Ja też jestem ateistą

ateizm600

Coraz więcej dostaję sygnałów, o dyskryminacji ateistów na swoich stronach internetowych. Jakiś czas temu otrzymałem porady, aby nie zajmować się wiarą, ponieważ zniechęca to ludzi do czytania. Innymi słowy miałbym więcej czytelników, gdybym odrzucił tematy związane z Bogiem, Chrystusem, Biblią i chrześcijaństwem.

Czy ja dyskryminuję ateistów?

Nie, bo…

Ja też jestem ateistą

Kim jest ateista?

Część definicji mówi, że jest to osoba, która nie wierzy w bogów, w boga (mała litera), w bóstwa.

Jeżeli popatrzysz wkoło siebie, to świat zaserwował nam bożków w różnych postaciach: obrazów, namalowanego mężczyzny, który nie jest prawdziwym Chrystusem, doktryn religijnych, których nie ma w Biblii, artystów/gwiazdy estrady, o których mówi się „on/ona jest boski”, przywódców państwowych, którzy zniewolili społeczeństwo i wywyższyli siebie do roli bogów, ludzi, których religie wywyższyły do miary bogów wywieszając ich na obrazach i modląc się do nich.

Jeżeli o takiej formie ateizmu mówimy, to ja również jestem ateistą. 

Wiem, uprawiam tutaj filozofie, której nienawidzę, ponieważ odpowiedzialna jest za ogłupianie ludzi i wiele kłamstw, ale robię to tylko na poczet tego artykułu.

Chcę zaznaczyć, że nie każdy ateista, poganin, to przeciwnik Boga. Wielu z nich jest przeciwnikami wiary w Boga ze względu na rozprzestrzeniane kłamstw religii, które mówią co innego, a robią co innego. Wybierają te nauki Chrystusa, które im pasują do swojego świata, resztę odrzucają, ośmieszają, dyskryminują.

Pół Polski była zaskoczona odważnymi słowami Jerzego i Macieja Stuhra (tylko w tej kwestii ich popieram. Wiele nagadali bzdur.). Ośmieszają wyznawców religii, dla których wiara to msza, zebranie, moda. Spotykają się w jednym miejscu udają religijnych, a następnie wracają do domu i dalej sieją fałsz, obłudę, nienawiść.

W ostatnich sfałszowanych wyborach samorządowych zaprotestował cały internet. A gdzie są przywódcy kościołów w Polsce?

Kiedy dochodzi do oszustw na skalę kraju, dlaczego nie przyłączają się do nas? Dlaczego milczą?

Oprócz pojedynczych duchownych niższego szczebla, cała góra milczy, a milczenie oznacza zgodę.

Tak postępują religie w wielu sprawach.

Mając duży wpływ na społeczeństwo nie informują/nie edukują ich w zorganizowanym programie w sprawach:

  • zmowy polityków okrągłego stołu,
  • Lecha Wałęsy, który jest największym zdrajcą Polski,
  • finansjery międzynarodowej, która skolonizowała naród,
  • odsetkowości – kredytów, które niszczą rodziny, państwa i ekonomię światową.

Jeżeli religie mówiłyby o tych sprawach na lekcjach religii czy innych spotkaniach, to dzisiaj żylibyśmy w innej Polsce. Ludzie dawno zbuntowaliby się.

Skąd ta zmowa milczenia pomiędzy polityką, ekonomią i religią?

Pamiętasz, jak Chrystus potraktował bankierów?

Zrobił im porządną rozróbę, powyrzucał ich ze świątyni.

A co religie robią?

Milczą.

Zgadzają się na ogłupianie społeczeństwa.

Kiedy ludzie widzą postawę przywódców religii, to dziwisz się, że są ateistami?

Ja nie. Przecież w tym zakłamanym świecie nie mają żadnej innej alternatywy.

Jeżeli nie jesteś religiantem, to skazujesz siebie i swoją rodzinę na ośmieszenie. Kiedy należysz do religii, to Twoje sumienie nie pozwala Ci tak żyć, bo widzisz kłamstwa, obłudę i milczenie na wiele ważnych spraw.

Dlatego ja jestem poza wszelkimi religiami. Jestem chrześcijaninem, ale nie religiantem i czasami bliżej mi do ateistów, niż do przywódców zakłamanych religii.

Czy Bóg potępia ateistów, pogan?

Nie wszystkich. Tak samo, jak nie popiera wszystkich chrześcijan.

Bóg stawia sprawę jasno. Mówi:

„Jeżeli nie wierzysz we Mnie, ale postępujesz według moich zasad, to masz szansę na pozytywny wynik, kiedy będę sądził ludzi”. 

Rzymian 2:14-16

14 Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. 15 Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające. 16 [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii”.

Powyższy werset mówi tak: każdy ateista i poganin, który żyje według własnego systemu wartości, a ten system zbliżony jest do zasad Bożych, to ma realną szansę, na życie po sądzie Bożym.

Każdy chrześcijanin, który uważa się za lepszego od pogan, a mając swobodny dostęp do Biblii, nie zna praw Bożych, przez to żyje sprzecznie z nimi, jest gorszy od poganina.

Jakże więc ja mam prawo krytykować ateistów/pogan?

Mogę oczywiście i robię, tak jak każdy z was, kiedy widzę, jak kłamią, oszukują, mordują.  Ale wielu z nich mówi o sobie „jestem chrześcijaninem”.

Dlatego tu nie o nazwy, nazewnictwa, nomenklaturę chodzi, a o uczciwość względem ludzi i Chrystusa – Syna Boga.

 o poganina

Brz Robert Brzoza

P.S. ściągnij bezpłatne książki: „Kto rządzi światem Bóg czy szatan ? I i II tom”.

 

Darmowe Info na Twojego Maila !

  Wpisz w poniższy formularz swoje imię, e-mail i kliknij przycisk „Uzyskaj Dostęp”, a ja będę wysyłał Ci najświeższe info o kłamstwach historycznych, sprzedawczykach polskich, zakłamanej ekonomii i wiele więcej…

Twoje dane są bezpieczne

Przeczytaj koniecznie:

51 Responses to “Ja też jestem ateistą”

  • wojtek on 29 listopada 2014

    W K.K w Pl niestety tez jest za wiele tzw. „wtyczek” ktore go rozwalaja od srodka.
    Uwazam, ze bledem bylo zaprzestanie lustracji w Kosciele,
    totez mamy taki jego obraz. Jedynie osrodek Torunski jest
    bardziej zintegrowany w dziedzinach : wiary,rozwoju i utozsamiania wartosci narodowych.Chwala im za to,a jednoczesnie krytyka za popieranie ogolnych trendow polskiej polityki.(tu n.p powielanie informacji za tvp o Ukrainie)Nie sa tak mocni , aby miec wlasne zdanie..
    Oby sie cos zmienilo w PL – tej podminowanej krainie.

  • Krzysztof on 30 listopada 2014

    W języku greckim bożek to IDOL. Obecnie świat jest tak skonstruowany by ludzi nazywać idolami czyli swoimi bóstwami pomniejszymi. Wygląda więc na to że świat jest skonstruowany tak by z punktu widzenia Boga służył bożkom czyli jest przemodelowany na przekór temu jedynemu. Już z tego powodu ta część ateistów która potrafi samodzielnie rozumować powinna się zastanowić dlaczego wszystko nawet to co jest po za naszą świadomością jest przeciw jednemu Bogu? I czy przypadkiem mój ateizm nie biest częścią wiekszej rozgrywki której z punktu widzenia człowieka nie można dostrzec w całości. Nawet słowo ateista nie ma w sobie żadnej wartości ponieważ jest negacją czegoś innego w tym przypadku Boga ponieważ do słowa teizm dodano literę zaprzeczającą A Mósi istnieć Bóg by istniało jego zaprzeczenie czyli ateizm.

  • Robert on 30 listopada 2014

    Tak, ja myślę, że wielu ateistów, to zwykli buntownicy, a nie zwolennicy szatana.
    Buntują się przeciwko światu, obłudy, nienawiści.
    Trudny temat, ale prawdziwy.

  • Robert on 30 listopada 2014

    Moim zdaniem KK jest zepsuty od góry, jeżeli tylko oceniamy postawę ludzi.
    Watykan ma kierunki światowe, a nie biblijne.
    Biskupi się podporządkowują, skoro milczą.
    Walczą jeszcze księża.

  • Marcin on 1 grudnia 2014

    Dawno takich bzdur nie czytałem. Ateizm to niewiara w jakiekolwiek bóstwa.

  • Robert on 2 grudnia 2014

    Cieszę się Marcin, że „zrozumiałeś” artykuł …

  • Marcin on 2 grudnia 2014

    Ja rozumiem, jaka jest Twoja myśl przewodnia, ale ateizm ma jasne, inne znaczenie. I wcale nie znaczy ono dziś niewiarę jakiegoś konkretnego, lokalnego boga (bożka) tylko odrzucenie wiary w bogów *w ogóle*. To tak jak z „ideologią gender” – całkowite pomieszanie definicji – czyli błąd rzeczowy.

  • Marcin on 2 grudnia 2014

    A osoba wierząca nie musi być religiantem.

  • Robert on 2 grudnia 2014

    Nie musi.
    Ja jestem osobą wierzącą i wcale nie należę do religiantów.
    Każdy sam musi to ocenić.

    Ja tylko prowokuję…

  • Robert on 2 grudnia 2014

    Nie, ponieważ dla wielu osób (wiem bo piszą do mnie) ateizm to bunt.
    Dlatego odeszli do Boga.
    Nie umieją sobie logicznie wytłumaczyć, kłamstw wielu religii.
    Jedni te kłamstwa akceptują/usprawiedliwiają, inni nie.

  • aura on 3 grudnia 2014

    Czuję się zobowiązany do komentarza, jako że jestem jedną z tych osób, które spowodowały powstanie tego artykułu.

    Akurat to, że dla wielu osób ateizm jest buntem, nie oznacza, że nim faktycznie jest; jest mnóstwo ateistów dla których ten stan nie jest buntem, jak np. ja. Generalizowanie nigdy nie przyniosło dobrych skutków.
    Osobiście popieram Marcina i jego słowa. Ateizm JEST odrzuceniem wiary w bogów w ogóle, czymkolwiek są, taka jest jego definicja. Dodawanie temu ideologii mija się z celem i jest manipulacją.
    Pan, Panie Robercie NIE JEST ateistą, jest Pan chrześcijaninem wierzącym w Boga i proszę się tego trzymać, bo jako ateista czuję się obrażony pańskim artykułem, który mnie zrównuje z tymi, przeciwko którym występuję. Ateiści też mają swoje uczucia, które ktoś może obrazić 😉

  • Robert on 3 grudnia 2014

    Widzisz tylko czarne i białe.

    To jest defekt filozofii.
    Pośrodku jest wiele innych barw.

    Skoro napisałem taki artykuł, to mam prawo na takie wnioski.
    Ty również możesz twierdzić, że należysz do ligi ateistów, ale nigdy nie mów nigdy.

    Nie ma tu miejsca na długie dywagacje. Do tego potrzebna jest rozmowa na żywo.
    Ale sam zastanów się co skłoniło i skłania Cię do niewiary w Boga.
    Kto Ci powiedział, że nie ma Boga?
    Dlaczego im zaufałeś?
    Bo proponują fajne, bez zasad życie?

    Ja nigdy nie byłem ateistą i nie jestem w sensie niewiary w Boga.
    Artykuł będzie niezrozumiały dla sporej ilości ludzi, bo należy oderwać kajdany wąskiego myślenia narzucone przez świat.

    Ty będziesz twierdził, że ateizm to niewiara w Boga.
    Ja, że ateizm to dla wielu osób bunt.

    To kto ma rację, dopiero ocenisz na końcu swojego życia, dlatego wszelkie obecne wnioski są infantylne.

  • Krzysztof on 3 grudnia 2014

    Nie bardzo rozumię jak mozna prosic by do ateizmu nie dopisywać ideologi kiedy ateizm sam w sobie jest ideologią i niczym więcej. Tak samo jak ateizm jest odmianą wiary tylko że wiary w nie istnienie Boga chyba że ateizm wypływa ze świadomego odrzucenia Boga mimo posiadania świadomości że On istnieje. W obu przypadkach ateizm jest stanem woli a nie faktu.

  • sceptyk on 14 grudnia 2014

    Ateizm to kretynizm, śmiać mi się chcę gdy ateiści żalą się na Boga i go wyzywają, że jest zły i niedobry, nie pomaga ludziom. Ateista, a narzeka na Boga, przecież w niego nie wierzy, nie istnieje – to po co te skamlanie? Przeczytali trochę książek Darwina i inne więc mają wszechwiedzę? Tak samo feministki, sex w kościele, niszczenie szopek Bożonarodzeniowych.
    Gdzie ta ich tolerancja? Widzę tylko w nich nienawiść, chamstwo i głupotę, walczą o równe prawa, a sami nie tolerują innych. Bo zostali oświeceni nagle, że wierzyli w kłamstwo lub tak zostali wychowywani.
    https://wolnemedia.net/edukacja/wloska-szkola-rezygnuje-z-szopek-bozonarodzeniowych/
    Ile potrzeba zer aby ewolucja powstała, pierwsza komórka, do tego dlaczego małpy teraz nie ewoluowały? Pewnie ktoś powie, że wtedy były inne warunki na ziemi, heh szkoda gadać.
    https://potop-exodus.w.interia.pl/stworzenie/prawdopodo.html

  • sceptyk on 14 grudnia 2014

    Tu o tych szopkach niszczonych przez feministki pół mózgi, takie komunistyczne marksistowskie twory. https://www.fronda.pl/a/w-brukseli-zniszczono-szopke-figury-maryi-i-jozefa-bito-palami,44893.html

  • Zbigniew on 5 stycznia 2015

    Odp. Ateista to człowiek niewierzący w boga!
    Ateista nie dyskutuje czy bóg istnieje czy nie!
    Dla ateisty boga nie ma i koniec dyskusji!
    Ateista idzie wyprostowany wśród tych na kolanach!
    Pozdrawiam.

  • Robert on 5 stycznia 2015

    @Zbigniew

    Twoja formułka ateizmu jest tym co świat sprzedaje, czyli wąska, niedopasowana do rzeczywistości.

    Ja ją rozszerzam i wyjaśniam zgodnie z propagowanym przez nich nurtem.

    Wielu chrześcijan znając tą regułkę są ateistami w różnych tematach nie zdając sobie z tego sprawy.

    Na przykład: wierząc w ewolucje lub mieszając ewolucje ze stwarzaniem, tak jak robią to religie jesteś ateistą.
    Dla chrześcijanina jest tylko jedna metoda pojawienia się człowieka. Tą metodę jest stwarzanie przez Boga.

    Jeżeli ktoś miesza Boga z ewolucją jest ateistą.

  • Krzysztof on 5 stycznia 2015

    Zbigniewie to co piszesz jest dowodem że ateizm jest wiarą i to w dodatku o charakteże fanatycznym by wykluczającym dyskusję gdyż tylko wiara nie dopuszcza oparta na dogmacie wyklucza dyskusje. To już nawet kościół katolicki dopuszcza rozumowe dochodzenie do Boga a więc nawet on jest na wyższym poziomie prawdy niż Twój rodzaj ateizmu.

  • Norbert on 26 stycznia 2015

    Krzysztof, teoretycznie masz racje. Tak czesto atakuja wyznawcy religii ludzi nie wierzacych. Nie potrafia zrozumiec jak to mozliwe, ze ktos w nic nie nie wierzy, bo przeciez kazdy musi w cos wierzyc, chocby w zielone ludziki lub sama ewolucje, bo podobno teoria ewolucji nie ma zadnych dowodow. Podoba mi sie stwierdzenie Zbigniewa, bo ujmuje kwintensencje ateizmu krotko i zwiezle. Ateista nie ma problemu z Bogiem, bogami, po prostu ich nie potrzebuje. Dwoch wierzacych moze dyskutowac o Bogu, bo jeden traci wiare, upada, watpi…. Ateista nie watpi, po prostu wie, ze Boga nie ma. Nie potrzeba tego udowadniac. Raczej trzeba cos udowodnic, ze istnieje niz nie istnieje, bo jesli nie istnieje to nie istnieje. Wierzacy, tylko maja pewne poszlaki rzekomo logiczne tu wierze w Stworce swiata. A skoro ktos nie ma pewnosci a wiecej watpliwosci, to lepiej dac sobie spokoj. Naprawde wiele jeszcze ludzi wierzy w rozne zabobony, „czarnego kota”, Swietego Mikolaja, duchy, demony, skrzaty, gnomy. Sam sobie odpowiedz, w co jeszcze wierzysz oprocz Boga? Chyba ze sie zawstydziles w tym samym momencie. Ciezko sie jest wyzbyc naprawde niedorzecznych zachowan, nie mam tu na mysli wiary w Boga. Ateista zyje prosciej, nie komplikuje sobie nie potrzebnie zycia, oczywiscie przestrzega zasad miedzyludzkich, nawet bardziej, bo z przekonania, bo to logiczne, bezpieczne, zdrowe i sluszne… a nie tylko ze strachu przed Bogiem, ktory wciaz ludzi szpieguje i kontroluje, i liczy grzechy… A kto wierzy w pieklo? Holocaust juz byl. Milosciwy Bog nie moze byc az tak okrutny dla prostych ludzi, ktorzy zyja zbyt ktotko by sie nauczyc nie robic glupot.

  • Norbert on 26 stycznia 2015

    Krzysztof. Uparty jestes, uparty. Nie potrafisz zrozumiec nie wiary. A rozumiesz swoja wiare? Jak czytam twoja wypowiedz, to widze jak koniecznie probuje rozwiklac zagadke ateizmu i dodac wlasna ideologie, by to pojac. Bez tego pewnie nie potrafisz zyc. Ateista nie pasuje do twojego swiata. Po drugie nie potrafisz wogole przyjac nawet mysli, ze Bog byc moze tak naprawde nie istnieje. Wnioskuje, ze byla by to istna katastrofa dla ciebie. Bez zadnych zlosliwosci czy czynizmu z mojej strony. Psychologiczne podejscie do problemu. Bo tak naprawde ty masz problem, a ateista sobie zyje na przekor tobie i ma czelnosc nie wierzyc i juz…

  • Krzysztof on 26 stycznia 2015

    Całkowicie mylisz się Norbercie. Niewiara w Stwórcę jest wiarą w ewolucję, której nikt nigdy nie udowodnił jest teorią a więc trzeba w nią wierzyć żeby oprzeć swoje życie na jej założeniach. Jeśli ktoś odrzuca wiarę w Boga i wiarę w ewolucję po prostu w nic nie wierzy to nie jest ateistą tylko współcześniakiem czyli człowiekiem który żyje z dnia nadzień według zasady jedzmy i pijmy bo jutro pomrzemy lub bardziej współcześnie Tu i Teraz.

    Ateiści mają poważny problem jeśli się mylą pisze o tym w artykule o sprawiedliwości Bożej –
    https://www.jeszu.pl/2015/01/na-czym-polega-sprawiedliwosc-boza.html
    Wierzący, jeśli się mylą nie mają problemu a ateista ma, bo odpowie na sądzie za swoją postawę.
    Z tym rzekomym przestrzeganiem etyku u ateistów nie jest tak jak piszesz. Życie potwierdza, że ludzie, którzy odrzucają Boga, jeśli tylko są pewni, że nikt ich nie ukara to robią to, co robili w XX wieku komuniści, czyli masowo mordują ludzi budując swój kołchoz.
    Są wprawdzie ludzi etyczni wśród ateistów, ale to raczej są rodzynki w ciescie. Cala masa ludzi bez Boga jest niebezpieczna.

  • Robert on 26 stycznia 2015

    @Norbert

    Pozycjonujesz ateistów na statecznych, szczęśliwych ludzi.
    Jeżeli ktoś taki jest to bardzo dobrze dla niego.
    Niewierzący z silnym kręgosłupem moralnym jest wartościowym człowiekiem.

    Również jest wiele ateistów typowych satanistów i o tym należy wspomnieć.

    Jednak nie bierzesz pod uwagę, że wielu ateistów porzuca niewiarę, wraca do Boga.

  • Alex on 28 stycznia 2015

    @Krzysztof
    1. Teoria naukowa to nie to samo co teoria w znaczeniu potocznym. Są to niemal przeciwieństwa. Dlatego nie ma czegoś takiego jak wiara w teorię ewolucji. Wierzący często ten błąd popełniają. Teoria grawitacji to też dla ciebie „tylko teoria”? Możesz ją łatwo obalić, wystarczy że odlecisz.
    2. Ateizm nie jest wiarą w nieistnienie boga. Ateizm jest odrzuceniem twierdzeń teistów o jego istnieniu, jako niedostatecznie udowodnionym. Tylko tyle i aż tyle. Ateizm nie jest żadną formą wiary, jest jej brakiem. Wierzący mają jednak jakieś parcie na udowadnianie, że to jednak wiara. Jest to wiara w takim samym stopniu jak niejeżdżenie na rowerze jest sportem. Równie dobrze ateista może ci powiedzieć, że jesteś prawie takim samym ateistą jak on – w końcu odrzucasz tylko jednego boga mniej niż on.
    3. Twierdzenie, że ateiści są źli, że nie mają wartości, jest bezpodstawne. Mamy na świecie wiele dobra i zła, bez względu na religie czy ich brak. Często jest dokładnie na odwrót – religie powodują, że dobrzy ludzie czynią innym okropne rzeczy.

  • Krzysztof on 28 stycznia 2015

    @Alex
    Piszesz jak typowy fanatyk religijny, który twierdzi, że jego wiara to nie taka sama wiara jak inne wiary. Teoria ewolucji jest zaprzeczenie pojęcia nauka, ponieważ opiera się na twierdzeniu, że z NIC powstało wszystko, czyli że istniało wcześniej NIC. To przecież jest bełkot a przymiotnik naukowy nie doda mu żadnej wartości.

    Nie ma czegoś takiego jak teoria grawitacji są tylko teorie powiązane z grawitacją na przykład teoria względności. Sama grawitacja jest oparta nie na teorii tylko na prawie ciążenia. Ale teorią będzie wszystko, co zechce to prawo podważyć. Zastosowałeś, więc odwrotność argumentu by poprzeć fałszywą tezę.

    Dla osoby neutralnej w tej dyskusji teoria naukowa będzie równoważna z objawieniem w religii. Teista będzie faworyzował objawienie a ateista teorię. Dzisiejsi naukowcy zajęli miejsce dawnych duchownych i żądają takiej samej władzy i wyłączności na głoszone nauki. Żeby to jednak dostrzec trzeba mieć umysł otwarty.

    Ateizm nie jest wiarą w nieistnienie tylko jest wiarą w inne źródło istnienia. Możemy to nazwać ewolucją, wielkim wybuchem lub tym wcześniejszym NIC, z którego powstało wszystko.

    Oczywiście, że twierdzenie, iż ateiści nie mają wartości jest bezpodstawne. Mają wartości. Wielu mimo niewiary w Boga zostało wychowanych na wartościach religijnych i je respektuje w swoim życiu, ale wielu też hołduje antywartością. Ta druga grupa stara się zmienić świat wprowadzając do niego nachalnie aborcję, eutanazję, zwierzęcą niemoralność (każdy z każdym bez zahamowań) i sa przy tym bardzo nachalni.

  • Alex on 28 stycznia 2015

    „Piszesz jak typowy fanatyk religijny”
    Chyba ty :) Ty twierdzisz, że wiarą jest coś, co nią nie jest, bo nie potrafisz sobie wyobrazić, że ktoś może faktycznie nie wierzyć.

    „Teoria ewolucji jest zaprzeczenie pojęcia nauka, ponieważ opiera się na twierdzeniu, że z NIC powstało wszystko, czyli że istniało wcześniej NIC”
    O patrz, to dokładnie tak samo jak kreacjonizm. A właściwie nie, bo TE nie mówi niczego o pochodzeniu życia. Jest teorią wyjaśniającą zagadnienie RÓŻNICOWANIA się gatunków.

    „Nie ma czegoś takiego jak teoria grawitacji są tylko teorie powiązane z grawitacją na przykład teoria względności”
    Tak czy siak zasadę działania grawitacji opisuje taka czy inna TEORIA. W tym wypadku jednak nie mówisz o tym, że jest to „tylko teoria” – w końcu teoria grawitacji czy względności nie „atakuje” twojej ideologicznej twierdzy.

    ” Żeby to jednak dostrzec trzeba mieć umysł otwarty.”
    Bzdura. Żaden naukowiec nie jest w stanie narzucić całej reszcie świata niczego, czego nie udało mu się udowodnić lub przynajmniej uprawdopodobnić. Naukowcy cały czas prowadzą badania i próbują podważyć przyjęte teorie. Zapewniam cię, że jeśli uda ci się znaleźć mocne dowody na nieprawdziwość danej teorii, to świat naukowy nie będzie się przy niej upierał jak w oblężonej twierdzy.

    „Ateizm nie jest wiarą w nieistnienie tylko jest wiarą w inne źródło istnienia”
    A niezbieranie znaczków jest specyficznym rodzajem hobby.

    „Mają wartości. Wielu mimo niewiary w Boga zostało wychowanych na wartościach religijnych i je respektuje w swoim życiu, ale wielu też hołduje antywartością”
    Wiele z tych tzw. wartości religijnych zostało przyjętych przez różne społeczeństwa niezależnie. Więc teoria (w rozumieniu potocznym), że mają one wyłączne źródło w religii jest nieuprawnione. To, że ktoś nie wierzy w boga nie oznacza, że staje się automatycznie złodziejem, mordercą i gwałcicielem.

    „Ta druga grupa stara się zmienić świat wprowadzając do niego nachalnie aborcję, eutanazję, zwierzęcą niemoralność”
    A mnie nazywasz fanatykiem.

  • Krzysztof on 28 stycznia 2015

    @Alex
    Niestety masz problem z zrozumieniem tekstu. Ja piszę „Piszesz jak typowy fanatyk religijny” a Ty odbierasz to jakbym napisał „Jesteś typowym fanatykiem religijnym” a tak nie jest. Ustosunkowałem się do Twoich argumentów a nie do Ciebie samego. Jeśli nie widzisz takich szczegułów to nic dziwnego że nie potrafisz zrozumieć innych argumentów.
    Pozdrawiam.

  • Alex on 28 stycznia 2015

    @Krzysztof
    Nie wziąłem tego do siebie, jeśli o to ci chodzi. Ot dyskusja, nie musimy sobie zaraz skakać do gardeł.

    Ty uważasz, że ja nie rozumiem twoich argumentów. Ja uważam, że twoje argumenty są błędne :)

    Również pozdrawiam.

  • Norbert on 1 lutego 2015

    Przeczytalem komentarze Alexa i moge sie pod nimi podpisac. Alex i ja swietnie rozumiemy o co tu biega w tym wszystkim, tylko problem , ze inni nie chca tego sprobowac zrozumiec. Przynajmniej poczuc sie przez chwile w innej skorze i wyobrazic sobie dlaczego ktos tak mysli lub robi. Ja wiem dlaczego ludzie wierza w boga lub bogow, bo sam probowalem i bylem bardzo, BARDZO wierzacy, az do bolu. Sam sie teraz dziwie jak to bylo mozliwe… Bylem ateista, ktory sie nawrocil do Boga, by po kilku latach studiowania bibli nawrocic sie ponownie na ateism. Dlatego z pelnym przekonaniem jestem teraz ateista, bo walczylem na obu frontach i wiem, dlaczego religie wciaz istnieja. Biblia pomaga ludziom wierzyc, mnie pomaga …. o dziwo „NIE WIERZYC”. Gdyby nie biblia pewnie bym sie szarpal wemnetrznie cale zycie, co lepiej, byc ateista, czy lepiej tak na wszelki wypadek byc wierzacym. Znalem biblie kiedys bardzo dobrze, niemal na pamiec, gdy rozmawialem z ksiezmi, oni mowili wersety, a ja im mowilem, gdzie sa zapisane, bo sami o dziwo nie byli pewni. Teraz wiele wylecialo z pamieci, bo chce zyc normalnie z dala od tego calego balaganu. Ale nie moge, bo poznalem swoja nowa zone, ona jest tak bardzo wierzaca, uparta, naucza innych, uzdrawia nawet w imie Jezusa, nalezy do jednych z wielu domow modlitwy. Benny Hinn to jest jej idol i jeden z nauczycieli. Musze na powrot walczyc o swoja wolnosc, niezaleznosc, odkrywam na nowo to co juz wiedzialem wczesniej, ale teraz wiedza jest wieksza, latwy dostep do zrodel, opracowan nukowych, czasami tylko w jezyku angielskim, ale zawsze jednak. Moge uczestniczyc w tym forum, jak i w innych podobnych. To, ze ludzie mysla roznie, nie raz blednie, pomaga mi by isc wlasciwa droga i nie bladzic tak jak inni, ja nie musze popelniac tych samych bledow po raz wtory. To jak jak kazdy musi wlozyc palec do pradu elektrycznego by sie przekonac, czy kopie. Jezeli kogos kopnelo przede mna, wcale nie musi mnie tez. Widze zgubne skutki, ide w druga strone… Inna konkluzja: Ilu ciekawskich naukowcow zginelo, by odkryc cos dla nas, niech nie pojdzie to na marne.

  • Norbert on 1 lutego 2015

    Mam pytanie do Roberta. Co sadzisz o Benny Hinn i innych podobnych ludziach? Zyjesz w Stanach z tego co zauwazylem, wiec powinienes temat znac dobrze. Ja mam swoje zdanie i znam tez krancowe opinie( juz tak jest zazwyczaj), ale interesuje mnie twoje konkretnie. Nie traktuj tego jak wyzwania, ale faktem jest, ze cokolwiek piszesz wyrabia to moje zdanie o tobie. Moze rzucisz mi wiecej swiatla, ponadto to co juz wiem. Z gory dziekuje. (juz spekuluje co powinienes mi napisac, jezeli uzyjesz bibli plus swojej obserwacji)

  • Robert on 1 lutego 2015

    Benny Hinn
    Miliarder, własny samolot, mercedesy, posiadłości – to wszystko dzięki zbudowanemu kościołowi.

    Kiedyś na scenie miał pojawić się obok niego Chrystus…

    A te jego wyzdrowienia, to niezły show.

  • Norbert on 2 lutego 2015

    „https://www.jeszu.pl/2015/01/na-czym-polega-sprawiedliwosc-boza.html ”
    Przeczytalem ponownie. Masz racje Alex w zypelnosci, przy takich tekstach mozna albo uprawiac dowolna filozofie do kwadratu, udowodnic wszystko i nic, albo zniechecic sie na dobre do religii. Maslo maslane. Do tego rasistowski atak na ateistow. Takie teksty co jest smieszne obrazaja i atestow, i samego boga, „ktory widzi i nie grzmi”. Dla mnie sprawa kary za grzechy, cierpien piekielnych, smierci i zycia wiecznego, to podstawowe rzeczy, ktore mnie odrwracaja od „wiary”. Wolal juz bym przejsc na hinduizm i wierzyc w reinkarnacje, co jest bardziej zrozumiale i logiczne, oczywiscie z drobnymi poprawkami. Nadmienie skromnie, ze dusza niesmiertelna i wogole jako taka dusza, jak sie powszechnie wierzy, ze po smierci sie blaka, lub idzie tam lum owdzie, w bibli nie ma potwierdzenia. Po prostu po smierci czlowiek przestaje istniec, Nic nie moze juz czynic z gola! Jest wiele na to wersetow w calej bibli. Mozna by rzecz nawet, ze biblia potwierdza po raz kolejny to w co „wierza ateisci”. Paradoks? Przy okazji: Sprawa ewolucji, chrzescijan boli to, ze ateisci zwierzeta trakuja… z „naukowym szacunkiem” pomijajac ich zjadanie, (wielu ateistow to tez wegetarianie), ale chrzesciajanie za to zwierzetami gardza(oczywiscie nie wszczyscy na szczescie), przekonalem sie osobiscie jak bardzo. Zwierzeta to tylko zwierzeta, niewolnicy dani przez boga dla czlowieka, pozbawione duszy, rozumu, uczuc. A jesli cierpia to nie tak jak czlowiek, czlowiek cierpi fizycznie i duchowo… brednie. Tylko Franciszek z Asuzu mial czelnosc przeciwstawic sie Watykanowi i bronic praw zwierzat. W dzisiejszych czasach pewnie tez by go obwolano skrzywionym ateista… A tak po prawdzie jak bardzo widac wiecej zezwierzecenia w ludziach, tak bardzo wiecej czlowieczenstwa w zwierzaczkach. Mialem kolezanke (bardzo religijna na marginesie) i twierdzila, ze jej hodowlane slimaki w terarium rozrozniaja obce osoby od domownikow. Mala dawka humoru. Zwierzeta nie raz uratowaly ludzkie zycie i to nie pod wplywem tresury, po prostu spontanicznie, ludzie niejednokrotnie potrafia sie bezczelnie odwrocic plecami, dlatego swietna przypowiesc o „dobrym Samarytaninie”. .. Kto chce zrozumiec – zrozumie.

  • Norbert on 2 lutego 2015

    Robercie.
    Dziekuje za poparcie mnie w kwesti Benny Hinna. Troche malo, ale konkretnie na temat. Tyle, ze i tak slepcy nie widza prawdy, nawet jak im sie to wylozy jak na patelni… Prawo wolnosci do wiary, tyle ze rodzinka Hinna zyje po sultansku…. ludzie placa za zludzenia. Powienien pan Robercie dodac, ze w bibli pisze o zapowiedzi odstepstwa, ze przyjdzie wielu po Jezusie i bedzie uzdrawiac, wypedzac demony, prorokowac nawet w imie Jezusa, ale by im nie wierzyc, bo to znaki dni ostatnich… poznacie ich po owocach: super auta, samoloty, jachty, drogie apartamenty i zludne nadzieje….itd…itd

  • Robert on 2 lutego 2015

    @Norbert

    1 – Tak, to zły i niebezpieczny człowiek.
    Pojawienie się na seansie z nim, to pozwolenie na wejście demonów w Twoje życie.

    Wyciągaj żonę jak najszybciej stamtąd, bo zniszczy Wam życie.

    2 – Norbert zanim podejmiesz krytykę poczytaj trochę…

    Reinkarnacji nie ma:
    Księga Koheleta 9:10
    „…Bo nie ma żadnego działania ni rozumienia, ani poznania, ani mądrości w Szeolu, do którego zdążasz.”
    Księga Koheleta 9:5
    „Ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą…”

    ”A jak postanowione ludziom raz umrzeć, potem zaś sąd” – Hebrajczyków 9:27

    Powyższy werset mówi, że człowiek umiera i czeka na sąd Boży.

    3 – O zwierzętach, to jakieś dziwactwa piszesz :)

  • Alex on 3 lutego 2015

    @Norbert
    Fakty są niezależne od naszych wierzeń czy chciejstwa :)

    @admin do Alex zanim będziesz oceniał to się zastanów nad sensownością wypowiedzi.

  • Alex on 3 lutego 2015

    @admin
    Jeśli wypowiedź jest bezsensowna, to nie powinno być problemu z obnażeniem jej bezsensowności. Kasowanie świadczy o impotencji argumentacyjnej (no chyba, że wypowiedź jest chamska, wulgarna, obelżywa – wtedy OK – ale moja wypowiedź taka nie była).

  • Norbert on 4 lutego 2015

    Jezeli sie sugerowac biblia i w nia wierzyc, to juz zauwazylem wczesniej, ze czlowiek po prostu umiera i jest koniec. Tyle, ze wedlug bibli czeka na sad. Pytanie w jakiej postaci czeka? Martwy czy krazy zywy w postaci niewidzialnej po swiecie, moze w czyscu, moze w piekle…. Biblia raczej pisze o zmartwychstaniu i dopiero o osadzie. Takze Robercie wpadasz w moje slowa nie zauwazajc ich. Reinkarnacja byla tylko moja konkluzja, alternatywa innych wierzen. Biblia jest autorytem dla ciebie, ale nie moze negowac innych swietych ksiag, nawet starszych od bibli. Tak samo ludziena podstawie swoich swietych ksieg moga sie wysmiewac z hebrajsko-greckiej bibli i podwazac wiele. Dyskusje do niczego nie doprowadza, bo kazdy ma swoje auotorytety i argumenty. Jezus niestety lub na szczescie nie ma monopolu na prawde. staram sie byc obiektywny i mimo mojego ateizmu czuc odrobine respektu wobec kazdej religii. Jakbys poczytal wiecej o renkarnacji, zapominajac na chwile o tym, ze jestes chrzescijanem, to napewno bys uznal, ze idea reinarnacji jest „cudowna”. Osad jest za kazdym razem kiedy umierasz, a kara to jest to kim jestes w nastepnynm zyciu. Ta jak chrezscijanie maja wizje pobytu w niebie i obecnosci Boga podczas smierci klinicznej, tak samo sa ludzie, ktorzy doswiadczyli reinkarnacji i potrafia to udowodnic, czytalem wiele na ten temat. Naukowcy sa w dylemacie, bo sa nawet sklonni potwierdzic hipotetycznie, ze renkarnacja moze calkiem istniec. Jezeli powiesz, ze pomagaly demony, to tak samo demony mogly pomagac ludziom widziecJezusa, jego matke, niebiosa i wiele innych rzeczy. Co oznacza, ze mozna jednoczesnie wszystko potwierdzic i obalic.

  • Robert on 4 lutego 2015

    Cóż, każdy wybiera w co wierzy.
    Ja pozostaję przy Chrystusie, Bogu i Biblii.

  • Krzysztof on 4 lutego 2015

    Ateista, który powołuje się na argumenty innej religii nie jest ateistą tylko osobą, która wykorzysta każdy kamień, jaki znajdzie by rzucić w przeciwnika. W tym przypadku waszym przeciwnikiem, którego tak bardzo nie lubicie jest Chrystus.
    Rozmowa ma sens z kimś kto logicznie argumentuje a tu są oszczerstwa, wyśmiewanie a w najlepszym razie przemilczanie argumentu i zasypywanie go kolejnymi oskarżeniami które same w sobie nie są odpowiedzią na argument a jedynie mają go zakryć i odwrócić od niego uwagę. Rozmowa z takimi osobami nie ma sensu bo nie jest rozmowa jest przekrzykiwaniem się.

  • Alex on 4 lutego 2015

    @Krzysztof
    Niby dlaczego ateista nie może się powoływać na argumenty religijne? Skoro wierzący je wskazują jako coś co ich do boga przyciąga, to ateista może je wskazać jako coś co go odpycha.

    Oszczerstwa zdarzają się po obu stronach, wierzący też często się nimi względem ateistów posługują. Nawet na tej stronie można znaleźć przykłady, jak się dobrze poszuka. Problem polega na tym, że wierzący mogą bezkarnie rzucić w ateistę dowolnym bluzgiem. Kiedy ateista odpowie takim samym, to zaraz jakiś Nowak leci z donosem do prokuratury.

  • Przemyslaw Mach on 4 lutego 2015

    mnie Jezus nauczył bardzo ważną rzecz szanować poglądy innych i nie obrażać innych ludzi za ich wypowiedzi w szczególności jak bardzo negatywnie i agresywnie się wypowiadają nie chcę im się zbadać skąd tak na prawdę pochodzi biblia w jaki sposób przetrwała do naszych czasów czy innych czynników potwierdzających jej prawdziwość lub fałszerstwo tylko od razu atakują i szkalują bo coś im się wydaje bo takie mają przekonanie jeżeli nie masz konkretnych dowodów i próbujesz prowadzić rozmowę żeby była po twojej myśli to lepiej się nie wypowiadać

    a co do ciebie Alex to jeżeli nie wierzysz i nie uznajesz pisma za coś autentycznego co może pochodzić do samego Boga to po co się powoływać się na takie żródło które dla ateisty jest fałszywe teraz świat tak promuje nowoczesne życie gdzie wiara w Boga to zacofanie

    napisałeś także w którymś z komentarzy że jeżeli ktoś znalazł by dowody potwierdzające fałsz danej teorii naukowej to świat naukowy by to od razu przyjął mylisz się całkowicie widać że nie masz pojęcia jak funkcjonuje świat jest duża liczba naukowców którzy podważają tak zwane autorytety naukowe i mają na to potężne dowody to w tedy takiemu delikwentowi cofają pieniądze na badania ma zakaz na użytkowanie różnego rodzaju pomocy naukowej labolatoriów czy innych rzeczy i tak jest ze wszystkim na świecie

    jak niezależni ludzie udowodnili korporacji okultystycznej nasa że nie wysłali ludzi na księżyc i w latach 60 tam nikogo nie było to na końcu ten pseudo świat naukowy i tak przyznał rację tej zakłamanej mafijnej instytucji

    która podrabia faktury i wmawia amerykańskim podatnikom że wahadłowce kosztują miliardy $ a w rzeczywistości wyprodukowanie 1 wahadłowca kosztuje mniej niż 10 milionów $ i tak jest ze wszystkim na świecie my żyjemy we fikcji to co widzimy na co dzień i to co nas otacza nie istnieje jest wygenerowane komputerowo przez global po to żeby utrzymać nas w iluzji że jesteśmy wolni a świat jest sprawiedliwy Kennedy powiedział kiedyś że jeżeli ktoś wierzy że świat jest sprawiedliwy to znaczy że został żle poinformowany

  • Alex on 4 lutego 2015

    @Przemysław Mach
    Bój się boga człowieku, nie słyszałeś nigdy o interpunkcji?

    Masz rację, nie uznaję Biblii jako czegoś „autentycznego co może pochodzić do samego Boga”. A tym co mnie skłania do takiego poglądu jest kolosalna różnica jakościowa między ST a NT. Zmiana jaka zachodzi odzwierciedla moim zdaniem zmianę mentalności ludzkości i jej postrzegania boga. Po co się zatem na to powoływać? Pisałeś o podważaniu faktu lądowania na Księżycu. Tak jak sceptycy przeglądają zdjęcia i dokumentację doszukując się nieścisłości, tak ateiści postępują podobnie w przypadku Biblii. W końcu tylko idiota krytykuje coś, czego nie zna.

    Serio udowodniono fałsz misji Apollo 11? A możesz to podeprzeć jakimś sensownym linkiem? Chętnie się zapoznam. Póki co są zgłaszane zastrzeżenia, wszystkie konsekwentnie wyjaśniane przez NASA. Spiskowe teorie towarzyszą ludzkości od zawsze i nasilają się przy przełomowych wydarzeniach.

    Nie wiem jakie są koszty budowy wahadłowców i ty zapewne również. Natomiast koszty budowy jednego B2 Spirit szacuje się na 1,1 do 2,2 mld. $ Koszty zbudowania wahadłowca, zdolnego polecieć w kosmos i wrócić, w takim razie również nie będą się zaliczały do niskich.

    Wiele teorii (pseudo)naukowych, które obalono zostało usuniętych z kanonu wiedzy i dzisiaj funkcjonują jedynie jako ciekawostki, np. teoria flogistonu.

    ==my żyjemy we fikcji to co widzimy na co dzień i to co nas otacza nie istnieje jest wygenerowane komputerowo przez global po to żeby utrzymać nas w iluzji że jesteśmy wolni a świat jest sprawiedliwy==
    Ty w końcu wierzysz w boga czy w matrixa? Bo się pogubiłem.

  • Przemyslaw Mach on 5 lutego 2015

    Ty w końcu wierzysz w boga czy w matrixa? Bo się pogubiłem.

    ja wierzę w Boga i co jest sprzecznego z tym co napisałem bo nie rozumiem ten świat to fikcja jest stworzony sztucznie do danego celu jak byś czytał biblię wiedział byś że Bóg nie utożsamia się ze światem ty nawet pewnie nie wiesz co to jest świat rozumujesz to w ten sposób że chodzi mi o tą planetę cały wszechświat a mi chodzi o to co na ziemi stworzył człowiek rozumiesz więc tym moim tekstem nie podważyłem istnienia Boga ok

    następną rzeczą jest że wszystkie faktury które wystawiają agencje rządowe i inne podległe im podmioty fałszują wszystko i w mawiają ludziom że jest to bardzo drogie niż w rzeczywistości a co do wahadłowca to jeżeli mamy być tacy dociekliwi to ja na świecie nie widziałem wahadłowca który jest w stanie polecieć w kosmos i wrócić on potrafi latać tylko na orbitę około ziemską musi on być cały czas bardzo blisko ziemi żeby nie poleciał w próżnie bo stamtąd już by nie powrócił bo nasa jeszcze stacji paliowych nie zrobiła

    czytałem całe sprawozdanie jak nasa świetnie odpierała zarzuty na fałszywe misje apollo a tak nawiasem ci ludzie którzy polecieli na księżyc byli tak z tego dumni że po powrocie podali się do dymisji po prostu bali się konsekwencji jeżeli fałsz w tamtych latach by wyszedł bo w tedy byli by współodpowiedzialni za wciskanie ludziom kitu

    pamiętaj każdy może wierzyć w to co chcę tylko nie wszystko jest dobre szanuję twoje poglądy dobrze że je posiadasz bo 50% Polaków tego nie ma bo są na to zbyt leniwi żeby samemu do czegoś dojść tu już nie chodzi czy ty masz rację czy ja chodzi oto że ten świat jest zakłamany ty sobie możesz wierzyć że b2 spirit kosztuje tyle i tyle czy w jakieś inne rzeczy wiadomą też jest że nie wszystko co ludzie mówią np o flogistonie o którym napisałeś jest prawdą

    we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek ale jeżeli świat mi coś wmawia obojętnie co to jest to ja w to nie uwierzę ale nie ważne ostatnia rzecz którą ci napiszę jest to że nie podoba ci się to o czym tutaj się pisze i to co komentatorzy na tej stronie piszą to nie wchodż tutaj ja też nie łażę po stronach i piszę im że to czy to jest kłamstwem my nie wierzymy w prawdziwość tego świata i żaden argument twoich autorytetów i naukowców tego nie zmieni ok 😀

    a co do moich znaków interpunkcyjnych jeżeli się nie podoba to się nie czyta

  • Alex on 5 lutego 2015

    @Przemyslaw Mach

    Wybacz, ale Biblia nie jest dla mnie źródłem ani wiedzy o świecie ani moralności. Zaskoczyła mnie po prostu ta wypowiedź o matriksie. Chociaż jak się nad tym zastanowić, to faktycznie świat wg Biblii to faktycznie jest jakiś matrix.

    ==ja na świecie nie widziałem wahadłowca który jest w stanie polecieć w kosmos i wrócić on potrafi latać tylko na orbitę około ziemską==
    O matko. Zapomniałem, że w takich dyskusjach nie wolno się posługiwać skrótami myślowymi. Jak by nie patrzeć lot w kosmos, na Księżyc czy na orbitę okołoziemską jest raczej kosztownym przedsięwzięciem.

    Widzisz, ja nie położę głowy pod topór za twierdzeniem, że Amerykanie faktycznie na Księżycu wylądowali. Być może faktycznie był to kit. Odnoszę się jedynie do twierdzenia, jakoby ktokolwiek ostatecznie i niepodważalnie udowodnił, że było to kłamstwem i w rzeczywistości całość nakręcono w studiu. Zgłaszano, owszem, liczne zastrzeżenia, jednak dla mnie to za mało, by mówić o obaleniu tegoż. Tłumaczenia NASA są dla mnie przekonujące bardziej, niż spiskowe teorie o kręceniu tego w studiu przez Stanleya Kubricka.

    Straszny pesymista z ciebie. Jak dla mnie świat nie jest zakłamany. Jesteśmy po prostu zalani informacjami – tymi prawdziwymi i nieprawdziwymi, mówiącymi prawdę i kłamstwami. Problemem jest ich właściwe filtrowanie. Szukanie we wszystkim kłamstwa nie jest dobrym wyjściem. W końcu równie dobrze można uznać, że wizja boga serwowana nam przez KK również jest jednym wielkim kłamstwem, nieporównywalnie większym niż lądowanie na Księżycu.

    ==ostatnia rzecz którą ci napiszę jest to że nie podoba ci się to o czym tutaj się pisze i to co komentatorzy na tej stronie piszą to nie wchodż tutaj==
    Przedostatni argument wierzącego :) Nie podoba ci się – po co wchodzisz. Wchodzę podyskutować, lubię rozmawiać z ludźmi na różne tematy, w szczególności z takimi, którzy mają odmienne od moich poglądy.

    ==my nie wierzymy w prawdziwość tego świata i żaden argument twoich autorytetów i naukowców tego nie zmieni ok ==
    Odpowiadając w twoim stylu powinienem napisać, skoro tak, to po co w nim żyjecie :)

    ==a co do moich znaków interpunkcyjnych jeżeli się nie podoba to się nie czyta==
    To nie jest kwestia wyłącznie estetyczna. To kwestia szacunku do czytelnika, a także do ojczystego języka.

  • Piotr on 14 maja 2016

    Robert on 30 listopada 2014

    Tak, ja myślę, że wielu ateistów, to zwykli buntownicy, a nie zwolennicy szatana.
    Buntują się przeciwko światu, obłudy, nienawiści.
    Trudny temat, ale prawdziwy.

    Zbigniew on 5 stycznia 2015

    Odp. Ateista to człowiek niewierzący w boga!
    Ateista nie dyskutuje czy bóg istnieje czy nie!
    Dla ateisty boga nie ma i koniec dyskusji!
    Ateista idzie wyprostowany wśród tych na kolanach!
    Pozdrawiam.
    BARDZO MĄDRE WPISY. NIC DODAC NIC UJĄC.

  • Lidia on 25 maja 2016

    Panie Robercie,
    wykonuje Pan wiele dobrej pracy.

    Pozdrawiam

    – Lidia

  • Robert on 25 maja 2016

    Dziękuję za docenienie naszej pracy :)

  • Anna on 6 grudnia 2016

    Tu akurat bym dyskutowała – jeśli Kościół zabierze głos w sprawach polityki, bankowości itd. Jeśli zacznie otwarcie krytykować złe decyzje na poziomie krajowym…to strasznie sobie zaszkodzi. Ludzie, nawet ci którzy chodzą do Kościoła reagują bardzo alergicznie jeśli Księża coś powiedzą na temat polityki. Podczas ostatnich wyborów do Sejmu chyba – czytany był list aby iść na wybory. Słowa nie mówiono na kogo głosować. Ale szum był straszny… co to księży obchodzi, po co się wtrącają w życie publiczne. Dlatego oni robią swoje bo ta reszta wiernych, która im została (ok. 20%) pewnie by przestała chodzić do Kościoła. Pomijam to – że jeśli chcą być uczciwi – to powinni mówić o wszystkim …Ale…

  • Robert on 6 grudnia 2016

    Anna,
    KK istnieje tak długo, że mógłby założyć stronę internetową/instytut badań itd., w której byłaby tylko prawda.
    Ma badaczy, którzy powinni badać prawdę historyczną, ma dostęp do biblioteki watykańskiej.
    Ma wiedzę, której nie rozpowszechnia.
    To jest ich grzech zaniechania.
    Chrystus mówił otwarcie… oni zamykają się w kościołach i udają, że wszystko jest dobrze.

  • Mateusz on 16 lutego 2018

    Większość Ateistów, staje się Ateistami – bo taką etykietkę przyklejom mu Fanatycy religijnii. Młody Człowiek, zadający pytania „Dlaczego”, „Czemu” etc widząc, co ów fanatycy wyprawiają – mając napisane np: „Nie będziesz modlił się do żadnych idoli” wypowiadane z ust kogoś, za którym jest jakiś Idol, jest sprzeczne, więc rodzi pytania. Pytania dla tych – którzy wybrali sobie ściężkę, i jakoś z tej ścieżki otrzymują sporo pieniędzy – są niewygodne. Trudno zaprzeczyć, że otrzymując więc odpowiedź nie wierzysz w boga, jesteś ateista – na młody umysł może przynieść destrukcyjne skótki, czyli sposób uciszenia zagwarantowany, w końcu ateista to zło z pkt widzenia wierzącego.
    Mało kto z was gra w szachy? Czy tylko w warcaby potraficie?

  • Robert on 17 lutego 2018

    Mateusz

    Pisma piszą, że ateista może dostąpić łaski i zbawienie, jeżeli tylko będzie żył według twardego kręgosłupa moralnego z podstawą miłości.

  • Mateusz on 17 lutego 2018

    Źle mnie zrozumiałeś, ale to nic.
    „Ateista” to etykietka, kłamstwo – które powtarzane 100x staje się „prawdą”. Z „Ateisty” dość łatwo zedrzeć ów kręgosłup moralny – w końcu „Ateista w nic nie wieży” – więc łatwo kogoś takiego skorumpować. Z resztą, przykład z Polski… Najpierw wylała czara „Ateistów”, teraz jest fala Matek chcących móc dokonywać aborcji, a pomiędzy tymi wydażeniami facetokobiety, którzy rodząc się facetem/kobietom stają się facetką kobĘm.
    Nie łatwo dojsć do wniosku, że takie „fale” dochodzą do Polski z 2 stron, zachodu ze wschodu – no i oczywiście z za oceanu – tam to bodajże nawet i +20 „płci” jest. W UK dziecko wypełnia formularz z jaką płcią się utożsamia… Pełno też tam dzikusów z pałami wypchanymi maryhą i innymi, jak prochy etc – nie problem znaleźć kogoś kto ma jakieś narkotyki, bo daje 99% że nie trafisz że nie ma, tylko czy sprzeda tyle ile chcesz. 1 kłamstwo, pochodzącę od fanatyka religijnego potrafi wyrządzić większe szkody niż dres który sprawi Ci łomot (osobiste przeżycie, najpierw wlał mi łomot, później postawił whisky, było mineło mam trochę krzywy nos, ale wiem dlaczego). „Ateizm” to takie nasionko umieszone w umyśle, umyśle który wiezy i chce, po to by ów wiarę i chęć podzielić od chęci. Jest to nie jedyny, ale jeden z kilku pierwszych, który jest początkiem rozrostania się chwastwów..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *