    Konkretnie proszę: jeżeli Maryja powiedziała „jestem niepokalane poczęcie” to proszę o werset.
    Skoro tak powiedziała, to nie będziesz miała z udokumentowaniem problemu.

    Jeżeli powiedziała, że macie mnie czcić bo jestem „Matką Boską”, to proszę o werset.

    Egzorcyzmy to stek bzdur, gdzie tzw egzorcyści wyganiają demony przez miesiące.
    Jeszcze raz proszę przeanalizuj jak to robili apostołowie i Chrystus.
    Demony wyklinają na egzorcystów, pacjent musi być związany.
    Czy tak robił Chrystus i apostołowie?
    Nie oni mieli dar wyganiania demonów, dlatego one ich słuchały.

    Sama pomyśl:
    w Biblii jest przykład pobicia egzorcystów przez demony.
    Gdyby nie wiązali pacjentów, to demony również pobiliby tych egzorcystów o których wspominasz.
    Nie mają żadnego daru…

    Mam pytanie: skąd ty znasz Maryję?
    Na pewno nie z Biblii, ponieważ tam o Niej jest niewiele.
    Możesz powiedzieć, że znasz Chrystusa, Boga, ale Maryję?
    Skąd?
    Chyba tylko z tradycji, z filozofii religii.
    A skąd oni znają, skoro Biblia nic nie mówi na temat poglądów Maryi?

    Piszesz:
    „Powiesz jacy mistycy bzdury ,a np. jak wytłumaczysz fakt zachowania ciała bez rozkładu i z zapachem św. Bernadetta Subiru, św. ojciec Pio i wielu innych.
    Jak wytłumaczysz obraz Matki Bożej z Gwadelupy -Jej żywe oczy badany kilkaset razy najnowszymi sposobami nawet przez ateistów”.

    Sprawdź najpierw, dotknij to ciało czy nie jest zabalsamowane, a dopiero powielaj to.
    Przecież sami księża, wiele tych cudów odwołują, bo to zwykła mistyfikacja.
    Ostatnio miał obraz Maryi płakać w jednej z miejscowości.
    Sami księża nawoływali, że to jest nieprawda.
    Sprawdź sama, dotknij a dopiero uwierz.
    Tak jak Biblie mamy studiować, tak sprawdzaj osobiście wszelkie cuda.

  • Alicja on 16 marca 2016

    Robercie jeżeli kogoś kochasz to musisz go znać ,tak ja znam Maryję od dziecka, gdy jest mi ciężko pomaga mi i to dosłownie nigdy się na Niej nie zawiodłam .Przecież Jezus na Krzyżu dal nam Maryję za Matkę . Jeżeli tego nie rozumiesz, to nie rozumiesz Pisma świętego. Jesteś dziwny mówiąc o zabalsamowaniu ciał tych osób ,gdybyś wiedział ilu ludzi nauki badało ten fenomen to byś się zdziwił i to bardzo.
    Cuda są na świecie i to bardzo dużo i obok nas .Kościół owszem podchodzi do tego z dużą rezerwą , bo diabeł potrafi doskonale naśladować Boga ,jest to skrupulatnie badane,ale Jezus powiedział ,że po czynach ich poznacie .
    Owszem obrazy , czy figury płaczą i oczywiście są badane ,ale zwykły człowiek bierze to jako znak boży i modli się , jest wiele nawróceń, dzieje się dobro a nie zło,a przecież Bogu o to chodzi . Zobacz co się dzieje teraz na świecie ile jest zła ,nienawiści ,śmiem twierdzić ,że żyjemy w czasach ostatecznych ,przepowiednie się sprawdzają ,wystarczy poczytać księgę objawień św. Jana i inne również
    Mówisz ,że egzorcyści to bzdura tylko Jezus i apostołowie to potrafili , ty sobie nie zdajesz sprawy z wagi tych rzeczy , nie wiesz co szatan potrafi podczas tych egzorcyzmów i jak trudno jest mu opuścić człowieka ,którego opętał to znaczy ,że nie potrafisz czytać Pisma św,i Go interpretować czy rozumieć . Przecież całego życia dzień po dniu też nie ma w Biblii ,więc nie wiesz jak wyglądały inne egzorcyzmy.zresztą nie wiesz jak wyglądają teraz ,nie ma o czym mówić
    Osobiście nie można sprawdzić wszelkich cudów ,ty jesteś jak niewierny Tomasz nie widziałeś i nie uwierzyłeś ,a Jezus powiedział Błogosławieni ,którzy nie widzieli a uwierzyli. I nie powiedział widzieli czy przeczytali w piśmie św., a jednak uwierzyli.
    Zaneguj mi obraz Matki Bożej w Gwadelupe przebadany na różne sposoby przez wierzących i ateistów przy użyciu najnowocześniejszej nauki. No chyba ,że jesteś wszechwiedzącym i mądrzejszym od tych ludzi nauki. Zapoznaj się z tym a potem wypowiadaj . Bo według twojego rozumowania to co nie jest dosłownie napisane w Biblii nie powinno istnieć

  • Robert on 16 marca 2016

    Nie. Chrystus kiedy umierał nakazał swojemu słudze opiekować się Maryją.
    To wszystko.
    Reszta to nieuzasadniona interpretacja.

    Jeszcze raz przypomnij sobie Izraelitów, którzy modlili się do Boga poprzez złoty posąg.
    Zostali zabici…
    Tak dziś robi wiele religii, modli się poprzez posągi, medaliki, obrazy itd.

    Chrystus i apostołowie mieli dar wyrzucania demonów, egzorcyści nie wyrzucają demony.
    Porównywanie działania Chrystusa do cyrku egzorcystów jest obrazą dla Syna Boga.
    Oni nigdy nie wyrzucili ani jednego demona.

    Zakończmy tę rozmowę.
    Nie masz żadnych argumentów biblijnych, tylko własną filozofie.
    Oceniasz mnie na każdym kroku.
    Kto ci dał prawo do tego?
    Lepiej jakbyś czytała Biblie i dawała na wszystką swoją filozofie wersety.
    Nie robisz tego, bo nie ma takich wersetów.
    Twoja filozofia nie ma oparcia w Biblii.
    żyjesz w iluzji kłamstwa zbudowaną przez religie od wieków.
    Nie masz na nic dowodów, oprócz ludzkiej tradycji.

    Nie jesteś w stanie obronić kultu obrazów, co jest ewidentnym oskarżeniem ludzi, którzy wmówili ci filozofie, którą tu prezentujesz.
    Jeżeli opierasz swoje poglądy na takich ludziach, to nie dziwię się, że odsuwasz Biblie czyli Boga na rzecz tradycji, filozofii i ludzkich doktryn.
    Tak robili w Babilonie.

    Boisz się stawić czoła kłamstwom, bo to wymaga odwagi i zmiany dotychczasowego życia.

    życzę zdrowia i otwartego umysłu.

  • jeden on 16 marca 2016

    Szkoda, że nie ma daty i godziny każdego komentarza jak i całego artykułu. Teraz nie wiem czy jest sens na dołączanie się do dyskusji, gdy może minęło już kilka lat od ostatniego komentarza.

  • Robert on 16 marca 2016

    Proszę pisać śmiało tematy są otwarte.

  • jeden on 16 marca 2016

    Ale ja jestem wierzącym, dla mnie Jezus jest Panem, a nie jestem przynależny do żadnej religii. Nie chcę podważać tematu, bo sam zauważyłem już dawno, że KK przeczy Biblii. Raczej chciałem włączyć się do dyskusji i obalić poglądy tego gościa od Ewangelii Esseńskiej czy jak to się nazywa, bo dawno większych bzdur nie czytałem, niż te o matce ziemi.

  • Gniew Boży on 26 marca 2016

    Uważasz się za mądrego i świecisz wersami wyjętymi z poszczególnych kontekstów odnoszących się w głównej mierze do Izraelitów(Którzy w głębokim stopniu byli przywiązani do pogańskich obrzędów okolicznych ludów) . Szkoda, że nie użyjesz innych szczególnie tych z Nowego Testamentu. Przypomnę że Jezus wiele razy mówił apostołom , że wiele rzeczy nie rozumieją , ale później to zrobią. Jan.13:7 , Oraz pamiętne słowa Mat.18:18

    Sens Starego Testamentu jest tylko taki aby w pełni pojąć Dobra Nowinę,czyli Ewangelie. Wiele rzeczy wypełniło się w Jezusie. Skoro twardo twierdzisz, że jesteś wierzący , a nie uznajesz objawień to nad tą wiarą poważnie bym się zastanowił. (odnoszę się do zamkniętego już wcześniejszego tematu).

  • Gniew Boży on 26 marca 2016

    „Skoro Bóg pozwolił zabijać zwierzęta i jeść je (bez krwi – ważne), to nie zabijaj nie odnosi się do zwierząt.”

    Proszę czytać Biblię ze zrozumieniem. Jest tam napisane „Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia.”(w niektórych tłumaczeniach bez z Hebr. „mięsa z duszą ” Co odnosi się do mięsa Ludzi a nie zwierząt.

    Dla mnie ta dyskusja jest bez sensu. Wygląda Pan dla mnie na nieuka który nie umie czytać ze zrozumieniem ( bądź nie docenia wielkiej symboliki , jak i różnorakiej możliwości przekładu) szukającym tematu do dowartościowania się i mylnej tezy pokazania że wszystko co się wie , wie się najlepiej i nieomylnie.

  • Robert on 28 marca 2016

    @ gniew Boży

    Widzę, że trafiła się kolejna osoba, która wyciąga wnioski przed przeczytaniem odpowiedzi.

    Polecam taką drogę: zadajesz pytanie i czekasz na odpowiedź.
    Obrażanie zostaw w poczekalni.
    Tak jest uczciwiej.

    Ale do rzeczy.

    1 – Chciałbym ci nadmienić, że w powyższych przykładach jest 15 wersetów, z tego… 5 pochodzi z Nowego Testamentu. Sprawdź, poczytaj, przeanalizuj kontekst i dopiero oceniaj.

    Jeżeli ten werset nie mówi o zakazie używania obrazów do modlenia, to nie mamy o czym rozmawiać:

    Rzymian 1:22-23 (bwp)
    „I tak podając się za mądrych, stali się głupimi. Majestat nieprzemijającego Boga zamienili na obrazy przedstawiające zniszczalnego człowieka, ptaki, zwierzęta czworonożne i płazy”.

    Zrozumiałeś?

    Bóg nazywa wszystkich modlących się do obrazów, głupcami!!!

    Skupiłeś się na mojej osobie, podałeś wersety omijające temat…
    Podaj te zapisy w Biblii, które mówią, że apostołowie używali posągów do modlenia, że Chrystus modlił się do Boga poprzez rzeźby.

    Tutaj pokaż swoją wiedzę i inteligencje….

    2 – Poczytaj ze zrozumieniem moje słowa i intencje.
    Zarzucasz coś z czym się zgadzam :)

    W kilku tekstach napisałem, że Bóg wręcz nakazał jeść mięso… :)

  • Agnieszka on 29 marca 2016

    Witam serdecznie autora forum jak i uczestników. Nie czytałam wszystkich komentarzy, ale wystarczająco by móc poruszyć temat nie spożywania czy spożywania mięsa jak i tego czy Jezus mógł nauczać czy możemy jeść ryby i pić wino?
    Otóż ew. Łukasza 24:41-43 „…..Oni podali Mu [Jezusowi] kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich”.
    Myślę, że nie potrzebny jest komentarz do tego wersetu, prawda sama obroni się. To my ludzie, bardzo często próbujemy zniewolic innych nakazami, zakazami….
    Stwórca absolutnie nie zabronił ludziom spożywać mięso. Bardzo proszę o zapoznanie się z Dziejami Apostolskim gdzie Piotr poczuł głód i chciał jeść „…..Były w nim wszelkiego rodzaju czworonogi i plazy ziemi i ptactwo niebieskie. I odezwał się do niego głos: Wstań, zabij i zjedz! Piotr zaś rzekł: Przenigdy Panie, bo jeszcze nigdy nie jadłem nic skalnego i nieczystego. A głos znowu po raz wtóry do niego: CO BÓG OCZYŚCIL, TY NIE MIEJ ZA SKALNE. ”
    Wyjaśniając niektóre fragmenty Biblii, należy wziąść pod uwagę tło historyczne, gdyż w tamtych czasach niektórzy ludzie uważali, że mięso jest nieczyste, nawet to które Bóg pozwolił spożywać.
    W liście do Kolosan 10:25,27 czytamy: ” Tak więc wszystko cokolwiek w jatce sprzedają, spożywajcie, niczego nie dociekając – dla spokoju sumienia. Jeżeli zaprosi was ktoś z niewierzących a wy zgodzicie się przyjść, jedzcie wszystko co wam podadzą, nie pytając o nic – dla spokoju sumienia.”
    1 Tymoteusza 4:4,5: „Ponieważ wszystko co stworzył, jest dobre i niczego, co spożywacie z dziękczynieniem, nie należy odrzucać. Staje się bowiem poświęcone przez słowo Boże i przez modlitwę.”
    Tak więc nie ma już rozróżnienia w tym co ” dobre „, a co ” złe ” w jedzeniu.
    W Rzymian 14 rozdziale czytamy: ” Nie burz dzieła Bożego ze względu na pokarmy. Wprawdzie każda rzecz jest czysta, stałaby się jednak zła jeśliby człowiek spożywając ją dawał przez to zgorszenie. Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina i nie czynić niczego co twego brata razi i gorszy albo osłabia.”
    Werset ten mówi tylko i wyłącznie o nie spozywaniu danych produktów w towarzystwie osób które poczułyby się urażone, że względu na szacunek do tych osób, to tak jak na przykład dzisiaj zjedlbyśmy wieprzowine w towarzystwie zydów czy muzułmanów – ludzie Ci mogliby poczuć się znieważeni, tak więc spożywanie mięsa absolutnie nie jest żadnym bezwzględnym zakazem.
    To samo dotyczy alkoholu, możemy spożywać alkohol byle z umiarem, Stwórca potępia jedynie pijaństwo, upijanie się, lampka wina do obiadu od czasu do czasu nie jest absolutnie niczym hanbiacym.
    Bardzo wiec proszę o rozwagę, by nie osądzać ani tych co nie spożywają mięsa, ani tych co spożywają mięso, bo jest to bez znaczenia.
    Dziękuję za uwagę.

  • Alicja on 8 kwietnia 2016

    Witam Robercie po dłuższej mojej nieobecności mam do ciebie prośbę abyś posłuchał tego , ale bardzo cię o to proszę , może wtedy zrozumiesz mnie chociaż trochę mnihttps://www.youtube.com/watch?v=VxFIeMi1534&list=PL46fOEU8rrI6-yOR_8_072pDMVerLaUTw&index=2e

  • Alicja on 8 kwietnia 2016

    Robercie chciałabym poruszyć z tobą temat egzorcyzmów. Mówisz mi ,że Chrystus i apostołowie tylko wyrzucali demony ,a egzorcyści nie i robią z tego cyrk i przez to obrażają Jezusa. Powiedz mi na jakiej podstawie tak twierdzisz ?
    Ja czytając Pismo święte a zwłaszcza Nowy Testament , który jest wypełnieniem Starego Testamentu za każdym razem odkrywam coś nowego a zwłaszcza utwierdzam się w tym ,że Jezus założył Kościół. Ucząc swoich uczniów tych wybranych wiary kazał im tę wiarę przekazywać i głosić i wielbić Boga w świątyni nieustannie Łk24,53 .
    Czytaj Łk10,17-19 ,, …Panie nawet na twoje imię nawet czarty są nam posluszne .rzekł im – Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę deptania po wężach i skorpionach i ujarzmiania wszelkiej siły wrogiej. Nic wam nie zaszkodzi .” O czym twoim zdaniem Jezus mówi w tym fragmencie , czy nie o tym co ty nazywasz cyrkiem . Wiadomo, że Jezus wyrzucał szatana z opętanego jako Bóg i szatan musiał Mu byc bezwzględnie posłuszny ,ale i uczniowie mieli problem z wyrzuceniem złego ducha z opętanego i usłyszeli ,że niektóre duchy wypędza się dzięki modlitwie i postowi Mk9,29,,Powiedział im – Ten rodzaj nie może wyjść inaczej jak tylko przez modlitwę ..”Mt 17,14-20
    To co Jezus czynił, to czynił po to aby nas tego nauczyć nie po to aby się popisać ,że to umie robić. Jeżeli ktoś mówi ,że wierzy w Boga i czyta Pismo święte a nie wypełnia tego co w Biblii Jezus nakazał to jego wiara jest nic nie warta.
    Jak bez Kościoła i Kapłana można spożywać ciało i pić Krew Pana Jezusa – co sam Jezus nakazał czynić nie czcić , albo odpuszczanie grzechów,kto odpuszcza grzechy poza wyświęconym kapłanem ,bo zwykły człowiek nie ma takiej mocy .
    Słowo Boże trzeba umieć czytać ze zrozumieniem a jak czegoś się nie rozumie ,to od tego są kierownicy duchowi z ramienia kościoła aby nas douczyć i pomóc zrozumieć ,bo nikt nie jest Alfą i Omegą a Kapłani właśnie po to są nam dani i są namaszczeni przez Boga ,po to Jezus miał przy sobie uczniów. I nie mów ,żeby dać ci fragment z Biblii na ten wywód ,bo o tym mówi cała Biblia. Człowiek wierzący nie może być sam ,sobie ale musi należeć do zgromadzenia i życ według pewnych zasad . Całe Pismo Święte mówi o zgromadzeniu ,tudziesz o Kościele w którym żyli np. Mojżesz czy też inni prorocy. Każdy z nich należał do jakiegoś zgromadzenia gdzie żyli i rozważali Słowo Boże.
    Co się tyczy Maryi to koniecznie posłuchaj ks. Dominika Chmielewskiego ale tak na serio ,on to potrafi pięknie wytłumaczyć i poprzeć fragmentami z Biblii – to są te laiki które podałam w poprzednich komentarzach.
    Co do Ducha Świętego i Boga Trójjedynego. W Nowym Testamencie jest mnóstwo fragmentów mówiących o przysłaniu nam Pocieszyciela Ducha Świętego .I jest to logiczne ,że jest to Trzecia Osoba Boska. Widoczny Jezus odszedł do Ojca i przyszedł niewidoczny dla oka Duch św. pocieszyciel ,który nam rozjaśnia to co uczył nas Jezus ,czyli Bóg mówi do nas przez Ducha św. tylko trzeba wierzyć i modlić się.

  • aneta on 11 kwietnia 2016

    Witam, jestem bardzo szczesliwa ze znalazlam twaja strone! Dziekuje za to co robisz!Pozdrawiam

  • Robert on 11 kwietnia 2016

    Dziękuję Aneto :)

  • Robert on 15 kwietnia 2016

    Alicjo, twierdzę na podstawie analizy tych filmików, które do mnie docierają. Wszystko sprawdzam dokładnie.
    Jeżeli znasz księdza czy innego człowieka, który ma dar wyrzucania demonów, to proszę o namiary, a najlepiej o filmik jego czynów.

    Nie, nie możesz wkładać w moje usta tego czego nie powiedziałem.
    Nigdy nie powiedziałem, że Chrystus robił cyrk.
    Proszę Alicjo nie pisz w ten sposób, jak mamy rozmawiać.
    Opieraj się na faktach, bo w ten sposób mnie obrażasz.

    Do reszty się nie odnoszę, bo maglujesz temat.
    Już to wszystko zostało przez nas powiedziane.
    Nie ma sensu wracać do tego samego w kółko.
    Nie przyjmujesz moich argumentów, to idź swoją drogą.
    Czas pokaże kto ma rację.

    Pozdrawiam.

  • Adam on 8 maja 2016

    hmmm,powracając do ostatnich wypowiedzi na tamtym forum jak np od pani Kamili,że ciało i krew jest w opłatku bałwochwalczym toprzesada,odrauz piszę,Jezus co mówił podczas wieczerzy ? co dzielił ? opłatek czy chleb jest Jego ciałem,który spożywamy,bo jesli go zabraknie,to nie przeżyjecie za dlugo,tak samo krew to wino z prawdziwego owocu winogrona,nie znajduje się ona w opłatku,wymyslonym w kościołach,sam chodziłem do katolickiego kościoła ale wszystko obróciło się na moją korzyść,oczywiście nawóciłem się na chrześcijaństwo,ponieważ w Ap 13 pisze o znamieniu bestii,który brak nie pozwoli na zakup czy sprzedaż towarów itd,a czym będzie na nasze czasy te znamie ? oczywiście,ze chip rfid,antychryst juz jest na ziemi,czeka tylko na ten moment,by wojna się wydarzyła i on przyjdzie aby kłamliwie podpisać traktat pokojowy z Izraelu,gdzie Izrael śpi do tej pory,kiedy sie obudzi będzie za późno

    Alicjo,a Chrystus przekazał tylko i wyłacznie dla swoich uczniów moc wyrzucania demonów,dla innych lduzi już nie,my oczywiście możemy udzrawiać w imię Chrystusa ludzi,da sie to robić,lecz taki człowiek musi być czysty duchowo,narodzić sie na nowo poprzez zanurzenie w wodzie,opisuje pani o kościele,ok,ale czy Bóg kazał im robić rzeźby aby poprzez nie modlić siedo samego Boga ? nie !!! wszędzie kościół powinien być czysty od obrazów,posągów itd a kościół to ludzie,nie murowany budynek,gdzie w srodku oddaje się cześć innemu bożku itd,modli się na różańcach

    chcę zaznaczyć dla wszystkich

    Wielki Babilon –> Watykan,kościół katolicki + Ameryka Północna- ponieważ z tamtąd prawdopodnie przyjdzie antychryst
    znamię bestii –> chip rfid
    antychryst i fałszywy prorok–> przewidziany na rok 2017 (info o wprowadzeniu chipów rfid pochodzi z prawidłowego źródła od Anonymous)
    upadłe anioły –> to jakże nie inaczej kosmici,ufo
    fałszywi mesjasze i prorocy –> magowie,wróźbici itd itd

    aha,pani Alicjo,kiedy nazwano Jezusa,iż sam jest Belzebubem i jak moze wypędzać demony,sam odpowiedział 22 Natomiast uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: «Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy».
    23 Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może szatan wyrzucać szatana? 24 Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. 25 I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. 26 Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. 27 Nie nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i wtedy dom jego ograbi.
    28 Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. 29 Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego». 30 Mówili bowiem: «Ma ducha nieczystego».

    czyż pani wierzy,iż jacyć egzorcyści mają władzę nad wypędzaniem ? nikt nie posiada zdolności jak tylko sam Chrystus nie omijając Boga,czyż jak nie wypędzą jednego demona to drugi nie przyjdzie ?

    pozdrawiam wszystkich,któzy juz zaufali Biblii czyli Słowu Bożemu i Księdze Życia,a nie kościołowi,proszę poczytać jak sama Apokalipsa zawiera wszystko z całej Biblii od początku do końca,opis jest o wojnach,o przyjściu antychrysta,i o oddawaniu pokłonu rzeźbom itd,i o żadnym końcu świata nie ma mowy !!! to fałszywi prorocy,którzy okłamują i straszą ludzi,by bardziej chodzili do zakłamanego kościółka jakby on miał coś pomóc

    Bóg sam zapowiedział,że odnowi niebo i ziemię czyli co zrobi ? ześle swój gniew,ktry oczyści wszystko z grzechu,skażone wody i ziemię,nie bedzie żadnych chemikaliów ,budynków oprócz jednego,potężnego,króte nadchodzi,a jest nim KRÓLESTWO NIEBIESKIE na czele z jedynym Panem panów,Królem królów Jezusem Chrystusem

    i na koniec,od kiedy to człowiek ma moc odpuszczania grzechów ? przecież jak sie spowiadamy to przed kim ? przed Bogiem powinniśmy czy przez księdzem ?

    no i kto jest jedynym pośrednikiem i drogą prowadzącą do zbawienia ? Jezus czy królowa niebios ?

    zastanówcie siękatolicy,komu wierzycie,bo Bóg nie karze jeszcze was,ja oddawałem pokłon rzeźbom i modliłem się na różańcu,przyznam się,ale Bóg dał mi szansę,każdy ma szansę,ale jest na to ograniczony czas,a mianowicie taki,ze gdy przyjdzie Sąd Boży będzie juz za późno na nawrócenie,wtedy nie bedzie litości,Bóg dał mnóstwo czasu,od samego powstania grzechu,by lduzie sie nawracali i Jemu oddawali cześć i chwałę,ale szatan przybiera tyle postaci,ze tak zwodzi ludzi

    na dodatek rząd usa planuje za pomocą project blue beam stworzyć fałszywe pochwycenie wiernych,z udziałem kosmitów,by ludzie całkiem już zostali odwróceni od Boga

  • Piotrek on 27 maja 2016

    Witam Cię Robercie, bardzo ciekawe artykuły. Całkiem niedawno obejrzałem bardzo ciekawe filmy. Filmy te dały mi bardzo dużo do myślenia i jeszcze więcej do szukania.
    Dr. Robert Gentry – Młody wiek ziemi

    https://www.youtube.com/watch?v=_lKrE-L0G-8
    dr Kent Hovind – DVD nr 1 – Wiek Ziemi (film w całości)
    Tajemniczy ciąg Fibonacciego. Złota liczba. Boska proporcja.

    https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/roman-nacht/

  • Robert on 28 maja 2016

    Ok, dziękuję.

  • Damian on 30 maja 2016

    Dobry wieczór
    Jestem tu nowy, witam wszystkich.
    Chciałem nawiązać do tematu bałwochwalstwa tj. „czczenie obrazów modlenie się do medalików itd.” poruszonych już wcześniej.

    Jeżeli chodzi o pismo św stare i nowe, związane z bałwochwalstwem tzn z jednej strony Jezus mówi wprost że wcześniej niebo i ziemia przeminą niż żeby jedna kreska miała odpaść z Prawa ale proszę zauważyć ze stare pismo a nowe się mocno różnią w niektórych kwestiach. Jezus wypelnia czy zmienia zasady dotyczące małżeństwa, karania za grzechy, miłowania nieprzyjaciół itd kto jest wtajemniczony ten wie, jest późno, nie będę się rozpisywał. Poprzez to chce powiedzieć ze moim zdaniem chrześcijanie zawarli przymierze z Bogiem przez Krzyż Jezusa i powinniśmy się doszukiwać prawdy w miłości która jest w nowym testamencie bardzo widoczna jako walka poniekąd z naszymi słabościami natury ludzkiej w niezdolności wypełnienia Prawa Bożego. Przeczytałem komentarza P Łukasza w sprawie bałwochwalstwa tj czczenia obrazów itd. i się pod nimi podpisuje. Pisze w Pismie ze po owocach poznacie czy coś jest dobre czy zle, namalowanie obrazu jezu ufam Tobie i modlitwa koronki do miłosierdzia Bożego w moim przekonaniu przynosi same korzyści dla duszy i zbliża Nas z Bogiem dlatego śmiem twierdzić ze pomimo tego ze nie pisze wszystkiego w Piśmie św sam ten zapis w przypowieści pozwala nam zrozumieć przekaz jak odróżnić dobro od zła. Malo tego Jezus żegnając się z apostołami wstawił się za kościół św u ojca swego i obiecał dać nam ducha prawdy który oznajmi nam rzeczy przyszle. Napisane jest także w Piśmie ze rzeczy skłócone wewnętrznie z sobą nie ostaną się bo nie może diabeł wyrzucać samego siebie więc jestem spokojny o rzeczy które dalej są praktykowane w kościele i maja się dobrze. Złe praktyki jak sprzedawanie odpustów za Lutera w kościele skończyły się w miarę szybko. Itd. Można popaść także w pychę jeżeli jak tez zresztą w piśmie św pisze dużo o mądrości własnej itp. uważać ze nasza prawda jest najwłaściwsza itd.

    reasumujac bo zamykaja mi się oczy….

    Mam medalik na szyi ukrzyżowanego Jezusa jestem z tego dumny, dodaje mi siły i przede wszystkim odwagi kiedy jestem w rożnych sytuacjach życiowych slaby. Trzymam go mocno w ręce i się modle gdy mam taka potrzebę. Mam obraz Jezu ufam Tobie w pokoju wpatruje się w niego teraz już rzadko bo zostawiłem go mamie i tez przezywam mocno wewnętrznie modlitwę z Bogiem. Nie uważam to za bałwochwalstwo bo dzięki właśnie takiej postawie jestem blisko Boga. Zreszta w pismie tez pisze ze wszystko co wykonuje zgodnie z wlasnym wewnetrzym przekonaniem nie jest grzechem.

    To tyle pozdrawiam i dobrej nocy

  • Alicja on 4 czerwca 2016

    Witam ponownie wszystkich. Niektórym dziękuję za opinię i wypowiedzi jak Damianowi który dobrze interpretuje P.Św. pomimo iż nie dawał cytatów, które są mylnie przez niektórych interpretowane .
    Adamie dlaczego sądzisz ,że Jezus przekazał tylko i wyłącznie swoim uczniom moc wyrzucania demonów ,czy teraz nie ma opętań ,kto więc pomaga tym biednym ludziom opętanym , nikt ? to po co wiara ? Cały czas tylko odrzucacie egzorcystów ,nie mając pojęcia o nich i żadnej styczności z nimi . Mowa jest o kapłanach nie o szamanach. Najwyższym Kapłanem jest Jezus ,On to ustanowił kapłaństwo w wielki czwartek . Natomiast księża są przez Niego powoływani i zostają namaszczeni na Jego zastępców tu na ziemi , a reszta to sprawa wiary i łaski Boga.
    Idąc do spowiedzi to Bóg odpuszcza ci grzechy nie człowiek ,ale posługuje się właśnie i tylko kapłanami ,którzy mają tą moc sakramentu.
    Adamie upadłe Anioły to nie UFO i kosmici ale szatani jego poddani a fałszywi mesjasze to też nie wróżbici i magowie proszę poczytaj więcej…
    Cały czas zarzucacie KK bałwochwalstwo , rzeźby medaliki obrazy to są podobizny Boga -Jezusa a przecież wiemy jak wyglądał , gdyby tego nie było człowiek szybko zapomniałby o Bogu niestety a tak ma się do Niego odniesienie i lepsze skupienie na modlitwie.
    Robercie w liście do rzymian owszem pisze ,że chwałę Boga zamienili na wyobrażenie przedstawiające śmiertelnego człowieka ,ptaki ,płazy itp.ale proszę przeczytaj sobie wcześniejszy fragment Rz 1,19-21 tam pisze ,że ludzie poznali wcielenie Boga ,,…wszak Bóg im się objawił…”a skoro Go widzieli to mogli namalować ,zrobić rzeźbę czy medalik ,a tego już nie ma w Piśmie Św. że nie wolno !!!!!
    W Starym Testamencie Bóg objawił się w gorejącym Krzaku więc nie jako postać
    Drogą prowadzącą do zbawienia jest Jezus a pośrednikami Maryja Matka Jego i nasza najpewniejsza droga ,święci pańscy i kapłani. Chwała Bogu KK istnieje już 2 tys przeszło lat i ma się nie najgorzej ,choć własnie KK jest najbardziej zwalczany na świecie , nie inny tylko KK – bo jest prawdziwy , szatan wie ,że jak zniszczy kapłanów to zniszczy i Kościół dlatego ich najwięcej atakuje . szatan najwięcej boi się Maryi i jej Różańca , to Ona jest Niewiastą obleczoną w słońce co zmiażdży głowę szatana – Apokalipsa.
    Jest wiele rzeczy o których by można było się rozpisywać. Ale mam pytanie czy wy wszyscy spotykacie Boga na modlitwie i rozmawiacie z Nim ? czy tylko przeczytacie kawałek Biblii i zamykacie ja wyuczony paciorek ,swoje prośby czasem podziękowania i tyle .Tak myślę ,że mało kto spotyka żywego Boga na Modlitwie,potrafi Go słuchać, bo gdyby to była prawda to nie trzeba by było takich blogów i próby udowodnienia czegoś
    Pozdrawiam

  • Alicja on 4 czerwca 2016

    Dlaczego nigdy nie otrzymuje odpowiedzi na temat eucharystii? Pan Jezus mówi ,że,,.. jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Mego i pili Mojej Krwi nie będziecie mieli życia w sobie…J6,53-59 ? W jaki sposób bez kapłana to czynicie ?
    Co z cudami eucharystycznymi sprzed wieków i obecnymi jakże skrupulatnie przebadanymi ?
    Jeszcze jedno -negujecie Różaniec , a poznaliście go?
    W różańcu jest zawarty cały Nowy Testament, to nie tylko klepanie zdrowasiek -to cudowna modlitwa zanoszona do Boga przez ręce Matki Bożej
    Bez Maryi nie dojdziecie do Boga. To Ona jest Arką Przymierza Ap.J11,19 ApJ12,1-18

  • Robert on 4 czerwca 2016

    Alicja, przeczytaj jeszcze raz powyższe wersety, tylko uczciwie.
    I sama odpowiedz sobie na swoje pytania.

  • Alicja on 6 czerwca 2016

    https://www.deon.pl/po-godzinach/ludzie-i-inspiracje/art,401,co-sie-dzieje-w-czasie-mszy-swietej-wideo.html
    Zobacz to koniecznie i powiedź co jest przeciwko Biblii

  • Robert on 6 czerwca 2016

    Alicjo… i tak w kółko Macieju…

    1 – Człowiek nie może nikogo spowiadać, Chrystus powiedział, że tym zajmą się aniołowie w odpowiedni czasie. Nie będą oczywiście spowiadać, tylko oddzielać plewy od ziarna.
    2 – Jest 15 wersetów, które dobitnie ośmieszają medaliki, obrazki rzeźby, różańce. Tego nie życzy sobie Bóg.
    3 – Alicjo, to nie Bóg objawił się w krzaku, tylko anioł w imię Boga. Poszukaj stosowny werset, który to wyraźnie mówi.
    4 – Szatan boi się Boga i Jego Syna. Ale nie teraz. Nie jest jeszcze jego czas. Gdyby teraz się bał, to nie mordowałby tylu ludzi. Działa w pewnych ramach, chociażby nie ma pozwolenia na fizyczne zniewolenie ludzkości, jak to zrobił przed potopem.

    Proszę Cię, uszanuj wolę innych.
    Wyraziłaś swoje zdanie, teraz próbujesz na siłę przekazywać swoją filozofię.
    Nie na tym polega dyskusja, aby cały czas się sprzeczać i obrażać.
    Dlatego wszystkie Twoje komentarze, które powielają nagonkę będą usuwane.
    Każdy ma prawo do wypowiedzenia swojej opinii ale nie ma prawa do siłowej propagandy.

  • Alicja on 6 czerwca 2016

    Robercie ja nikogo nie obrażam tylko wyrażam swoja opinię,a mam wrażenie ,że to ty uciekasz od pewnych tematów, jeżeli obronę Kościoła uważasz za propagandę pomimo dawanych ci cytatów do których ty nie umiesz się ustosunkować ,no to faktycznie nie mamy o czym mówić.A o filozofii mówiąc to ty próbujesz swoją przekazać innym pod płaszczykiem cytatów źle niestety rozumianych w stosunku do innych ludzi . Moje komentarze to na pewno nie żadna nagonka ,ale z tego co czytam to kto sie z toba nie zgadza ten nie ma szans na swoje argumenty do których ty się nie ustosunkowujesz ,przykre .A właśnie w dyskusji chodzi o wysłuchanie i wypowiedź wszystkich stron,inna sprawa że źle się dyskutuje w ten sposób -piszesz i czekasz na ocenę tego .
    Życzę ci dobrego rozeznania w Duchu Świętym, obyś więcej nie błądził i innych nie ciągnął do błędu . Zostań z Bogiem

  • Robert on 6 czerwca 2016

    Alicjo, szanuję twoje poglądy.
    Tak jak każdy masz prawo napisać swoją opinię. Napisałaś kilka albo kilkanaście komentarzy wałkując te same tematy.
    Nawet ja tego nie robię.
    Piszę artykuł i odnoszę się do komentarzy.

    Nie zgadzam się z Twoją wiedzą i poglądami, jednak pozwoliłem Ci przedstawić swoje zdanie.
    Czego jeszcze wymagasz?

  • Damian on 6 czerwca 2016

    Dzień dobry

    Panie Robercie chciałbym ustosunkować się do 4 podpunktów z dzisiejszego dnia bo nie sposób się z nimi zgodzić.

    1. Zmartwychwstały Jezus daję Apostołom władze odpuszczania Grzechów. J 20,19-23 (Lk 24, 36-43) Napisane jest w Piśmie św bardzo rzeczowo, nie tylko w tych wersetach powyżej ale w nauczaniu Jezusa kiedy przekazuje władzę Piotrowi, jego słowach do uczniów „ Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.” I wiele innych jak wysyłał apostołów aby szerzyli ewangelie dokonywali cudów, uzdrawiali itd…mówiąc krótko mają przyzwolenie i obowiązek samego stworcy aby naśladowali Jezusa..Jeżeli znowu chodzi o kwestie aniołów i oddzielenie plewy od ziarna to się ma do końca świata które niestety się zbliża.
    2. Chciałbym o ile to możliwe zapoznać się z tymi wersetami konkretnie o co chodzi do kogo/czego są skierowane, o sens, bo czytałem dzienniczek sw faustyny i nie widze w tym nic śmiesznego, zgadzam się z jego przesłaniem(obraz i koronka do Milosierdzia Bożego) tak samo jeżeli chodzi o objawienia fatimskie i odmawianiem różańca. Ojciec Pio największy moim zdaniem święty i „Nasz” Wielki Papież bardzo miłowali Maryję..
    3. W całym opisie Objawienia na początku napisane jest Anioł Pański następnie autor posługuje się kolejno słowem Bóg. Zgadzam się z KK który mówi o Trójcy Swietej  że Bóg jest Bogiem Trójjedynym Jezus powiedzial :„Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28:19 BT).
    4. Panie Robercie czytałem kilka Pana postów i ta odpowiedz wrecz mnie zszokowala, gdyż byłem przekonany ze poza wiedza biblijna, własnym zdaniem ma Pan inne wnioski w pewnych kwestiach…pewnie to wina Kaca 😉 bywa. Jezus powiedział krótko: „Ten lud Czci mnie wargami lecz sercem swym daleko jest ode mnie”. To nie szatan morduje ludzi ale My sami poprzez ZLY WYBOR. Jesteśmy kuszeni czasami na probe itd. poprzez bierna postawa wobec słów Jezusa nie mamy Boga w sercu to na wyniki też nie trzeba czekać. Sami, chodź z wolna woli ale bez miłości Boga daleko nie zajedziemy. Pozdrawiam

  • Robert on 8 czerwca 2016

    1 – Zgadza się. Apostołowie dostali władzę czynienia cudów i rozprowadzania prawdy.

    2 – Wersety wypisane są w artykule, proszę je dokładnie przestudiować ze swoją Biblią.

    3 – ten werset został dawno obalony, nawet badacze katoliccy to zrobili.

  • Damian on 12 czerwca 2016

    Witam,

    co do Pana odpowiedzi na pkt 2 co Pan przez to rozumie? „ze swoją Biblią” jestem przekonany ze mamy na myśli jedną i tą samą. Brak argumentów z Pana strony czy jak mam to zrozumieć? konkrety Panie Robercie żeby nie było nie porozumień

    Natomiast co do odpowiedzi na pkt 3 jeżeli Pan mówi ze ten werset z Pisma św został obalony a jest Napisane „Niebo i ziemia przeminą, a moje słowa nie przeminą” odpowiem tak samo jak Pan na PKT 2. Powodzenia życzę.

    Pozdrawiam

  • Robert on 14 czerwca 2016

    Damian, ze swoją Biblią, czyli tą którą masz w domu.
    Każda religia ma swoje wersje tłumaczeń Pism.
    Jednak te wersety są w każdej Biblii.

    Jeżeli w tym artykule widzisz brak argumentów, to czym dla Ciebie jest Biblia?
    Wyrywkową księgą, którą możesz interpretować według swoich wierzeń?

    Przykro mi, ale od tych wersetów nie uciekniesz…
    Nie jesteś w stanie nawet ich podważyć…
    I to jest Twój problem i całego KK…

  • Agnieszka on 18 czerwca 2016

    Witam, chcialabym odnieść się do słów Alicji o tzw. eucharystii, o spozywaniu chleba i wina.
    „Czyncie to na moją pamiątkę. Bo ilekroć jecie ten chleb i pijecie ten kielich obwieszczacie ŚMIERĆ Pana aż On PRZYBĘDZIE „. 1 Koryntian 11 rozdział.
    Te slowa Chrystus powiedział do apostołów.
    Czyli Paweł wskazuje tutaj, że ma być głoszona / obwieszczana śmierć Chrystusa w określonym czasie – aż On przybędzie. Tak więc słowa Pawła i ukazany tu zwyczaj miał sens tylko w tamtych czasach i żyjących ówcześnie ludzi, wskazując także, iż głoszenie śmierci miało odbywać się do określonego czasu – aż Pan przybędzie – czyli do czasu zmartwychwstania.
    Czy Chrystus powiedział, że po was mają to czynić następne pokolenia? Nie.
    Tak więc uznanie ofiary Chrystusa to nie spożywanie czy spożywanie chleba i wina lecz przyjęcia Chrystusa do swoich serc jako naszego Zbawiciela.
    Jego krew została przelane tylko raz. Jezus wisząc na krzyżu powiedział: „WYPEŁNIŁO SIĘ”.
    My teraz możemy radować się każdego dnia, że nasz Zbawca jest żywy zawsze i na zawsze w naszych sercach, w nas samych.
    Dziękuję.

  • Kosem on 7 lipca 2016

    „Dlaczego Bóg umieścił w wielu miejscach Biblii zakaz używania obrazów, rzeźb, medalików, różańców, a Ty o tym nie wiedziałeś/wiedziałaś ?”

    Ciekawe ze w zadnym z podanych cytatow z Bilbli nie ma mowy o zakazie obrazow, medalikach rzezbach czy rozancach. Wszystkie cytaty dotycza bozkow i nie ma znaczenia czy sa rzezbieni, rysowani, czy jedynie tworem wyobrazni. Bog zabrania czczenia bozkow, jesli ktos czci drzewo czy kamien to nie ma znaczenia ze nie jest to twor wykonany reka ludzka.

  • Robert on 7 lipca 2016

    Obrazy, rzeźby, medaliki to są właśnie te bożki.
    Zobacz jak Bóg ośmiesza rzemieślników, którzy je wykonują.
    Dawniej strugali z drzewa, dzisiaj wykonują tę pracę maszyny.

  • Przemek on 19 lipca 2016

    Witam, Do Pani Alicji w sprawie Maryi chciałem się odnieść jeżeli jeszcze zajrzy do komentarzy, w Ewangelii Jana jest: J3: 13 >> „13 I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.” Więc nikt nie wstąpił jeszcze do nieba, oprócz Jezusa Chrystusa, to obala Dogmat kościoła katolickiego o „wniebowstąpieniu Maryi Panny”. I to jest dobry przykład jak do Bibli/Pisma Świętego jedna religia dodaje swoje tradycje (np. prawosławni też mają swoją wersję). Własnie z biegiem setek lat tych tradycji dodało się tyle (chociażby wielkanoc, kolejna) że trzeba wręcz samemu przeczytać o tym w Bibli i zweryfikować. Kościół Katolicki zrównał tradycje z Pismem Świętym, a już p. Robert podał cytat na to że na piśmie trzeba wzorować wszystkie tradycje. I rozumiem że zburzenie komuś świata po nastu latach musi wywoływać reakcję wyparcia najpierw, biblia wręcz nakazuje słuchania słowa bożego czyli Bibli najpierw „wiara bierze się ze słuchania” – jest werset w bibli.

    Odnośnie głownego tematu, jeżeli kogoś nie przekonują powyższe wersety, to po przeczytaniu bibli dowiadujemy się że Duch Święty jest w naszych sercach, czyli w sercach mamy arkę przymierza, to znaczy że każdy ma bezpośredni kontakt z Bogiem, nie potrzeba pośredników (jak kapłani w starotestamentowym kosciele zanoszący nasze modły), czy obrazków i jakichkolwiek innych namacalnych figurek do modlenia czy czczenia. Chrystus odwrócił to co zrobił Adam, Adam wylał na nas grzech a Chrystus nas oczyścił z grzechu. Każda modlitwa lun intencja jest „tłumaczona na język Boski” i zanoszona do Boga przez ducha Świętego, którego mamy w sercach, dlatego biblia oprócz „Ojcze nasz” nie naucza o innej modliwie, wystarczą nasze szczere słowa jak rozmowa z Tatą czy przyjacielem. Dziękuję. Przemek.

  • Przemek on 19 lipca 2016

    Jeszcze dodam w kwestii bałwochwalsta. Jedynym dozwolonym Chrześcijańskim symbolem jest krzyż, bo w bibli jest użyty nawet kilka razy i zawsze w tym samym konteście, że jest on symbolem Śmierci Jezusa za nasze grzechy, dlatego Chrześcijanin – wyznawca Jezusa, może posiadać go jako symbol swojej wiary. Ale modlenie się do krzyża to już jest bałwochwalstwo. Posiadanie obrazów, medalików, itp. można zaakceptować, ale w kontekście historycznym Bibli a nie wykorzystywane do modlenia czy czczenia Boga lub posiadające jakąś nadprzyrodzoną moc. Wiem to z Bibli, mówi ona że Ducha Świętego każdy chrześcijanin ma w sercu (po chrzcie w wierze), czyli bezpośredni kontakt z Bogiem, to tak jakbym siedział obok taty na ławce, a rozmawiał do niego przez komórkę (komórka – synonim obrazka, itp.), to jest ta Dobra Nowina dla nas, że mamy Boga przy sobie, poprzez Ducha Świętego, dlatego jest tyle cytatów w Bibli żeby pomocy materialnych nie posiadać, Bóg jest „Bogiem zazdrosnym” i nie toleruje nic na jego podobiznę lub pośrednictwo w rozmowie z nim, bo on wie że ludzkość miała już złe doświadczenia z tym. Sam jeszcze raczkuję w tym żeby tak głeboko otworzyć serce i pozwolić mojemu Duchowi w kontakcie z Bogiem i przewodnictwem każdego dnia, na tym polega potęga wiary w Chrystusa. Ludzie ze swojej natury potrzebują coś namacalnego, nie umieją tak poprostu modlić się w powietrze, a szatan skrzętnie to wykorzystuje.

    Kwestia cudów Pani Alicjo, Jezus obiecał wszystkim „którzy uwierzą i przyjmą chrzest” wyrzucanie demonów, uzdrowienia, różne talenty i powołania, dlatego „świadectwa” się zdarzają i będą zdarzać, ale niektóre cuda może wywoływać Ojciec Kłamstwa, nie bez powodu raz został tak nazwany w Bibli. Przykład cudu z udziałem szatana: Łk10: 17 -19 >> „17 Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają». 18 Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. 19 Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi”.
    Więc na cuda też trzeba uważać, bo Biblia mówi że znaków Jezus po odejściu do nieba, nie będzie zostawiał na ziemi, aż do ponownego przyjścia, więc na niektóre cuda trzeba uważać, choć uważam że to ciekawy temat, ale sam uważam się jeszcze za człowieka słabej wiary i wiele jescze muszę zrobic w osiągniecie lepszej relacji z naszym Jezusem Chrystusem. Z Bogiem. Przemek

  • Robert on 24 lipca 2016

    Przemek, skoro Bóg śmieje się z rzeźbiarzy, którzy strugają posążki, to jak według ciebie można je posiadać i nosić przy sobie?

  • Przemek on 24 lipca 2016

    Witam p. Roberta,
    W liście do Koryntian 1Kor 6: 12 >> „12 Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.” Co prawda Apostoł Paweł głównie kierował naukę o obyczajach żywieniowych, rozspuście, itp. Ale można ten werset uznać za uniwersalną nauką dla każdego Chrześcijanina.
    Czyli stosując się do powyższej, mogę posiadać wszelkiego rodzaju obrazy i figurki, byle nie były symbolem Boga dla mnie, byle bym ich nie chrzcił, nie modlił się do nich i nie uważał że mają jakąś Boską moc, np. przynoszą mi szczęście. Ludzie do których odnoszą się opisane cytaty przez ciebie, wszystkie zawierają takie intencje, dlatego są zabronione.
    Ja osobiście nie trzymam żadnych rzeźb i obrazów tzw. religijnych, bo też uważam że są nie zgodne. Natomiast posiadanie krzyża w intencji symbolu Chrześcijaństwa w pełni odnosi się do Wersetów w twoim artykule i nie narusza ich nauki. Jest to dla mnie symbol wyznawania wiary w Chrystusa i przypominania mi jak wiele wycierpiał za mnie, aby mnie oczyścić z grzechu, a co za tym idzie jak bezgraniczną miłość mi rónież okazał, to jest moja intencja, nie modlę się do krzyża i nie uważam za nic świetego, tylko ważny symbol. A to są biblijne przypomnienia/symbole wykorzystywane przez apostołów do przypominanina czym jest krzyż dla chrześcijanina:
    „17 Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża”

    27 Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. >> tutaj sam Jezus mówi o krzyżu jeszcze przed ukrzyżowaniem. Używa go jako symbol.

    23 Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! >>>> Tuataj sam Jezus mówiąc o „krzyżu”, użuł go jako symbolu jego naśladowania.

    Jest więcej wspomnień o krzyżu jako symbolu w bibli, i dlatego uważam, że nie jest to sprzeczne z cytatami w artykule.

    I jescze jedną rzecz chciałbym zasugerować, cytaty ze Starego Testamentu już i tak są nie ważne od czasu nowego przymierza „krwi” jakie zawarł z nami Jezus, Ef 2: 15 >> „15 pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach”. Więc ST jest tylko”pomocą naukową” Nowego Testamentu w wyjaśnieniu postępowania Boga i jego obietnic wobec ludzi, dlatego nakazy ST-owe już są nie ważne.

    Dziękuję i serdecznie pozdrawiam. Z Bogiem.

  • Robert on 25 lipca 2016

    Ten werset mówi tylko o tym, że każdy ma wolną wolę.
    Resztę to twoja filozofia.

    Nosić krzyż, Chrystus nakazuje?
    Proszę cię….

    Poczytaj ile wersetów pochodzi z Nowego Testamentu.
    Przykro mi ale sumienia nie zagłuszysz…

    Rzymian 1:22-23 (bwp)
    „I tak podając się za mądrych, stali się głupimi. Majestat nieprzemijającego Boga zamienili na obrazy przedstawiające zniszczalnego człowieka, ptaki, zwierzęta czworonożne i płazy”.

    Głupimi…

    Czy możesz nosić obrazy przy sobie?
    Sam to przeczytaj jeszcze raz, co o rzemieślnikach czyniących obrazy, figurki, krzyże myśli Bóg:

    Izajasza 44:9-20
    „9 Wszyscy rzeźbiarze bożków są niczym; dzieła ich ulubione na nic się nie zdadzą; ich czciciele sami nie widzą ani nie zdają sobie sprawy, że się okrywają hańbą. 10 Kto rzeźbi bożka i odlewa posąg, żeby nie mieć korzyści ? 11 Oto wszyscy czciciele tego bożka zawstydzą się; jego wykonawcy sami są ludźmi. Wszyscy oni niechaj się zbiorą i niech staną! Razem się przestraszą i wstydem okryją.
    15 ………z reszty wykonuje boga, przed którym pada na twarz, tworzy rzeźbę, przed którą wybija pokłony 17robi swego boga, bożyszcze swoje, któremu oddaje pokłon i przed którym pada na twarz, i modli się, mówiąc: „Ratuj mnie, boś ty bogiem moim!” 18 [Tacy] nie mają świadomości ani zrozumienia, gdyż [mgłą] przesłonięte są ich oczy, tak iż nie widzą, i serca ich, tak iż nie rozumieją. 19Taki się nie zastanawia; nie ma wiedzy ani zrozumienia, żeby sobie powiedzieć: „Jedną połowę spaliłem w ogniu, nawet chleb upiekłem na rozżarzonych węglach, i upiekłem mięso, które zajadam, a z reszty zrobię rzecz obrzydliwą. Będę oddawał pokłon kawałkowi drzewa”.

  • Przemek on 25 lipca 2016

    Witam p. Roberta,

    Z wersetu Izajasza 44 wyraźnie wynika że chodzi o rzeźby przedstawiające Boga, lub jakiegoś Boga: „rzeźbi bożka” czy „oddawał pokłon kawałkowi drzewa”, to są nie tylko symbole ale i podobizny Boga dla tych ludzi. Dlatego zgadzam się, że nie wolno żadnych podobizn czy symboli Boga posiadać, tymbardziej oddawać im pokłon. Dlatego też nie posiadam żadnych takich ozdób czy figurek, nawet krzyż z podbizną Jezusa na nim jest niedozwolony. Ale sam krzyż wykorzystywany jako symbol jest dozwolony.

    Ja mówię o symbolu wiary w Chrystusa, Boga. Symbol wiary to nie jest symbol samego Boga. Nie modlę się i nie kłaniam się do krzyża, tylko używam go jako mój symbol przynależności do chrześcijaństwa i to nie jest moja filozofia tylko postępowanie wynikające z nauki słowa Bożego. Znajdź mi cytat w bibli w kórym mówi się o krzyżu jak o czymś Boskim. Nie ma, bo jest używany tylko i wyłącznie jako symbol męki Chrystusa czy ogólnie, cierpienia.

    Cytat:
    Flp3: 17 – 19 >> „17 Bądźcie, bracia, wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. 18 Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. 19 Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne”

    „Wrogowie Krzyża Chrystusowego” czyli ci którzy nie zgadzają się że Chrystus umierając na krzyżu, przyniósł im zbawienie, nie wierzą w to co dla nich zrobił i dalej postępują źle.
    Ja używam symbolu krzyża aby było wyraźnie widać że jestem chrześcijaninem, czyli wyznawcą Chrystusa i wierzę w to co się stało na tym krzyżu.
    Takie ma znaczenie ten symbol dla mnie, i to nie jest moja filozofia tylko biblijna nauka:

    2Tm 1: 7 – 8 >>”7 Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. 8 Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga.”

    Krzyż ma ogromne znaczenie w Ewangelii, jest on symbolem „świadectwa” Pana naszego, nie podobizną jego. Cytat powyższy mówi m.in. że podchodzenie do symboli musi być rozsądne, zachowanie trzeźwego myślenia, np. w naszej kulturze „krzyż” sfastyki kojarzy się z nazizmem, niektórym z gloryfikacją śmierci, „czerwony” krzyż z pomocą medyczną, kilka krzyży wkopanych w ogródku kojarzy się np. z cmentarzem, To my nadajemy symbolom znaczenie, A Krzyż Chrustusowy (czyli tylko taki: ✞) jest znanym symbolem od tysiącleci, niesie pewne przesłanie i wartość, nawet nie wierzący kojarzy co to jest i to jest znaczenie Krzyża o którym Tobie piszę, nie modlę się do niego, jest to symbol wyznawcy Chrystusa i jest to podejście „trzeźwego myślenia” tak jak naucza nas Słowo Boże a nie wymyślona filozfia.
    Ty też interpretujesz biblię, w tej kwesti akurat w odmienny sposób niż ja, a nie nazywam tego filozofią. Oboje się wzorujemy na bibli. Podaj mi przykład w bibli gdzie symbole nie będące bożkami lub podobnymi podobiznami, są zabronione ? uporczliwie trzymasz się tego cytatu a nie widzisz w moich cytatach nauki Chrystusa na ten temat, tylko nazywasz to filozofią. Zapominasz że przez Przymierze Krwi, Bóg, Jezus dał nam więcej swobody niż Staro Testamentowe nakazy, Bóg jest „zadrosnym” Bogiem, powiedział to nam, ale nie zabrania/nakazuje już nic, jeżeli zachowamy „trzeźwe myślenie” w wierze, bo nakazy prowadziły do nasilania się grzechu. Ty też z tego co czytam nie widzisz że w pierwszym cytacie, tj. 1Kor 6: 12, nie tylko chodzi o wolną wolę ale zachowanie trzeźwego myślenia, nie oddawać się w niewolę wszystkiemu, np. nałogom, rozpuście, zbyt mocne przywiązanie się do jakichś rzeczy to rangi czczenia, np. kupiłeś sobie drogi samochód i teraz spać nie możesz bo spełniło się twoje marzenie, i boisz się że go ktoś ukradnie lub porysuje, traktujesz go z większym szacunkiem niz znajomych. Wszystko wolno ale trzeba zachować „trzeźwe myślenie” jest to swoboda dana nam przez Boga, Krzyż jest ważnym symbolem Chrześcijańskim, nie czczę go albo się do niego nie kłaniam, ale pełni ważną rolę dla wierzących i to jest nauczanie Biblijne a nie Filozofia.
    Serdecznie pozdrawiam, mam nadzieję że może się wspierajmy w nauce Chrystusa a nie będziemy coraz bardziej od niej odbiegać. Z Panem.

  • Przemek on 27 lipca 2016

    Witam. Jeszcze w ramach ustodunkowanua się do pana odpowiedzi: „Nosić krzyż, Chrystus nakazuje ?” . Nie użyłem słów „Nosić” i „nakazuje” ani razu, bo w tedy by się absolutnie zgadzało co Pan piszę. Nie ma w Bibli nigdzie o takim nakazie i tu się zgadzam. Panskie słowa mogą innemu czytelnikowi zasugerować co ma myśleć o mojej wypowiedzi. A odnośnie „noszenoa” to użyłem „posiadanie”, więc może to być również: trzymanie w kieszenie, wiszący na ścianie, nalepka z tyłu samochodu (zamiast katolickiej ryby o ktorej nie ma w Nibli nic), zawieszony na dzwiach wejściowych, czy np. dopisek przy nazwisku lub pseudonimie. I to jest symbol Chrześcijaństwa, ktory jest wspomniany w wielu miejscach bibli, jako metafora uzywana do wykazania cierpienia Chrystusa i co dla nas zrobił. M.in. Zachowuje tutaj ogólną/Nowotestamentową naukę bibli m.in.”trzeźwego myślenia”, ktorą wykazalem/wykaże w odpowiedzi. Pozdrawiam. Z Panem.

  • Robert on 30 lipca 2016

    Ale skąd wiesz, że sam krzyż można nosić jako amulet, bo chyba o to ci chodzi?
    Tu jest problem, bo Biblia tego nie potwierdza.

    Czy w cytowanych wersetach jest mowa o fizycznym noszeniu krzyża?
    Tu jest mowa o wierze, o przeciwnikach Chrystusa, a nie o fizycznym krzyżu z religii katolickiej.

    A czy zastanawiałeś się na jakim drzewie Chrystus umarł, na pojedynczym czy na takim jak pokazuje kk?
    Skąd wiesz czy to co nosisz przedstawia faktycznych krzyż chrystusowy?
    Czy zgłębiłeś ten temat?

  • Przemek on 31 lipca 2016

    Witam, p. Roberta.

    Są ludzie „wierzący” dla których krzyż jest symbolem czegoś wiecej niz tylko Chrystusa i jego męki na krzyżu. Dla mnie on jest symbolem Syna Bożego naszego zbawiciela i jego męki.

    Posiadam Pismo Święte na którym Jest krzyż, używam na moim emailu, na koszulce, ale fizycznego z metalu lub drewna nie posiadam. Natomiast umieścił bym drewniany lub metalowy na drzwiach wejściowych do domu luba na stole przy każdej wieczerzy.

    Zgodzę się z panem że biblia nie potwierdza noszenia krzyża, ale też nie ma wzmianki o jego nie-noszeniu. Natomiast wspomina wiele razy o krzyżu, sam Jezus nawet o tym mówi przed swoją śmiercią krzyżową. Dlatego że tyle razy jest o tym wspomniane w Nowym Testamencie , zawsze jako symbolu, raz w stosunku do wiary, a raz w odniesieniu do męki jaką przeszedł nasz Zbawiciel, pozwala i wystarcza mi to ze „spokojnym sumieniem” używać krzyża jako symbolu, głownie jako wyznawcy Chrystusa tylko i wyłącznie, i ze „spokojnym sumieniem” nie widzę żeby to naruszało zasad cytowanych przez Pana w głównym wątku tego artykułu – A wszystko to w myśl nauki Nowotestamentowej, która zmniejszyła nam ilość „nakazów/Praw”:

    Dz15: 10 >> „10 Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać. 11 Wierzymy przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni.”, a dała nowe bardziej „uniwersalne”:

    2Tm 1: 7 – 8 >>”7 Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. 8 Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga.”

    Tak samo jak „wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść”.

    Mamy Ducha trzeźwego myślenia, i to myślenie podpowiada mi że nie postępuję wbrew Nauce Jezusa, używając krzyż.

    Poza tym Pan używa cytatów m.in. ze Starego Testamentu, oraz jednego przykazania z Dekalogu, a wspominałem już powyżej: „Jezus dał nam więcej swobody niż Staro Testamentowe nakazy” myślałem że Pan to głebiej sprawdzi. Wyjaśniam już, że chodziło mi o to, że Jezus Chrystus w nowym przymierzu „Krwi” z nami, unieważnił wszystkie Prawa Starotestamentowe, w tym Dekalog i ponad 600 praw dodatkowych, np. w:

    Rz7: 5 – 6 >> „5 Jak długo bowiem wiedliśmy życie cielesne, grzeszne namiętności [pobudzane] przez Prawo działały w naszych członkach, by owoc przynosić śmierci. 6 Teraz zaś straciło moc nad nami Prawo, gdy umarliśmy temu, co trzymało nas w jarzmie, tak, że możemy pełnić służbę w nowym duchu, a nie według przestarzałej litery”
    (jest duzo o tym w innych miejscach, ale zakładam że Pan to wie).

    „Przestarzała Litera” to jest to Prawo i Dekalog, więc nie musimy się tak kurczowo trzymać tych zasad, natomiast wyciągamy z tego tylko naukę by nie obrażać Boga bo jest On Bogiem Zadrosnym”, i z racji że już w Duchu, mamy bezpośredni dostęp do niego.

    Mam nadzieję że to rozwiewa wszyskie wątpliwości. Ja stosuje się do zasad omówionych w cyatach, w tym artykule, a jednocześnie nie obrażam Boga zgdnie z „sumieniem i trzeźwym myśleniem”.

    Dzękuję. Z Panem.

  • Przemek on 2 sierpnia 2016

    Witam p. Roberta,

    Chciałem dodać, że Krzyż przypomina mi, że nie jestem sam w tym Świecie, a szczególnie jak złe rzeczy dzieją się w moim życiu….

    Pozdrawiam. Z Panem.

  • Robert on 3 sierpnia 2016

    Przemek, proponuję skończyć temat.
    Każdy będzie odpowiadał przed Bogiem za swoje życie.

    tylko małe sprostowanie:
    do obalenia używania krzyży i obrazów używam nie jednego wersetu ze Starego Testamentu a 16 wersetów: https://zastopujczas.pl/biblia/dlaczego-tak-trudno-uwierzyc
    Są tam wersety z … Nowego Testamentu również.
    Bardzo polecam ci je przeanalizować… dla spokoju sumienia.

  • Sophie on 4 listopada 2016

    Drodzy Komentatorzy; bardzo madrze piszecie tylko; komu przeszkadza Obraz. Przeciez do Niego sie nie Modlisz tylko to jest Wizualizacja tej Postaci Swietej do Ktorej sie Zwracasz. Proste tak. Ja czytam Pismo Swiete jak rowniez wydawane w jezyku angielskim nie katolickie rozprawy o Bogu i nikt nie widzi tam problemu w przekazywaniu w formie Malarstwa wizji Swietych. A jak pokazesz dziecku Kto to Byl ten Jezus? to jest tak samo jak kazde inne Malarstwo nad ktorym sie zachwycamy i jestesmy nim otoczeni na Calym Swiecie.
    Tu w Kandzie chodze do katolickiego kosciola sw. Krzysztofa w Mississauga, Clarkson i Komunia Swieta jest podawana pod Dwoma Postaciami ;Chleb i Wina. Bardzo to pieknie wyglada i z przyjemnoscia tam ide a w kosciele na jednej Mszy jest okolo 300 do 500 osob. Kosciolowy jest nie zal zakupic to wino a wiec to jest tez to ze w Polsce ludzie rozpuscili Kosciol dajac wielkie pieniadze za Chrzty i Sluby tu w Kanadzie za Msze. dajemy 10-15 $ co jest ekwiwalent najnizej uposazonej godziny pracy. A wiec wszystko sie da tylko trzeba wymagac. Jezeli chodzi o Cuda to One Sa i Nikt nie jest w Stanie temu Zaprzeczyc. Bo znam ludzi ktorzy byli swiatkami i sami doswiadczyli cudow. Czyli wszystko jest w swerze Rozwoju Duchowego. Kochani nie oburzajcie sie na Obrazy bo to sa dziela Sztuki i dobrze ze Sa, Nikt Madry nie Modli sie do Obrazu tylko do Boga. Sw. Faustyna byla Mistyczka a tacy ludzie uprzywiliowani tez sa chociaz nam sie to wydaje nie normalne. Swiat Ducha Jest Udostepniony tylko Doskonalym. A wiec zycze Nam wszystkim Doskonalmy sie aby zrozumiec. Kosciol popelnia rozne bledy bo mu na to pozwalamy

  • Robert on 4 listopada 2016

    Sophie,
    1 – Wszystkie religie, które praktykują bałwochwalstwo modlą się do obrazów.
    2 – Skąd wiesz, jak wyglądał Chrystus, Bóg czy Maryja?
    proszę o wersety biblijne…
    3 – W Biblii nie ma nic o przekazywaniu w malarstwie wizji świętych – to kłamstwo.

  • Piotr Tom. on 5 listopada 2016

    Mój mały apel :) dla każdego.
    W artykule „Uwaga! 666 to nie jest liczba szatana”, zaproponowałem dwa filmy, dla relaksu duchowego i zakończenia tematu . . . ale nie było żadnego odzewu :) .

    Teraz wstawie tytuł i link, do jednego filmiku, tylko 3min. i43 sek. :) . . . ani jednego słowa, tylko podkład muzyczny. Proszę o jak najwięcej odpowiedzi . . . co czujecie :) . . .
    ”Tajemniczy ciąg Fibonacciego w naturze. Złota Liczba ”
    https://www.youtube.com/watch?v=iavHNnPQ3ds

    Pozdrawiam serdecznie :)

  • Anna on 5 listopada 2016

    Witaj Robercie,
    Nawiązując do twej rozmowy z Sophie…jedyny werset jaki znalazłam w Biblii, a odnoszący się do postaci Zbawiciela:
    Iz 53, 2: On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał
    53, 3: Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.”
    W oparciu o te słowa można wyciągnąć wniosek, że wizualizacje postaci św. to malarstwo i sztuka tyle tylko, że fikcyjna…..
    Z Bogiem.

  • Michał on 18 listopada 2016

    Robert. Z Twoich słów wynika, że Kościół Katolicki modli się do obrazów. Jednak Katolicy dlatego malują obrazy, by mogli się łatwiej modlić – cały czas pamiętać do kogo się zwracają.

    Pozdrawiam

  • Robert on 18 listopada 2016

    Michał,

    wiem, że jak poznajecie Bibie i widzicie kilkanaście wersetów zabraniających bałwochwalstwa, to wypieracie się tego.
    To bardzo dobrze, jednak prawdy nie przykryjesz…

    Skąd wiesz, skąd wie KK jak wyglądał Chrystus, Maryja, Bóg Ojciec?
    Skoro powstają Ich obrazy, to skąd wiadomo jak wyglądali?

  • Roman on 14 grudnia 2016

    wiadomo z objawień Pan Jezus Chrystus objawił się miedzy innymi św siostrze Faustynie Matka Boża dzieciom z Fatimy a Bóg Ojciec objawił nam się w miłości i pokazał że zależy Mu na nas na tych najniższych jak ci słudzy w Egipcie byli traktowani nie jak ludzie tylko jak narzędzie do pracy jak niewolnicy jak nic jak wielkie nic ten sam obraz można było zaobserwować w rosyjskich kopalniach na łagrach na przymusowych pracach gdzie ludzie na schyłce pracowali po 12 godz. w czasami przy 40 st mrozu bez butów w samych łonucach ,inni zaś ludzie bez nóg bez rąk co na wskutek odmrożeń stracili kończyny też pracowali i w tamtych czasach Bóg ich wyzwolił i w naszych czasach Bóg także każdego z nas uwalnia od grzechu z miłości do nas. wielki cud w Fatimie obserwowało tysiące osób jak mamy się do tego odnieś jeśli byśmy uznali to za fałszerstwo tyle osób oszukać naraz to chyba nie możliwe a KK wciąż się rozwija to co kiedyś oni uważali za słuszne i w imię Boga palili na stosie wtedy myśleli że mają racje ale doczytali się pewnego proroctwa i uznali sami siebie za antychrysta i zaczęli inaczej czytać Biblię i doszli do wniosku że nie należy samemu interpretować słowa Bożego bo w ten czas dochodzi właśnie do takich czynów jak kiedyś się posłużyli tylko pamiętajcie KK wtedy myślał że robi to w Imię Boga ze złej interpetacji Pisma Świętego pozdrawiam

  • Robert on 15 grudnia 2016

    Roman,

    Tu masz odpowiedź:

    2 Tesaloniczan 2:9
    „9Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, 10z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy idą na zagładę, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia. 11Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu”.

  • Roman on 17 grudnia 2016

    Twierdze z twojej wypowiedzi Robercie że KK jest ANTYCHRYSTEM i zmierza ku zguby ludzkości.
    Działania szatana: dobrze wiemy jakie to są jeżeli Maryja mówi módlcie się do mojego Syna Jezusa Chrystusa to wszyscy się modlą do Boga to wiadomo a żeby zmusić kogoś żeby się przeciwstawił Bogu to pewnie trzeba zmusić kogoś do złamania nakazów Boga np. nie zabijaj, KK jest przeciwko zabijaniu nawet małych bezbronne dzieci KK broni a żeby zabić dorosłego człowieka to trzeba tak upokorzyć człowieka takich szatańskich metod użyć żeby zwykły kowalski mógł to uczynić w dzisiejszym świecie to wystarczy jak państwo dzieci zabierze rodzinie nie da pracy albo da prace na czyli bez żadnych warunków rób za 5 zł na godz to się życia odechce zaraz gdy np. w jakimś wypadku nie z twojej winy sąd uznaje twoją winę to człowiek wtedy jest gotowy zabić i przykazanie złamane np. nie kradnij jeżeli mi nikt nic nie ukradnie i stać mnie kupić se to i owo to myślę że mało by było takich co by kradło jeżeli zakład pracy dobrze stoi to by się mógł podzielić z pracownikiem zyskami dać podwyżkę itp. Jeżeli nie dają tym samym okradają pracownika i w ten pracownik też okrada pracodawcę i znów złamane przykazanie Boże dalej czcij Ojca swego i Matke swóją jeżeli są wprowadzane do szkół nauczania takie że państwo chce mieć większy wpływ nad dziećmi niż rodzice to wystarczy powiedzieć dziecku w wieku dojrzewania że ma większe prawa od rodziców i w tym okresie zaraz 80% dzieci będzie miało swoich rodziców za jakieś zło że wogule oni nie są potrzebni itd. I znów przykazanie Boże złamane dalej żeby święcić dzień święty to przecież KK nakazuje chodzić do kościoła nie w niedziele ale w każdy dzień i modlić się dziennie a nie tylko w niedziele to jeżeli mówią że modlić się trzeba dziennie to zgodnie z naukom naszego Pana Jezusa czyli taki człowiek czci również i sobotę a że w Polsce jest prawo że niedziela jest wolna od pracy to większość ludzi chodzi tylko w niedziele no i KK nie zabrania czcić święta to różnego rodzaju sekty satanistyczne nawołują do tego nie KK.
    I według mnie antychrystem z Biblii nie jest KK lecz rząd a dokładniej komuna czyli lewica i wszyscy co mają te same poglądy to czyli prawie cała unia europejska i według mnie to antychryst a Polska gdy rządziła partia PO i PSL to cały czas kłaniała się im na kolanach czyli bożek to unia i właśnie tam pobudowali świątynie dla wszystkich każdy może sobie przyjść i modlić katolik razem z muzułanami itp. I w całej uni widać nieprawość można zabijać małe dzieci aborcja mogą facet z facetem kobieta z kobietą mogą zabijać już starych ludzi eutanazja wpuszczają islamistów a oni zabawy urządzają i gwałcą kopią zwykłych przechodnich co po mieście chodzą w Boga tam już nie wierzą tam tylko kasa się liczy zostać przy władzy i zrobić z ludzi niewolników

    To o czym mówi 2 przykazanie Boże nie jest to czasem tak jak z małym dzieckiem?? Kiedyś dawno temu kiedy Bóg dał mojżeszowi przykazania to tak jak by ludzie byli jak małe dziecko tata zabrania podchodzić pod piec gorący gdy jest trochę starszy to pozwala podejść ale nie dotykaj gdy dziecko jeszcze starsze to tata uczy co zrobić w razie pożaru gdy jeszcze starsze to tata uczy jak zapalać ogień aż w końcu dorosły człowiek sam montuje i produkuje piece i z ludzmi jest tak samo najpierw zakaz robić jakie kolwiek podobizny rzeźby itd. I zakaz się do nich modlić gdy ludzkość trochę dojrzała to Bóg zezwolił robić rzeźby ale z podobizną Boga i Modlić się można do Boga a nie do rzeźby ludzkość coś zrozumiała a w twoim rozumowaniu to zostać na poziomie małego dziecka

    a troche niżej przeczytasz tak i tu wyraznie pisze że mamy się trzymać tradycji

    2 Tesaloniczan 2:15 Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o kt
    órych zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu.

  • Robert on 17 grudnia 2016

    1 – Ja twierdzę, że KK ma dużo doktryn, których nie ma w Biblii, oraz takich, których Bóg całkowicie zabrania, jak używanie obrazów do modlenia się.

    2 – Proszę cię o werset biblijny, kiedy Maryja mówi, żeby modlić się do Chrystusa.
    Bo ja nie znam takiego wersetu.
    MAryja była wspaniałą kobietą, ale nigdy jej Chrystus nie wywyższał.
    Apostołowie nigdy nie modlili się do Maryi.

    3 – Co do sfery politycznej i ekonomicznej zgadzam się z tobą.

    4 – Proszę cię, abyś kupił sobie grecko-polski Nowy Testament wydany przez Vocatio.
    JEst to katolickie wydanie interlinearne, czyli tłumaczone z greckiego wyraz po wyrazie.
    Jest to obecnie najwierniejszy Nowy Testament na rynku.
    Ten werset tak brzmi:
    2 Tesaloniczan 2:15
    „Zatem więc bracia, trwajcie i trzymajcie się silnie przekazów, których zostaliście nauczeni, czy to przez słowo czy to przez list nasz”.

    Przekazów, a nie tradycji.

    Jeżeli jesteś chrześcijanienm a nie religiantem, to powinieneś dostosować się do słów:

    Judy 3
    „Umiłowani, całą gorliwość sobie czyniąc, by pisać wam o wspólnym naszym zbawieniu, konieczność powziąłem, by napisać wam, zachęcając by walczyć dla raz przekazanej świętym wiary“.

    Wiara została przekazana tylko raz – świętym, czyli apostołom. Wszystkie wierzenia, doktryny, który powstały po śmierci apostołów są nieważne.
    Jeżeli to cię interesuje, to badaj wiarę raz przekazaną świętym.
    Ma ona nie wiele wspólnego z tym co głosi KK.

  • Roman on 19 grudnia 2016

    właśnie Maryja chowała się by nie zasłonić chwały Jezusa Chrystusa ale mówi w swych objawieniach np fatimskich
    Kiedy odmawiacie różaniec, mówcie po każdej tajemnicy: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba, a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia”.

    tutaj te wersetu mówią że święci są w niebie
    „A kiedy wziął księgę, czworo Zwierząt i dwudziestu czterech Starców upadło przed Barankiem, każdy mając harfę i złote czasze pełne kadzideł, którymi są modlitwy świętych”. (Ap 5, 8 BT).
    „I przyszedł inny anioł, i stanął przy ołtarzu, mając złote naczynie na żar, i dano mu wiele kadzideł, aby dał je w ofierze jako modlitwy wszystkich świętych, na złoty ołtarz, który jest przed tronem”. (Ap 8, 3 BT).
    „I wzniósł się dym kadzideł, jako modlitwy świętych, z ręki anioła przed Bogiem”. (Ap 8, 4 BT).

    jak również jak Jezus na góre wziął kilku swych uczniów by tam się modlić a oni chcieli namioty tam rozkładać to ujżeli tam Eliasza Abrachama czyli twierdze że przynajmniej tych których Bóg sobie wybrał to są w niebie

    albo taki tekst też z objawienia Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca.
    na samym początku mówi Bóg nie ja tylko Bóg chce

    albo taki tekst 1 Potem ujrzałem anioła zstępującego z nieba, który miał klucz od Czeluści
    i wielki łańcuch w ręce.
    2 I pochwycił Smoka,
    Węża starodawnego,
    którym jest diabeł i szatan,
    i związał go na tysiąc lat.
    3 I wtrącił go do Czeluści,
    i zamknął, i pieczęć nad nim położył,
    by już nie zwodził narodów,
    aż tysiąc lat się dopełni.
    A potem ma być na krótki czas uwolniony.
    4 I ujrzałem trony –
    a na nich zasiedli [sędziowie],
    i dano im władzę sądzenia –
    i ujrzałem dusze ściętych dla świadectwa Jezusa i dla słowa Bożego,
    i tych, którzy pokłonu nie oddali Bestii ani jej obrazowi,
    i nie wzięli sobie znamienia na czoło ani na rękę.
    Ożyli oni
    i tysiąc lat królowali z Chrystusem.
    5 A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat dobiegło końca.
    To jest pierwsze zmartwychwstanie.
    6 Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu:
    nad tymi nie ma władzy śmierć druga,
    lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa
    i będą z Nim królować tysiąc lat.

    i pisze tam i dano im władzę sądzenia tzn komu dali władze?? według mnie apostołom albo jakimś świętym

    i jeszcze jedno 1 Potem wielki znak się ukazał na niebie:
    Niewiasta2 obleczona w słońce
    i księżyc pod jej stopami,
    a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
    2 A jest brzemienna.
    I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.
    3 I inny znak się ukazał na niebie:
    Oto wielki Smok3 barwy ognia,
    mający siedem głów i dziesięć rogów
    – a na głowach jego siedem diademów.

    A Niewiasta zbiegła na pustynię,
    gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga,
    aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni5.

    ta niewiasta to według ciebie kto??

    albo zerknij na to księga psalmów
    10 Córki królewskie wychodzą ci na spotkanie,
    królowa w złocie z Ofiru stoi po twojej prawicy.
    11 Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha,
    zapomnij o twym narodzie, o domu twego ojca!
    12 Król pragnie twojej piękności:
    on jest twym panem; oddaj mu pokłon!
    13 I córa Tyru [nadchodzi] z darami;
    możni narodów szukają twych względów.
    14 Cała pełna chwały wchodzi córa królewska;
    złotogłów jej odzieniem.
    15 W szacie wzorzystej wiodą ją do króla;
    za nią dziewice, jej druhny,
    wprowadzają do ciebie.
    16 Przywodzą je z radością i z uniesieniem,
    przyprowadzają do pałacu króla.
    17 Niech twoi synowie zajmą miejsce twych ojców;
    ustanów ich książętami po całej ziemi!
    18 Przez wszystkie pokolenia upamiętnię twe imię;
    dlatego po wiek wieków sławić cię będą narody.

    ja jestem tu bo szukam prawdy jak ty i inni i zadajmy najpierw pytanie skąd się wzieła Biblia kto ją napisał ?? według mnie napisali ją zwykli ludzie i w pewnym momencie życia poszukiwali prawdy jak my i w modlitwie ich Bóg natchnął i opisali swe pragnienia poznania Boga a jak ty to widzisz?
    druga rzecz to że Jezus powiedział po owocach ich poznacie i patrząc na KK i słuchając rekolekcji itd to poza drobnymi gestami jak np w niektórych kościołach porobili cenniki za sakramenty i różne tam tego typu to nic innego złego nie widzę caritas zbiera kase dla potrzebujących i niechwalą się jak Owsiak że tyle i tyle nazbierali i dali na to i tamto tylko skromnie po cichaczu pomagają albo wszyscy co czczą Maryję jak zwać tak zwać na intronizacji co się niedawno odyła w krakowie to pojechali wywyrzszyć Jezusa na Króla i jak mówili księża jeżeli przychodzi prawowity władca to poprzedni automatycznie zchodzi z rangi królewskiej w tym przypadku Maryji mówią również o wartościach wedłóg mnie o dobrych rzeczach co nieznaczy że nie będę szukał prawdy może faktycznie ktoś te objawienia podrobił tylko mówią wszyscy że Jezus jest Bogiem miłosiernym i litosciwym i Bibli pisze że od stworzenia świata już wiadomo kto ma iść do nie ma a kto ma być potępiony to taki iksiński jak ja który nie umie pojąć tego wszystkiego i jest manipulowany przez mądrzejszych to czemu ja mam być potępiony piszą że do czwartego pokolenia a moja mama uznawała Maryję czyli ja jestem już skazany na potępienie czyli nic to nie zmienia i tak co kolwiek bym zrobił głupie to wegług mnie ide spać narka sorki że tak chaotycznie pisałem

  • Robert on 22 grudnia 2016

    Roman,
    podstawowe moje pytanie, które od razu mi się narzuca, to: jaką masz pewność, że w tzw. objawieniach fatimskich jest prawdziwy przekaz?

    Chrześcijan obowiązuje wiara tylko raz przekazana świętym czyli apostołom.
    Wszystko inne, które nie jest w Biblii jest złym dodatkiem.

    Judy 3
    „Umiłowani, całą gorliwość sobie czyniąc, by pisać wam o wspólnym naszym zbawieniu, konieczność powziąłem, by napisać wam, zachęcając by walczyć dla raz przekazanej świętym wiary“.

  • Roman on 23 grudnia 2016

    Robert objawienia owszem mogą być sfałszowane ale najpierw trzeba zadać pytanie jeżeli by tak było to kto stoi za tym szatan albo człowiek jeżeli szatan to Maryja by pewnie tyle o Bogu nie gadała np taki fragment „ Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On wam ześle jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany i jako prośba o nawrócenie grzeszników?”
    – „ Tak, chcemy!”
    – „ Będziecie więc musieli wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą!”
    a jeżeli człowiek stoi za tym to pewnie ktoś go zwiódł czyli też szatan za tym stoi

    piszesz że wiara tylko raz przekazana świętym czyli apostołom czyli rozumiem że wszystko co jest w starym testamencie jest nieważne bo tam nie było apostołów tylko Abraham Mojżesz itd a wiara jest jedna oczywiście w Boga i nawet Maryja o tym mówi np w z Guadalupe
    „Drogi synku, kocham cię. Jestem Maryja, zawsze Dziewica, Matka Prawdziwego Boga, który daje i zachowuje życie. On jest Stwórcą wszechrzeczy, jest wszechobecny. Jest Panem nieba i ziemi. Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach. Tutaj zobaczę ich łzy. Ale uspokoję ich i pocieszę. Idź teraz i powiedz biskupowi o wszystkim, co tu widziałeś i słyszałeś”.
    a mówisz że wszystkie inne dodatki są złe ale skąd pewność że ewangelie nie są sfałszowane przecież pisali je ludzie dopiero po jakimś czasie od tych wszystkich wydarzeń o Jezusie i może nawet nie specjalnie ale ze zbiegiem czasu ludzie po prostu to i tamto poprzekręcali bo człowiek czasami ma słabą pamięć

  • Roman on 23 grudnia 2016

    i jeżeli te wszystkie objawienia by było sprawką szatana to czemu tyle Maryja mówi o Bogu bo nie rozumiem tego jeżeli chce żeby jakiś człowiek zrobił zle to nie uczę go o miłośći tylko o złych rzeczach co nie?

  • Robert on 25 grudnia 2016

    Roman,

    1 – to nie ja piszę, że wiara została przekazana tylko raz świętym, tylko Paweł :)

    2 – Po to przyszedł Chrystus, aby między innymi znieść Prawo Mojżeszowe. Nie znam jakiegokolwiek chrześcijanina, który jest pod Prawem Mojżeszowym. Poczytaj sobie jakie miał restrykcje. To było prawo dla
    Izraela. Później powstał z tego Talmud.

    3 – Nie bardzo rozumiem, dlaczego piszesz, że w związku z tym wszystko co w Starym Testamencie to nieważne. Zobacz ile ksiąg zawiera Stary Testament.

    4 – Skąd ten cytat wziąłeś? Cytuj tylko Biblie, a nie jakieś zapiski. Zaraz będziemy się zastanawiać czy biblia szatana nie pochodzi od Boga…

    5 – W Nowym Testamencie o Maryi jest bardzo mało napisane. Była skromną, bogobojną osobą. To wszystko.

    Na jakiej podstawie biblijnej według ciebie, powstał kult: „Matki Boskiej”.

  • Roman on 25 grudnia 2016

    1.”Chrześcijan obowiązuje wiara tylko raz przekazana świętym czyli apostołom.
    Wszystko inne, które nie jest w Biblii jest złym dodatkiem.”
    Apostołowie występują w Nowym Testamencie a w Starym testamencie ich nie ma i po tych słowach co napisałeś, oczywiście Paweł to napisał ale ty je przytoczyłeś tu, to można twierdzić że Stary Testament jest nieważny bo to są złe dodatki bo na podstawie twojej wypowiedzi twierdze że Biblia u ciebie to Nowy testament bo tak powiedział Paweł czyli w Nowym Testamencie nie ma Starego Testamentu czyli to zły dodatek oczywiście objawień Maryjnych też nie ma i też to zły dodatek

    2.” Po to przyszedł Chrystus, aby między innymi znieść Prawo Mojżeszowe. Nie znam jakiegokolwiek chrześcijanina, który jest pod Prawem Mojżeszowym. Poczytaj sobie jakie miał restrykcje. To było prawo dla
    Izraela. Później powstał z tego Talmud.”
    Czyli dalej uważasz co w punkcie pierwszym że dziesięć przykazać już nie ma bo Jezus Chrystus przyszedł by je znieść bo te 10 przykazań to były napisane dla Izraela, oczywiście Bóg wszystko może i nie sprzeczam się z Tobą

    3. „Nie bardzo rozumiem, dlaczego piszesz, że w związku z tym wszystko co w Starym Testamencie to nieważne. Zobacz ile ksiąg zawiera Stary Testament.”
    odpowiedz jest w pierwszej i drugiej odpowiedzi

    4. „Skąd ten cytat wziąłeś? Cytuj tylko Biblie, a nie jakieś zapiski. Zaraz będziemy się zastanawiać czy biblia szatana nie pochodzi od Boga…”
    Cytat wziąłem ze tzw złych dodatków z objawień Maryjnych z Fatimy Ty sam bierzesz cytaty z złych dodatków ze Starego Testamentu

    5. „Na jakiej podstawie biblijnej według ciebie, powstał kult: „Matki Boskiej”.”

    15. Nieprzyjazn tez połoze miedzy toba
    i niewiasta, i miedzy nasieniem twoim, i
    miedzy nasieniem jej; to potrze tobie głowe,
    a ty mu potrzesz piete.
    16. A do niewiasty rzekł: Obficie rozmnoze
    bolesci twoje, i poczecia twoje; w bolesci
    rodzic bedziesz dzieci, a wola twa poddana
    bedzie mezowi twemu, a on nad toba
    panowac bedzie Rozumiem ten werset tak że Niewiasta nie wiadomo jeszcze jaka ale niewiasta zmiażdży głowę szatana czyli zwycięży nad nim a wąż ugryzie ją w piętę czyli niewiasta jest stworzeniem ludzkim i to my ludzie odnosimy się do tej pięty czyli część z nas zwabi i zgubi nas szatan. I ten werset zapowiada niewiastę że będzie walczyć z szatanem a ten werset dopełnia ten pierwszy.
    12 I ukazał sie cud wielki na niebie:
    Niewiasta obleczona w słonce, a ksiezyc
    pod nogami jej, a na głowie jej była korona
    z dwunastu gwiazd;
    2. A bedac brzemienna, wołała pracujac
    ku porodzeniu i meczyła sie, aby porodziła.
    3. I ukazał sie drugi cud na niebie, a oto
    smok wielki rydzy, majac siedm głów i rogów
    dziesiec, a na głowach jego siedm koron;
    4. A ogon jego ciagnał trzecia czesc
    gwiazd niebieskich i zrzucił je na ziemie; a
    smok on stanał przed niewiasta, która miała
    porodzic, aby skoro by porodziła, pozarł
    dziecie jej.
    5. I urodziła syna, mezczyzne, który ma
    rzadzic wszystkie narody laska zelazna; i
    porwane jest dziecie jej do Boga i do stolicy
    jego,
    6. A niewiasta uciekła na pustynie, gdzie
    ma miejsce od Boga zgotowane, aby ja tam
    zywiono przez dni tysiac dwiescie i szescdziesiat.
    7. I stała sie bitwa na niebie. Michał i
    Aniołowie jego potykali sie z smokiem,
    smok sie tez potykał i aniołowie jego.
    8. Ale nie przemogli, ani miejsce ich dalej
    znalezione jest na niebie.
    9. I zrzucony jest smok wielki, waz on starodawny,
    którego zowia dyjabłem i szatanem,
    który zwodzi wszystek okrag swiata;
    i zauważ że tu mowa o Maryji która porodziła syna którego wzięto do Boga czyli Jezusa Chrystusa porodziła i Maryja zbiegła na pustynie i była tam tysiąc lat i dla mnie pustynia to miejsce odludne czyli że nie było słychu nic o Maryji bo zbiegła na pustynie i po tym 1000 lat dopiero się ukazała czyli nie mogła być mowa o niej na początku w Nowym Testamencie i dalej pisze 7. I stała sie bitwa na niebie. Michał i
    Aniołowie jego potykali sie z smokiem,
    smok sie tez potykał i aniołowie jego. I widać że ta owa bitwa to dzisiejsza bitwa ze złem i dalszy ciąg wersetu 10. I słyszałem głos wielki mówiacy na
    niebie: Terazci sie stało zbawienie i moc,
    i królestwo Boga naszego, i zwierzchnosc
    Chrystusa jego, iz zrzucony jest oskarzyciel
    braci naszych, który na nich skarzył
    przed oblicznoscia Boga naszego we dnie
    i w nocy czyli ten werset mówi o powtórnym przyjściu Jezusa czyli sąd

    jeżeli jakieś moje słowa by cię uraziły to wiedz że to nieświadom zrobiłem bo nie mam powodu by to robić pozdrawiam

  • Marcin on 26 grudnia 2016

    Bóg wie ,że ludzie są słabi w swej naturze dlatego przygotował nam wszystkie informacje ,których potrzebujemy żeby zdać sprawdzian.Naszym sprawdzianem jest przeciwstawianie się złemu, który chce nas rozdzielić od Boga.Biblia mówi o sposobach działania szatana ,które się nie zmieniły i zawsze są takie same choć uległy pewnym modyfikacją .
    Namawianie ludzi i wmawianie im ,że mają potencjał i mogą stać się jak Bóg , działo się to w ogrodzie Eden gdzie szatan oszukał tym sposobem Ewe ,w dzisiejszych czasach znów jest to samo zwiedzenie przez fałszywe nauki ,znaki i cuda.Ludzie medytują chcąc wzrosnąć do poziomu bycia Bogiem co jest nie możliwe bo jesteśmy stworzeniem.

    Szatan przybrał postać anioła światłości by oszukać Jezusa.
    Zażądał pokłonu należnemu Bogu w zmian za otrzymanie skarbów świata. Próbował wykorzystać pismo żeby potwierdzić swoje słowa dając im własna interpretacje.

    Czy w dzisiejszym świecie nie dzieje się to samo?
    ,,Maryja” która nazwala się królową niebios która udziela wielu darów i nawet czyni wielu cudów w zamian za oddawanie jej czci?Szatan działa tak samo zawsze.
    Pio z Pietrelciny był czcicielem królowej niebios i mówił ,że ona udziela chętnie swoich darów duchowych i pewnie była to prawda bo wiele osób widziało jakie cuda czynił, zapewne zrobił wiele dobrego tymi darami ale jest jedna rzecz na która nikt nie zwraca uwagi.
    Biblia wspomina o osobach które znają Boga ,zyskują one autorytet wypędzania demonów i one boją się ich.Mamy również przykład gdzie osoby kto re nie znały Jezusa próbowały wypędzać demony :

    Dzieje 19:13-16 13 A niektórzy wędrowni żydowscy egzorcyści ważyli się wzywać imienia Pana Jezusa nad opętanymi przez złe duchy, mówiąc: Zaklinamy was przez Jezusa, którego głosi Paweł. 14 Robiło tak siedmiu synów pewnego Żyda, imieniem Skewas, który był naczelnikiem kapłanów. 15 Zły duch im odpowiedział: Znam Jezusa i wiem, kim jest Paweł, ale wy coście za jedni? 16 I rzucił się na nich człowiek, w którym był zły duch, powalił i pokonał ich, tak że nadzy i zranieni wybiegli z tego domu.

    Czytamy ze Pio był często bity przez demony jak i wielu chrześcijańskich ,,Świętych” którzy oddawali chwale komuś innemu niż Bogu.
    Wypędzanie demonów też wyglądało inaczej czy Jezus nazywał to procesem który czasem trwał kilka lat jak mówią niektórzy egzorcyści?Nie! Jezus i apostołowie wypędzali demony odrazu i one uciekały w popłochu.Tu mamy autorytet Jezusa i drżenie demonów ze strachu oraz ich posłuszeństwo bo Chrystus jest Panem wszystkich istot niebieskich i podziemnych.
    Egzorcyzmy Anneliese Michel która zostala opetana na prosbe krolowej niebios ktora powiedziala ze zrobi to dla wielu dusz jesli sie na to zgodzi, ksieża egzorcysci wypedzali demony kilka lat ,probojac to zrobic w imieniu ,,Maryji” w efekcie wielu prob zmarla z wycienczenia.

  • Robert on 28 grudnia 2016

    Roman,

    1 – Pytanie do ciebie:
    Czy realizujesz prawa Mojżeszowe?
    Czy je wogóle znasz?

    2 – Nie myl Starego Testamentu z Prawami Mojżeszowymi.
    Wrzucasz wszystko do jednego worka.
    Prawo Mojżeszowe to pierwszych 5 ksiąg, a Stary Testament to całość wszystkich Pism.

    3 – JAką widzisz różnicę pomiędzy 10 przykazaniami, a dwoma, które przyniósł Chrystus?
    Czyli będziesz miłował Boga…
    i
    będziesz miłował bliźniego…

    Nie ma żadnej różnicy.
    Nie jest to takie trudne do zrozumienia…
    Prawo Mojżeszowe zostało dane Izraelowi i setki razy zmieniane pod ich występki.
    W Babilonie całkowicie sprzeniewierzyli się Bogu i napisali Talmud, dlatego Chrystus ich cały czas krytykował.

    4 – Mam nadzieję, że co do niewiasty zrobiłeś to nieświadomie…, czyli: dlaczego wyrzuciłeś te wersety…?

    Objawienie: 17:3-6
    „I zaniósł mnie, gdy byłem w zachwycie, na pustynię, gdzie zobaczyłem Niewiastę siedzącą na Bestii czerwonej, całej okrytej bluźnierczymi imionami i mającej siedem głów oraz dziesięć rogów. (4) Niewiasta zaś była odziana w szaty purpurowo–szkarłatne, ozdobione złotymi klejnotami, drogimi kamieniami i perłami. W ręce trzymała złoty puchar, napełniony obrzydliwościami i brudami jej nierządu. (5) Na czole miała wypisane tajemnicze imię: Wielki Babilon – matka nierządnic i wszelkiej obrzydliwości ziemi. (6) I ujrzałem Niewiastę, która była pijana krwią świętych i krwią świadków Jezusa. Zobaczywszy ją bardzo się zdumiałem2

  • Roman on 28 grudnia 2016

    ja piszę o 12 rozdziale ty piszesz o 17 rozdziale daj werset że mowa jest o tej samej niewiascie

  • Robert on 28 grudnia 2016

    Roman,
    tę pracę to już musisz sam wykonać.
    Czytaj Objawienie Jana i staraj się zrozumieć o co chodzi.
    Inaczej będziesz się gubił, jak robisz to teraz.

    I nie rzucaj wszystkimi wersetami ze słowem „niewiasta”.
    One kompletnie nijak mają się do Maryi.
    To jest właśnie ta fatalna interpretacja wielu religii, którą ty kopiujesz.

    Wyrzucasz z całej Biblii wersety ze słowem „niewiasta”.
    Kiedy ja ci pokazuję, że „niewiasta” jest również potępiana, to żądasz dowodów, że o tę niewiastę chodzi…

    Nie kopiuj bez sensu innych, tylko czytaj Biblie i staraj się ją rozumieć.

    Nigdzie nie znajdziesz wersetu w Biblii, gdzie Chrystus nakazał modlić się do Maryi.
    Nigdzie nie znajdziesz wersetu w Biblii, gdzie apostołowie modlili się do Maryi.
    Mało tego, w Biblii nie wiele miejsca poświęca się Maryi.

    Kult „Matki Boskiej” nie pochodzi z Biblii.
    Nigdzie nie ma takich słów.

  • Roman on 29 grudnia 2016

    no dobrze co nie co zrozumiałem ale odnieś się do tego wersetu jak go można zrozumieć??

    15. Nieprzyjazn tez połoze miedzy toba
    i niewiasta, i miedzy nasieniem twoim, i
    miedzy nasieniem jej; to potrze tobie głowe,
    a ty mu potrzesz piete.

    i do tego co jest napisane niebęde go szukał bo już puzno ale do królestwa niebieskiego wejdzie ten co jest od zawsze zapisany że wejdzie ? a gdzies indziej moża przeczytać że Jezus przyszedł do chorych a nie do zdrowych z tego mozna wnioskować że Jezus przyszedł nas wyzwolić od besti ale nie wszystkich tylko tych co już przed wiekami byli zapisani czyli ci wszyscy co sa zapisani mogą grzeszyć itd a i tak będą w niebie ?? jak ty to widzisz?

  • Robert on 5 stycznia 2017

    Roman,

    Mamy tutaj dwa nasienia dobre i złe.
    Dobre nasienie to niewiasta: symbolizuje Chrystusa.
    Zmiażdżenie pięty, to śmierć Chrystusa jako Syna Człowieka dokonana przez nasienie szatana.
    Zmiażdżenie głowy, to śmierć szatana i jego ludzi.

  • Justyna on 10 stycznia 2017

    1 list do koryntian rozdział 2 mówi wszystko za siebie

  • Justyna on 15 stycznia 2017

    14 O Boże, pyszni przeciw mnie powstali
    i zgraja gwałtowników czyha na me życie,
    a nie mają względu na Ciebie.
    15 Ale Ty, Panie, jesteś Bogiem miłosiernym i łaskawym,
    nieskorym do gniewu, bardzo łagodnym i wiernym.
    16 Zwróć się ku mnie i zmiłuj się nade mną;
    udziel Twej siły słudze swojemu
    i ocal syna swej służebnicy!
    17 Uczyń dla mnie znak – zapowiedź pomyślności,
    ażeby ci, którzy mnie nienawidzą, ujrzeli ze wstydem,
    żeś Ty, Panie, mi pomógł i pocieszył mnie.

  • Justyna on 15 stycznia 2017

    19 Dzieci moje, oto ponownie w bólach was rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje. 20 Jakże chciałbym być w tej chwili u was i odpowiednio zmienić swój głos, bo nie wiem, co z wami począć.

    spójrz czy nie mówi on słowami Maryji:

    ponownie w bólach was rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje ,mówi ponownie rodzi czyli już wcześniej musiała istnieć

    zmienić swój głos czyli mówi przez kogoś czyli przez tego co pisze ten list

    nie podaje wersetów bo jak widzę bardzo dobrze się znacie na Bibli także znacie je wręcz na pamięć

  • Justyna on 15 stycznia 2017

    9 Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom, dobrze bowiem jest wzmacniać serce łaską, a nie pokarmami, które nie przynoszą korzyści tym, co się o nie ubiegają. 10 Mamy ołtarz, z którego nie mają prawa spożywać ci, którzy służą przybytkowi

  • Robert on 15 stycznia 2017

    Justyna,

    Ołtarz nie służył do bałwochwalstwa, jak to czynione jest w większości religii.
    Służył innym celom, niż ten z kk.

    Podałaś jeszcze drugi werset.
    Proszę cię, abyś przy każdym wersecie przedstawiała swój punkt widzenia.
    Tak będzie łatwiej odnieść się dokładnie do tego co myślisz.

  • Justyna on 16 stycznia 2017

    „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!

    abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety

    „13Wziął spośród nich odpadek na nic już nie zdatny, kloc kręty, poprzerastany sękami, rzeźbił, bawiąc się pracą dla odpoczynku i kształtował, próbując swej umiejętności. Odtworzył w nim obraz człowieka”.

    „W tej to chwili rozradował się Syn Boga w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie”.

    Nie skupiaj się na mojej osobie…ja tylko wypisałem te wersety.

    Zacznę od dołu nie skupiam się na Twojej osobie lecz na twojej fotce bo to przeczy temu coś napisał

    Maryja jest owym „zdrojem zapieczętowanym.”, [Pnp 4,12], jest wierną Ducha Św. Oblubienicą, do której Jemu tylko
    przystęp dozwolony

    PS 45,10

    Moje dzieci, których bóle rodzenia znowu odczuwam, oraz będę odczuwał aż do wtedy, gdy zostanie ukształtowany w was Chrystus. 20 Ale teraz chciałbym być przy was obecny oraz odmienić swój głos, ponieważ jestem przez was w kłopocie. 21 Mówcie mi, ci, co chcecie być pod Prawem, dlaczego nie pojmujecie Prawa? 22 Bowiem jest napisane, że Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a jednego z wolnej. 23 Lecz ten z niewolnicy został urodzony według cielesnej natury, zaś ten z wolnej z powodu obietnicy. 24 Te rzeczy są mówione w przenośni; gdyż są one dwoma Przymierzami; jednym z góry Synaj rodzącym do niewoli, a jest nim Hagar. 25 Zaś Hagar jest górą Synaj w Arabii, a odpowiada teraźniejszej Jerozolimie, bo jest w niewoli z jej dziećmi. 26 Zaś Jerozolima w górze jest wolna; ta, która jest matką wszystkich nas. 27 Ponieważ jest napisane: Rozwesel się bezpłodno, nie rodząco; skrusz się i w boleściach zawołaj nie rodząco; bo liczniejsze są dzieci samotnej, bardziej niż tej, która ma męża. 28 Wy zaś, bracia, na wzór Izaaka, jesteście dziećmi obietnicy. 29 Ale jak wtedy ten, co został zrodzony według cielesnej natury prześladował tego według Ducha, tak i obecnie. 30 Ale co mówi Pismo? Wyrzuć niewolnicę i jej syna, bo nie będzie dziedziczył syn niewolnicy za syna wolnej. 31 Zatem, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy ale wolnej.
    Maryja po zwiastowaniu dziękuje Bogu za to, że Bóg wypełnił obietnicę daną Abrahamowi, bo została Matką Zbawiciela. Św. Mateusz, w swojej Ewangelii rozpoczyna rodowód Jezusa Chrystusa od Abrahama, a św. Paweł nazywa Jezusa Chrystusa potomkiem Abrahama. Znaczy to, że obietnica dana Abrahamowi odnosiła się nie tylko do jego własnego syna, ale także do jego potomków. Spełniła się ona całkowicie w Jezusie Chrystusie. Jezus Chrystus jest zapowiedzianym przez Boga potomkiem Abrahama.

  • Robert on 17 stycznia 2017

    Justyna,

    Piszesz: Maryja po zwiastowaniu dziękuje Bogu za to, że Bóg wypełnił obietnicę daną Abrahamowi…

    Po jakim zwiastowaniu?
    Możesz podać werset Biblijny na tę teorię.
    To co napisałaś czyli list Pawła do Galacjan „Moje dzieci…” – to są słowa Pawła a nie Maryi.

    Szczerze powiem, to nie wiem jaki jest sens tej wypowiedzi.
    Wersety swoje a twoje poglądy swoje.

    Napisz konkretnie, tak jak my to robimy czyli:

    Maryja – należy modlić się do niej bo apostołowie tak robili – werset
    Maryja ukazała się – werset.

  • Justyna on 22 stycznia 2017

    mam pytanko w ile dni powstał świat?

  • Robert on 22 stycznia 2017

    Justyna,

    Prawdopodobnie nie w dniach tylko w tysiącach dni.

  • Justyna on 23 stycznia 2017

    pokaż mi werset w Bibli pisze że Bóg ztwożył świat w 6 dni a siudmy to se zrobił wolne

  • Robert on 24 stycznia 2017

    Justyna,

    Krzysztof to analizował.
    Polecam poszukać na jego blogach.

  • Bogdan on 17 lutego 2017

    Bałwochwalstwem olbrzymiej ilości grup religijnych i bardzo wielu ludzi jest również modlitwa – do Jezusa Chrystusa.

    Jezus Chrystus nigdy się nie modlił do siebie, czyli do Jezusa Chrystusa i nigdy takiej modlitwy nie nakazał, a także nie uważał się za Boga, lecz za Syna Bożego, jak również nie utworzył modlitwy „Synu Nasz”.

    Jezus zwany Chrystusem utworzył tylko jedną modlitwę wzorcową i Jego modlitwa jest skierowana tylko do jednej Osoby. Tą Osobą jest Bóg Ojciec. Bóg Ojciec ma imię i Jego imię np. w wielu Bibliach jest tłumaczone jako – JAHVE.

    Chrystus całe swoje życie modlił się tylko i wyłącznie do Boga Izraela. Jezus modlił się do Jahve – którego nazywał Ojcem w niebie; i tylko dla Tego Boga Ojca utworzył jedyną modlitwę wzorcową.

    Wcześniejsi prorocy Boży także się modlili tylko do Jahve m.inn : Abraham, Mojżesz, Jozue, Izajasz, Jeremiasz, Eliasz itd.

    Zatem Jezus Chrystus nie modlił się do innej osoby aniżeli Mojżesz, albowiem obydwoje modlili się do Tego samego Boga Ojca – do Jahve.

    Prorok Izajasz powiedział, że Ojcem jest Jahve.

    Oto ta jedyna modlitwa wzorcowa nakazana przez Pana Jezusa :

    Mateusza 6 : 9 „Macie więc modlić się w ten sposób: „‚Nasz Ojcze w niebiosach, niech będzie uświęcone twoje imię. 10 Niech przyjdzie twoje królestwo. Niech się dzieje twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi. 11 Daj nam dzisiaj naszego chleba na ten dzień; 12 i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczyliśmy winnym wobec nas. 13 I nie wystawiaj nas na pokusę, ale nas wyzwól od niegodziwca’.”

    Osoby które się modlą do Jezusa Chrystusa są nie tylko bałwochwalcami, ale są także ludźmi nieposłusznymi względem króla Jezusa, są buntownikami i osobami które nie naśladują Jezusa w sprawie modlitw.

    Co spotka bałwochwalców :

    „Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni utrzymywani do celów sprzecznych z naturą, ani mężczyźni kładący się z mężczyznami, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani rzucający obelgi, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.” 1 Koryntian 6 : 9 – 10

    Zatem wiara ludzi którzy są m.inn bałwochwalcami jest daremna, czyli bezsensowna i daremna.

    Jezus o czczeniu Boga Ojca Jahve zacytował Stary Testament, gdzie jest napisane : „Na próżno mnie czczą, gdyż jako nauk uczą nakazów ludzkich” Marka 7 : 7

    Mamy naśladować Jezusa, ponieważ Jezus jest wzorem do naśladowania. Zobaczmy do kogo się modlił Jezus i jaki nam pozostawił wzór do naśladowania w sprawie modlitw.

    Mateusza 11 : 25 „W owym czasie Jezus, odezwawszy się, rzekł: „Publicznie wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, ponieważ ukryłeś te rzeczy przed mędrcami i intelektualistami, a objawiłeś je niemowlętom. 26 Tak, Ojcze, ponieważ uznałeś za dobre to uczynić.”

    Łukasza 6 : 12 „W owych dniach odszedł na górę, by się modlić, i spędził całą noc na modlitwie do Boga.”

    Nakaz Jezusa do Kogo należy się modlić :

    Mateusza 6 : 6 „Ty jednak, gdy się modlisz, wejdź do swego pokoju+ i zamknąwszy drzwi, módl się do twego Ojca, który jest w ukryciu; wtedy Ojciec twój, który się przygląda w ukryciu, odpłaci tobie.”

    Łukasza 11 : 2 „Wtedy powiedział do nich: „Kiedy się modlicie, mówcie: ‚Ojcze, niech będzie uświęcone twoje imię. Niech przyjdzie twoje królestwo.”

  • Bogdan on 17 lutego 2017

    Grupa religijna z I wieku którą w imieniu Boga Ojca utworzył Jezus Chrystus nie czciła Boga Ojca Jahve przy pomocy obrazów, figur, relikwii i krzyży o czym mówią nawet encyklopedie katolickie!

    Encyklopedia Katolicka : „W symbolice sztuki wczesnochrześcijańskiej nie spotykamy wyobrażenia zbawczej śmierci Chrystusa na Golgocie. Pierwsi chrześcijanie, pozostający pod wpływem starotestamentowego zakazu sporządzania rytych wizerunków, nie byli skłonni przedstawiać w jakiejkolwiek formie nawet narzędzia Męki Pańskiej” (New Catholic Encyclopedia, 1967, t. 4, s. 486).

    W History of the Christian Church (Historia kościoła chrześcijańskiego) napisano o chrześcijanach z I wieku: „Nie używali ani krucyfiksu, ani żadnego materialnego wyobrażenia krzyża” (J. F. Hurst, Nowy Jork 1897, t. 1, s. 366).

    W książce Early Church History to the Death of Constantine (Wczesna historia Kościoła aż do śmierci Konstantyna) czytamy: „Dla pierwszych chrześcijan nie istniało nic bardziej odrażającego niż kult obrazów”.

    W książce Byzantium (Bizancjum) powiedziano: „Pierwsi chrześcijanie przejęli w spuściźnie po judaizmie wstręt do bałwochwalstwa, toteż odrzucali kult obrazów przedstawiających świętych”.

    Encyklopedia katolicka tak się wypowiada : „Wszelkie próby znalezienia w Starym Testamencie jakiegoś usprawiedliwienia dla otaczania czcią relikwii byłyby daremne; również w Nowym Testamencie poświęcono relikwiom niewiele uwagi. (…) [„Ojciec” Kościoła] Orygenes najwidoczniej uważał takie praktyki za pogański przejaw szacunku dla przedmiotów materialnych” (New Catholic Encyclopedia, 1967, t. 12, ss. 234, 235).

    New Catholic Encyclopedia : „Najpowszedniejszym atrybutem wszystkich świętych jest świetlisty nimb (obłok) o określonym kształcie, otaczający głowę świętego. Pochodzi z czasów przedchrześcijańskich i spotyka się go w hellenistycznej sztuce pogańskiej. Jak widać na mozaikach i monetach, z aureolą przedstawiano półbogów oraz takie bóstwa, jak Neptun, Jowisz, Bachus, a zwłaszcza Apollo (bóg słońca)” (1967, t. 12, s. 963).

    The New Encyclopædia Britannica informuje: „W sztuce hellenistycznej i rzymskiej bóg-słońce Helios oraz rzymscy cesarze często pojawiają się w świetlistej koronie. Z uwagi na pogańskie pochodzenie formy tej unikano w sztuce wczesnochrześcijańskiej, jednakże cesarze chrześcijańscy zgodzili się, żeby na ich oficjalnych portretach umieszczano zwykły, okrągły nimb. Od połowy IV stulecia także Chrystusa przedstawia się z owym atrybutem cesarskim (…) dopiero w VI wieku przyjął się zwyczaj otaczania aureolą Maryi oraz innych świętych” (1976, Micropædia, t. 4, s. 864).

    „Niemal w każdym zakątku starego świata znaleziono najróżniejsze przedmioty oznakowane rozmaitymi formami krzyża, pochodzące z okresów znacznie dawniejszych niż era chrześcijańska. Niezliczone przykłady tego odkryto w Indiach, Syrii, Persji i Egipcie (…) Chyba można uznać, że w czasach przedchrześcijańskich i wśród ludów niechrześcijańskich krzyż był niemal w powszechnym użyciu i w bardzo wielu wypadkach wiązało się to z jakąś formą kultu przyrody” (Encyclopædia Britannica, 1946, t. 6, s. 753).

    „Pierwsi chrześcijanie odrzuciliby ze zgrozą propozycję umieszczenia obrazów w ich kościołach, a kłanianie się i modlenie przed wizerunkami uznaliby po prostu za bałwochwalstwo” (J. F. Hurst, History of the Christian Church).

  • Bogdan on 17 lutego 2017

    Bóg trójjedyny – Trójca Święta nie istnieje! Jest to bóg fałszywy, a osoby wierzące w takiego boga są bałwochwalcami.

    Bóg Ojciec Jahve zakazał robić wszelkich fałszywych bogów, czyli także m.inn boga trójjedynego. Zobaczmy co powiedział :

    Wyjścia 20 : 1 „Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: 2 «Ja jestem Jahve, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. 3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!”

    Powtórzonego Prawa 6 : 4 „Słuchaj, Izraelu, Jahve jest naszym Bogiem – Jahve jedynym.”

    Izajasza 44 : 6 „Tak mówi Jahve, Król Izraela
    i Odkupiciel jego, Jahve Zastępów:
    Ja jestem pierwszy i Ja ostatni3;
    i nie ma poza Mną boga.”

    Nawet encyklopedie twierdzą, że osoby wierzące w boga trójjedynego są odstępcami od religii Jezusa Chrystusa. Czyli tacy ludzie nie są chrześcijanami.

    Zobaczmy.

    The New Encyclopædia Britannica wyjaśnia: „W Nowym Testamencie nie spotykamy ani słowa Trójca, ani wyraźnego potwierdzenia tej doktryny, a Jezus i jego naśladowcy nie myśleli zaprzeczać Szemie ze Starego Testamentu: ‚Słuchaj, Izraelu: Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest’ (Powt. Pr. 6:4). (…) Doktryna ta kształtowała się stopniowo przez kilka stuleci wśród licznych sporów. (…) Pod koniec IV stulecia (…) dogmat Trójcy otrzymał postać w zasadzie obowiązującą po dziś dzień” (1976, Micropædia, t. 10, s. 126).

    W New Catholic Encyclopedia czytamy: „Wyrażenie ‚jeden Bóg w trzech Osobach’ przyjęło się na stałe i zostało na dobre wcielone do chrześcijańskiego życia i wyznania wiary pod koniec IV stulecia. Dopiero to sformułowanie zasługuje na miano dogmatu Trójcy. U Ojców Apostolskich nie spotyka się niczego, co by w najmniejszym stopniu przypominało taki pogląd czy punkt widzenia” (1967, t. 14, s. 299).

    W The Encyclopedia Americana znajdujemy następującą uwagę: „Chrystianizm wywodzi się z religii żydowskiej, a religia żydowska była ściśle unitarna [wierzono, że Bóg jest jedną osobą]. Drogi wiodącej z Jeruzalem do Nicei nie sposób uznać za prostą. Trynitaryzm z IV wieku nie był dokładnym odzwierciedleniem wczesnochrześcijańskiej nauki o naturze Boga; wprost przeciwnie, był odstępstwem od tej nauki” (1956, t. 27, s. 294L).

    Według Nouveau Dictionnaire Universel „Platońska trójca — zwykłe przedstawienie w innej postaci starszych trójc czczonych przez dawniejsze ludy — to jakby racjonalna, filozoficzna trójca przymiotów, dająca początek trzem hipostazom, czyli osobom boskim, o których naucza się w kościołach chrześcijaństwa. (…) Stworzoną przez tego greckiego filozofa [Platona, IV w. p.n.e.] (…) koncepcję trójcy można spotkać we wszystkich starożytnych religiach [pogańskich]” (Paryż 1865-1870, red. M. Lachâtre, t. 2, s. 1467).

    Jezuita John L. McKenzie mówi w swym Dictionary of the Bible: „Jedność natury trójcy osób określają wyrazy ‚osoba’ i ‚natura’, które są gr[eckimi] terminami filozoficznymi; właściwie w Biblii nigdzie nie ma tych wyrazów. Owe definicje trynitarskie wyłoniły się po długotrwałych sporach, w trakcie których te i inne wyrazy, jak ‚istota’ i ‚substancja’, niektórzy teologowie błędnie odnieśli do Boga” (Nowy Jork 1965, s. 899).

  • Robert on 19 lutego 2017

    Bogdan

    1 – Istnieją dwa rodzaje modlitwy, pierwsza do Boga Ojca o czym piszesz i druga do Ojca Syna:

    Jana 16:23
    „I w owym dniu mnie nie zapytacie o nic. Amen, amen mówię wam, jeśli o coś poprosicie Ojca w imią me, da wam”.

    Jana 14:6
    „Mówi mu Jesu: Ja jestem droga i prawda i życie. Nikt nie przychodzi do Ojca, jeśli nie przez mnie”.

    1 Tymoteusza 2:5
    „Jeden jest bowiem Bóg, jeden jest także Pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jesu”.

    To Chrystus jest pośrednikiem między Ojcem i człowiekiem o do Niego również należy się modlić.

    2 – Nie wiemy jak dokładnie na imię miał Bóg Ojcie. Znamy tylko cztery litery: JHWH.
    Nie wiadomo jakie samogłoski należy włączyć –
    https://zastopujczas.pl/imie-boga/dlaczego-chrystus-nigdy-nie-wypowiedzial-imienia-boga/
    https://zastopujczas.pl/biblia/czy-znamy-imie-boga/

    3 – W Nowym Testamencie tłumaczonym z greki wyraz po wyrazie nie ma słowa: Jezus

    https://zastopujczas.pl/badanie-pism/w-nowym-testamencie-nie-ma-slowa-jezus-ani-maria/

  • Anna on 19 lutego 2017

    No to i ja się już pogubiłam. Czy modlitwy i śpiewy kierowane do Jezusa (np Cóż Ci Jezu damy, Wszystko Tobie oddać pragnę), też są bałwochwalstwem, czy nie są? No bo Jezus powiedział „Kto nie czci Syna ten nie czci Ojca” – J5,23
    To jak wytłumaczyć fakt, że nikt nie modlił się do Jezusa w Dziejach Apostolskich, jedynie tylko Szczepan?

  • Robert on 21 lutego 2017

    Anna

    tutaj chcesz do prawdziwej wiary wrzucić pieśni katolickie.
    Nie wiem czy to jest najlepszy pomysł, skoro jest to religia fałszywa.

    Chrystus powiedział, że należy modlić się do Boga przez Syna:

    Jana 15:16
    „Nie wy mnie wybraliście sobie, ale ja wybrałem sobie was i położyłem was, aby wy szliście i owoc nieśliście i owoc wast trwał, aby to o cokolwiek poprosicie Ojca w imię me, dał wam”.

    Jana 16:23
    „I w owym dniu mnie nie zapytacie o nic. Amen, amen mówię wam, jeśli o coś poprosicie Ojca w imią me, da wam”.

    Jana 14:6
    „Mówi mu Jesu: Ja jestem droga i prawda i życie. Nikt nie przychodzi do Ojca, jeśli nie przez mnie”.

    Jana 14:13
    „I to, o co poprosicie w imię me, to uczynię, aby wsławiony został Ojciec w Synu”.

    1 Tymoteusza 2:5
    „Jeden jest bowiem Bóg, jeden jest także Pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jesu”.

  • Anna on 22 lutego 2017

    Ale przecież można śpiewać pieśni skierowane do Boga, co w tym złego? Wiem, że należy modlić się do Boga w imieniu Jezusa, ale w takim razie jak rozumieć te słowa: „Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał”
    Tutaj jest wyraźnie zaznaczone o czci. Chyba, że to nieprawidłowe tłumaczenie i powinno być „szacunek”

  • Robert on 23 lutego 2017

    Anna

    jak najbardziej można śpiewać Chrystusowi.
    Ja tylko zapytałem, czy pieśni katolickie są na tyle prawdziwe, aby wywyższały Boga?
    Religia katolicka jest fałszywa, ma bardzo dużo doktryn sprzecznych z Biblią, dlatego należy się od niej odciąć.

  • Pielgrzym on 26 lutego 2017

    Witam.
    Panie Robercie przeczytałem cały artykuł o bałwochwalstwie i całą dyskusję znajdującą się poniżej. Kilka komentarzy tam zamieszczonych było świetnych (np. historia KRK). Daleki jestem od wieszania psów i potępiania ludzi z KRK (nie przeciwko ciału i krwi toczymy walkę), ale zgadzam się z pan poglądem. Do niedawna byłem osobą wierną nauczaniu KRK. Ale zacząłem studiować Biblię. Od tej pory widzę, że nie można pogodzić tych dwóch rzeczywistości. Co oczywiście nie prowadzić do potępienia ludzi tam znajdujących się.
    Polecam, według mnie najlepsze studium Biblijne, jakie do tej pory słyszałem: https://www.youtube.com/channel/UC2e4XcjSYCU15S6Icz0QjsQ

    Bóg nie chce religii, chce żywej relacji! Przez Jezusa do Ojca. I tylko tak.

    pozdrawiam

  • krystyna on 7 czerwca 2017

    wszystkie religie na świecie były najpierw sektami ,bo tak łatwo zdobywało się pieniądze/ dary dla boga/ dlatego twierdzę , że religie to jedna polityka , a państwa to druga polityka i tylko żerują na biednym człowieku .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *